Najnowsze informacje
anal pump

Grudniowe miętusy z głębokich łowisk (2)

Żyłka główna ma średnicę 0,35 mm, gdyż w wielu obławianych przeze mnie miętusowych miejscach na dnie leżą bloki skalne, głazy i kamienie z ostrymi krawędziami.
Łowię na haczyki nr 2–6 z zadziorami na trzonku. Dlaczego? Moją ulubioną przynętą na miętusy są rosówki, a dzięki zadziorom przynęta ta dobrze trzyma się na haczyku.
Przeważnie łowię na dwie, trzy rosówki na raz, z tym że jedną z nich dzielę na pół, żeby zwiększyć efekt zapachowy. Na żyłkę pomiędzy krętlikiem a haczykiem nawlekam zawsze małą kulkę z pianki, żeby przynęta unosiła się nieco nad dnem. Czasami uatrakcyjniam rosówki jakimś środkiem zapachowym.
Łowię również na filety z ryb, gdyż duże miętusy odżywiają się głównie rybami. Najchętniej łowię na tłuste ryby morskie, np. na makrele, z których wycinam wąskie paski filetów długości dłoni. Także w przypadku tej przynęty, mała kulka z pianki lub styropianu umożliwia atrakcyjne „kołysanie” się filetu na dnem. Bardzo ważne jest, żeby raz na kilka minut trochę poruszyć przynętą. Zwraca to uwagę miętusa i prowokuje go do brania. Często branie następuje zaraz po podciągnięciu przynęty.
Duże znaczenie w stosowaniu tej techniki odgrywa w miarę czuła szczytówka wędziska.


Tekst i fot. Andrzej Konowrocki

Zobacz kolejny artykuł

Jesień z feederem (1)

Wietrzne, jesienne dni zwykle znacznie utrudniają i komplikują połów długimi wędziskami spławikowymi. Sprawiają, iż przy …