Najnowsze informacje
anal pump

Katalońska lekcja demokracji [FELIETON]

Po tym jak hiszpańska policja spałowała 1 października katalońskich wyborców, biorących udział w ramach posiadanej przez Katalonię autonomii w demokratycznie zapowiedzianym i przygotowanym referendum na rzecz niepodległości regionu, trudno będzie Katalończykom kochać dalej Hiszpanię. Nam z kolei jeszcze trudniej będzie się połapać, jak to w końcu z tą europejską demokracją jest. Wolno ją cenić i bronić jej czy nie i kiedy należy to robić, a kiedy nie? Bo kiedy u nas parlament platformersko-peeselowski wybrał nadprogramowych sędziów do TK, to szlachetny sędzia Rzepliński z panią Kopacz i panem Tuskiem nie zauważyli, że demokracja została nadpsuta, a gdy to samo zrobił parlament pisowski, to zaraz powstał Komitet Obrony Demokracji, wśród zwolenników którego znaleźli się i szlachetny sędzia Rzepliński, i pani Kopacz, i z dalekiej Brukseli wspierający go pan Tusk. Poszedł wtedy w Polskę jasny sygnał, że koncesję na psucie demokracji zdobyli sobie dotąd wyłącznie politycy Platformy i PSL-u, zatem PiS, jak tylko doszedł do władzy, nie oglądając się wiele, także dał sygnał, że może demokrację psuć, i nikt mu na to zgody dawać nie musi.
Nie sposób było się doczekać, żeby Parlament Europejski, albo Komisja Europejska, czy nawet Europejski Trybunał Sprawiedliwości wsparły PiS, kiedy ten podnosił sprawę psucia demokracji przez Platformę, ale gdy tylko psuciem demokracji zajął się sam PiS, na baczność stanęły wszystkie instytucje europejskie i ruszyły w bój w obronie straszliwie zagrożonej demokracji w Polsce. Ciekawe, czy teraz, kiedy policja hiszpańska tak niemiłosiernie pałuje katalońskich wyborców, chcących oddać głos w demokratycznych wyborach na podstawie praw przyznanych Katalonii w ramach uzyskanej przez nią autonomii, wszystkie te przesławne instytucje europejskie powstaną razem w obronie zagrożonej demokracji w Hiszpanii. Która demokracja uzyska wsparcie Brukseli? Ta, której bronią męczennicy katalońscy, czy ta, na straży której stoi reżim w Madrycie?
Bo nie od dziś wiemy, że demokracja nie jest równa demokracji i wygrywa ta, za którą stoją potężne siły interesów. I trudno się nawet spodziewać, by była nią demokracja, którą wspierają znienawidzone przez postępową Europę nacjonalistyczne siły separatystów katalońskich, czy dążenia polskich konserwatystów, którym roi się w głowach chęć obrony jakichś zapomnianych już w Europie wartości chrześcijańskich, wśród których na niepoślednim miejscu zawsze znajdzie się pojęcie narodu, zapożyczone z tradycji judaistycznej, gdzie mówi się nie tylko o samym narodzie jako czymś ważnym, ale nawet o „narodzie wybranym” przez Boga do spełnienia z jego udziałem wielkich zadań w historii. Kto w tej sytuacji ceni narody i narodowości nie może znaleźć uznania wśród europejskich demokratów, którzy dwoją się i troją, aby zlikwidować resztki europejskich narodowości, a ponieważ nie udało się tego zrobić ideologią liberalnego tumiwisizmu, to trzeba było sprowadzić do Europy islamskich terrorystów, których aktywność z całą pewnością przyspieszy postępowe dążenia i niewiele tu nawet pomogą separatystyczne dążenia Katalończyków, choć z całą pewnością zapoczątkowane 1 października męczeństwo zjedna im spore uznanie w Europie, przynajmniej na jakiś czas, dopóki ludzie nie zapomną i nie zajmą się czymś nowym i ciekawszym.

Wiesław Kopeć

 

Zobacz kolejny artykuł

Komu dochować wierności? [FELIETON]

Ktoś z internautów nazwał Unię Europejską Unią Uchodźczą w komentarzu pod informacją, że Komisja Europejska …