Najnowsze informacje
anal pump

Felieton – Jerzy Ogonowski

W „najbardziej, choć coraz mniej, opiniotwórczym dzienniku w kraju” przeczytałem ostatnio, iż w wyniku wprowadzenia w życie reformatorskich pomysłów obecnego ministra zdrowia nie wszyscy, wbrew zapowiedziom, będą mogli bezpłatnie korzystać z opieki medycznej, ale tylko ci, którzy płacą w naszym pięknym kraju podatek dochodowy. Coś w tym niewątpliwie jest, skoro usługi medyczne mają być finansowane z budżetu, czyli z podatków. Tyle, że podatnikami VAT są wszyscy. Codziennie, płacą za „owatowane” towary i usługi… Ale zostawmy kwestie finansowe. Druga strona medalu, to wzrost biurokracji. Trzeba będzie przetwarzać informacje o „podleganiu obowiązkowi podatkowemu w zakresie podatku dochodowego”. Z wielu źródeł…

Cóż, biurokracja, zgodnie z prawem Parkinsona rozrastać się musi i tyle. A z jakiego powodu, to już kwestia drugorzędna. Same przychodnie, również te prywatne, tworzą „dokumentację” na potęgę. Na wszelki wypadek… Przykład? Jeśli ktoś robił badanie, niekoniecznie skomplikowane, mocno inwazyjne, to niewątpliwie miał wątpliwą przyjemność wypełniać oświadczenie o wyrażeniu zgody, zawierające szereg zapisów głoszących, iż został poinformowany o przebiegu, przeciwwskazaniach i zagrożeniach, zejścia śmiertelnego nie wykluczając, oraz że sam udzielił badającemu wszelkich informacji o swoich chorobach i uzyskał odpowiedź na wszystkie swoje wątpliwości. Zabawny w tej mało radosnej procedurze jest fakt, iż oświadczenie to podpisujemy na życzenie pani z rejestracji, a dopiero potem udajemy się do pomieszczenia, w którym oczekuje nas osoba przeprowadzająca badanie. Oczywiście żadnych informacji, pytań ani wątpliwości z nią nie wymieniamy. Po co, skoro oświadczenie już podpisane?

Żeby było ciekawiej, badający nas specjalista nie musi nam wręczać podpisanego oświadczenia, iż zapoznał się z naszym stanem zdrowia, wysłuchał naszych pytań i udzieli odpowiedzi oraz jest przekonany, że nasz stan psychofizyczny oraz jego wiedza i umiejętności pozwalają na bezpieczne wykonanie badania. A byłoby miło… Choć w naszym pięknym kraju nie ma tak fajnie jak w Ameryce, gdzie sądy za nie uprzedzenie klienta o grożących mu niebezpieczeństwach bez mrugnięcia okiem przyznają kosmiczne odszkodowania. Jak tej pani, która poparzyła się kawą odebraną w okienku Mc Drive. Bo ją nie poinformowano, że kawa jest gorąca i nieostrożne obchodzenie się z kubkiem może spowodować zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia w postaci poparzenia…
Jerzy Ogonowski

Zobacz kolejny artykuł

Widziane ze skarpy

Czy liczba kadencji wójtów, burmistrzów i prezydentów miast powinna być ograniczona? Jak w każdej sprawie …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.