anal pump

Wabiące zapachy (2)

W obu przypadkach: i w rzece, i w wodach stojących przynętę nasycamy tym samym zapachem co zanętę, ale silniej skoncentrowanym. Pozwoli to na uzyskanie efektu narastającego bodźca i wykorzystanie drugiej funkcji zapachu – zlokalizowanie przynęty przez rybę.
Nie inaczej sprawa przedstawia się wtedy, gdy obiektem naszych połowów jest sum, węgorz oraz miętus – drapieżniki polujące w nocy. W poszukiwaniu ofiar kierują się głównie zmysłem linii bocznej i węchem. Doskonale dają się prowokować do brań zanętami zapachowymi użytymi według schematu jak dla ryb spokojnego żeru, w rzece punktowo lub liniowo, w jeziorze koncentrycznie. W okresie tarła uklei znakomitą zanętą zapachową na sumy i węgorze jest wyciąg z surowego, mielonego mięsa tych ryb.
Dzienne drapieżniki w pościgu za ofiarą kierują się głównie wzrokiem. Ale przy połowie i tych ryb użycie przynęty zapachowej zwiększa nasze szanse. Szczególnie, gdy łowimy na spinning. Drapieżnik – wzrokowiec (pstrąg, szczupak, boleń, okoń, kleń) informację, że w jego pobliżu pojawiła się ofiara odbiera najczęściej za pomocą narządu linii nabocznej. Pościg odbywa się już prawie zawsze pod kontrolą wzroku. Ale następuje moment, kiedy ryba musi w ułamku sekundy zdecydować, czy to, co goniła, jest pokarmem.

Zobacz kolejny artykuł

Czerwcowe karasie (3)

Sprzęt nie musi być wyrafinowany. Karasie łowimy głównie na zestaw ze spławikiem. Gdy jednak woda …