49-letnia kobieta wyskoczy³a z 10 piêtra jednego z bloków przy ulicy Powstañców Styczniowych. By³a to ju¿ druga próba samobójcza tej kobiety, do której dosz³o w tym samym miejscu.


22 czerwca mieszkanka Warszawy wyskoczy³a z 10 piêtra wie¿owca przy Powstañców Styczniowych. Upad³a na zadaszenie nad wej¶ciem do klatki schodowej i prawdopodobnie dziêki temu prze¿y³a. Nieprzytomn± kobietê pogotowie zabra³o do szpitala.
Gdy policjanci zaczêli wyja¶niaæ sprawê, okaza³o siê, ¿e ta sama kobieta próbowa³a pope³niæ samobójstwo 10 kwietnia tego roku, w tym samym bloku. Wtedy policjê zawiadomi³ mê¿czyzna, który spostrzeg³ postaæ stoj±c± na parapecie okna. Wys³ani na miejsce policjanci z³apali kobietê za nogi, gdy ta ju¿ wypada³a z okna. Wtedy uda³o siê unikn±æ tragedii. Kobieta trafi³a wtedy do szpitala, a potem wróci³a do domu.
Dlaczego ponownie zjawi³a siê w P³ocku, nie wiadomo. Z policyjnych ustaleñ wynika, ¿e mieszkañcy bloku widzieli j± na klatce schodowej ju¿ na kilka godzin przed zdarzeniem. Nikt jednak nie zadzwoni³, nie wezwa³ pomocy.
- W tej historii pewnie nikogo nie mo¿na winiæ. Ale jest te¿ ona przyk³adem, ¿e nie mo¿na lekcewa¿yæ tego, co siê dzieje w naszym otoczeniu. Zamykamy siê we w³asnych czterech ¶cianach i czêsto wolimy nie wiedzieæ, czego szuka w naszym bloku obcy cz³owiek. Mo¿e to z³odziej, który chce okra¶æ s±siadów? Nie pytamy jednak, co tu robi, nie wzywamy policji. Po co, to nie nasza sprawa. Gdyby znalaz³ siê kto¶ zaniepokojony widokiem kobiety i powiadomi³ nas, byæ mo¿e nie by³oby tej tragedii - mówi komendant p³ockiej policji insp. Jaros³aw Brach. (jac)