anal pump

Zimowe wędkowanie (2)

Błystkę prowadzę zawsze rytmicznie, płynnie, niezbyt szybko. Z długoletniej praktyki wędkowania pod lodem wynika, że okoni nie prowokuje do ataku szybki, chaotyczny, nienaturalny ruch przynęty (podlodowej błystki). A wręcz przeciwnie, raczej odstrasza. Moje wędkarskie doświadczenie nie potwierdza również powszechnie panującego przekonania, że gdy lód pokryty jest warstwą śniegu, a w głąb wody przenika niewiele światła, należy stosować błystki jasne, błyszczące. Jeżeli natomiast lód jest przeźroczysty, a woda rozświetlona dziennym światłem, to korzystniej jest stosować błystki ciemniejsze.
Zdarzało mi się łowić np. sieję na ciemne ołowiane błystki na głębokości 15–20 metrów, gdzie światło prawie już nie dociera. A miętusy – gdy było to jeszcze dozwolone – łowiłem pod lodem nocą, kiedy pod wodą panuje zupełna ciemność i żadna błystka nie jest widoczna. Natomiast na przeźroczystym lodzie w słoneczną aurę łowiłem okonie na złote i srebrne lusterkujące błystki.
Drugą, bardzo finezyjną i wyjątkowo skuteczną metodą wędkowania pod lodem jest łowienie na mormyszkę. Metoda ta wymaga już jednak pewnej wiedzy, odpowiedniego przygotowania oraz specjalnego sprzętu. W przeciwnym wypadku pierwsze próby łowienia ryb tą metodą mogą okazać się zawodne, a nawet zniechęcające do dalszej kontynuacji. Podstawą jest odpowiednie skompletowanie zestawu wędkowego. Wędeczka do połowu tą metodą powinna być lekka i wygodna w uchwycie, ponieważ wędkarz „pracuje” nią przez cały czas łowienia. No i przede wszystkim krótka, w granicach 25–30 cm długości, pozwalająca wędkarzowi z bliska obserwować ruchy kiwoka (sygnalizatora brań).


Tekst i fot. Andrzej Konowrocki

Zobacz kolejny artykuł

Z WĘDKARSKIEGO NOTATNIKA (2)

Dwie doby mocno wieje, z zachodu i południowego zachodu. Na morzu sztorm. Po niebie ciągną …