Najnowsze informacje
anal pump

Komu dochować wierności? [FELIETON]

Ktoś z internautów nazwał Unię Europejską Unią Uchodźczą w komentarzu pod informacją, że Komisja Europejska opracowała nowy program sprowadzenia do Europy do roku 2019 kilkadziesiąt tysięcy „uchodźców” – „nie jako przymus, ale zalecenie”. Na szczęście zrządzeniem Opatrzności zmiana władzy w roku 2015 powstrzymała w naszym kraju, przynajmniej na jakiś czas, realizację tego diabelskiego projektu w postaci przekształcenia struktury ludnościowej kontynentu w taki sposób, aby dalsze budowanie społeczeństwa na zasadach wywodzących się z klasycznej filozofii greckiej i jedynej prawdziwej religii objawionej, chrześcijaństwa, nie było już możliwe. Zastąpienie zdrowej tkanki społecznej konglomeratem multikulturowych dziwactw, przed którymi muszą ustąpić zasady zdrowego rozumu, kończy pewien etap w rozwoju Europy, jej kultury i cywilizacji. Pionierzy postępu, wyrastający niewątpliwie z lewicowych nurtów ideowych, jakie na szeroką skalę zainfekowały umysły elit w XX wieku wynaleźli w ostatnich latach nowy sposób na ostateczne spacyfikowanie opornych wobec ich pomysłu przekształcenia kontynentu.
Ponieważ likwidacja chrześcijaństwa nie postępowała dostatecznie szybko w ramach upowszechniania libertyńskiego stylu życia, kilka lat temu celowo wywołano kilka niezrozumiałych wojen na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej, aby wypchnąć stamtąd rzesze zdesperowanych ludzi o zupełnie innej mentalności, religii, obyczajach, innym stylu życia i skierować ich do Europy. Tutaj zaś pod pozorem konieczności udzielania im miłosiernej pomocy, inspirowanej w jednych krajach duchem świeckiego humanizmu, a w innych duchem resztek znienawidzonego i niewygodnego chrześcijaństwa, zaczęto ich przyjmować w ilościach przekraczających wszelki rozsądek, zresztą przy niezrozumiałym wsparciu samego papieża Franciszka, bez zważania na katastrofalne skutki takiego postępowania, i to nie tylko w postaci powiększającego się w lawinowym tempie zagrożenia terrorystycznego, ale przede wszystkim w postaci dokonywania się nieodwracalnych zmian tożsamościowych.
Ten masoński plan, wspierany potężnymi środkami finansowymi przez George’a Sorosa na zawsze już odmieni oblicze kontynentu. Unia nie realizuje wcale programu pomocowego dla autentycznych uchodźców wojennych, tylko program przesiedleńczy, który ma zmienić strukturę ludnościową państw europejskich służącą likwidacji państw narodowych i pewnej jednorodności kulturowej. Procesy te zaszły już tak daleko, że w ich obliczu nasze położenie staje się wyjątkowo trudne. Wejście w struktury Unii Europejskiej nakazuje solidaryzowanie się z partnerami współtworzącymi tę samą wspólnotę polityczną, ale świadomość destrukcji, jakiej podlegają społeczeństwa objęte tą wspólnotą nakazuje zachowanie szczególnej ostrożności. Komu mamy dziś dochować wierności? Partnerom wspólnego projektu politycznego, którzy zdradzają oznaki szaleństwa, czy wielowiekowej tradycji, na czele z chrześcijaństwem, kultywowanej przez przodków? Kto by pomyślał, że w wolnej Polsce po upadku komunizmu będziemy zmuszeni do rozważania tak straceńczych dylematów.
Wiesław Kopeć

Zobacz kolejny artykuł

Widziane ze skarpy…[FELIETON]

Wydarzenie ostatniego tygodnia to fala marszów kobiet w rocznicę „Czarnego protestu”. Już samo zorganizowanie takiego …