Najnowsze informacje
anal pump

Felieton – Jest wesoło

Świat zachodni dziwaczeje coraz bardziej. W Holandii od dłuższego już czasu popularne są „asystentki seksualne” w domach spokojnej starości (zdaje się, że także „asystenci”). Wynalazek Holendrów chcą przenieść na grunt niemiecki tamtejsi „Zieloni” (chyba nazwa adekwatna do poziomu myślenia członków tej „radosnej” formacji politycznej). W Hiszpanii z kolei wielkie oburzenie z powodu rażącej dyskryminacji ze względu na płeć w jednej ze szkół katolickich. Szkoła ohydnie przeciwstawia się postępowi, dzieli dzieci na dziewczynki i chłopców, separuje je w jednopłciowych klasach, tym pierwszym proponuje więcej zajęć z szydełkowania, a tych drugich zabiera na wycieczki na stadion Realu Madryt. Będzie zatem kara, bo nie powinno się uwydatniać różnic między płciami, tego wymaga nowoczesne, postępowe myślenie o człowieku. W Ameryce doszukano się już zresztą kilkuset genderowych odmian płciowych istoty ludzkiej i każdy może sobie wybrać według gustu odpowiednią grupę dla siebie.
Z perspektywy postępowego gender katolicyzm postrzegany jest jako ciężka przypadłość umysłowa, powstrzymująca rozwój gatunku ludzkiego, który chciałby się rozwijać bez uwzględniania pojęć dobra i zła z nastawieniem na urzeczywistnianie zasady przyjemności. Wszystko, co utrudnia realizację tej zasady, musi podlegać negacji. Poszukiwanie prawdy nie wchodzi już w grę, bo ta nie ma natury obiektywnej. Jest subiektywnym mniemaniem o sobie i o świecie, a mniemań równoprawnych dopuszcza się tak wiele, jak wielu jest mniemających. Stąd każde rojenie umysłu zyskuje prawo podmiotowości. Jeżeli ktoś powie na przykład w nowoczesnym stylu, że człowiek rodzi się ze swoją orientacją seksualną, w związku z tym nie można jej zmienić, to każda, najprostsza nawet sugestia o potrzebie leczenia dysfunkcji w tej dziedzinie będzie postrzegana jako przejaw agresji, głównie homofobii. Zamykamy się w tej sytuacji na badanie sprawy, definitywnie przecież jeszcze z naukowego punktu widzenia nierozstrzygniętej. W niezauważalny sposób nasze postępowanie nabiera cech sekciarskich, a sekciarstwo eliminuje jakąkolwiek dyskusję i zamyka w ciasnym kręgu wyznawanej ideologii.
Tak jest na przykład z rzekomą dyskryminacją osób LGBT. Jakakolwiek próba stawiania problemu w sposób inny niż uznają to postępowcy, zostanie potraktowana jako przejaw dyskryminacji. Ocena aktywności tego typu osób w kategoriach tradycyjnej etyki będzie już rażącą dyskryminacją. Zapętlamy się coraz bardziej, pozbawiając się powoli szansy na poznawanie świata, który przecież rodzi wiele niespodzianek. Niespodzianki nie zawsze muszą być przejawem normy. Nie możemy już jednak pewnych zjawisk badać, bo okaże się to przejawem dyskryminacji. Dlatego w genderowym świecie nie ma już dewiacji, są same normy. Tak musi być, ponieważ przekreśla się wartość prawdy. Uwstecznienie gatunku ludzkiego w aurze radosnego postępu dokonuje się w zastraszającym tempie. Jest wesoło, zdaje się, że będzie jeszcze weselej.
Wiesław Kopeć

Zobacz kolejny artykuł

Felieton – Widziane ze skarpy

Tym razem tekst naprawdę wakacyjny. Jestem na kuracji, a zatem daleko do naszego pięknego miasta. …