Najnowsze informacje
anal pump

OSTATNI DZIEŃ SEZONU (2)

Wreszcie długo oczekiwany przełom. Zakręt na końcu prostki zmienia oblicze rzeki, nurt przyspiesza. Pojawiają się pierwsze zwałki, doły, rynny, głębokie podmycia burtowe… Niemal wszędzie można napotkać przyzwoitego pstrąga! Natychmiast udziela mi się poczucie euforii. Odzyskuję werwę. Teraz każde poprowadzenie woblera wywołuje wielkie emocje, bowiem w każdej chwili może wyskoczyć z dennych zakamarków i pochwycić go upstrzony kropkami władca tej rzeki. Obieram zatem miejsce za miejscem, z coraz większym entuzjazmem i przekonaniem, że może to właśnie tutaj…
I w końcu pierwsze, delikatne trącenie przynęty. Widzę srebrzysty błysk ryby w nurcie… Pstrąg! Nieduży, wymiarowy. Usiłował pochwycić napływający wobler, ale nienajlepiej mu to wyszło i niestety nie zapiął się. W przypływie emocji rzucam jeszcze raz, już nie reaguje… Więcej nie próbuję, zostawiam go w spokoju, przecież nie przyjechałem tutaj dla takich jak ten – nieco wyrośniętych „fikotów”. Nie one są obiektem mojego pożądania. Wiem, że można tutaj liczyć na coś znacznie bardziej absorbującego. I właśnie tego oczekuję – tego jednego jedynego brania okazałego pstrąga.

Zobacz kolejny artykuł

OSTATNI DZIEŃ SEZONU

Chciałem, żeby było atrakcyjniej niż zwykle. Przecież to już ostatni tegoroczny wyjazd na pstrągi. Za …