|
W Płocku znów pojawili się oszuści. Tym razem policja szuka nie „urzędników” czy „pracowników pomocy społecznej”, ale „Czechów” i „kuriera”. Mundurowi ponownie apelują do mieszkańców miasta, szczególnie osób starszych o ostrożność w kontaktach z obcymi ludźmi, a nawet unikanie podobnych sytuacji.
W niedzielę, 21 września 82-letni płocczanin wracał z cmentarza. Na Kobylińskiego zauważył czarny samochód. W aucie siedział mężczyzna w wieku około 45 lat, obok niego kobieta w wieku około 40 lat, a z tyłu dwóch chłopców wyglądających na 7 i 15 lat. Gdy starszy pan mijał pojazd, kierowca otworzył drzwi i poprosił o wskazanie drogi do szpitala. Tłumaczył, że on i jego rodzina są Czechami. Ofiara oszustów niczego nie podejrzewając wsiadła do samochodu i pilotowała obcokrajowców.
Już na ulicy Medycznej kierowca auta z kimś rozmawiał przez komórkę. Potem tłumaczył, że z chirurgiem i pilnie potrzebuje wymienić pieniądze i poprosił o wskazanie drogi na pocztę. Starszy pan wskazał więc drogę do urzędu na Bielskiej. Tu jednak okazało się, że poczta jest nieczynna. W tej sytuacji Czech zwrócił się do swojego przewodnika o pomoc, chodziło o pożyczenie 1000 zł. Starszy pan przyznał, że nie ma takiej kwoty, ale być może córka coś poradzi i zabrał cudzoziemców do swojego domu. Tu wręczył im 700 złotych, które miał odzyskać zaraz jak tylko Czesi wymienią pieniądze. Niestety, nie zobaczył już ani pieniędzy, ani tych, którzy go oszukali. Opowiadając całą historię policjantom, nie potrafił podać żadnych szczegółów dotyczących ubioru oszustów, numerów rejestracyjnych auta. Uświadomił sobie jedynie, że wyjątkowo poprawnie mówili po polsku.
Druga historia z cwanym oszustem w roli głównej wydarzyła się w ubiegłym tygodniu. Na jednym ze stoisk w centrum handlowym przy ulicy Królewieckiej pojawił się kurier. 67-letniej sprzedawczyni tłumaczył, że ma paczkę dla jej zmienniczki. Kobieta zgodziła się przyjąć przesyłkę. Usłyszała jednak, że to paczka za pobraniem. Czego się jednak nie robi dla koleżanki. Zapłaciła kurierowi 560 zł i spokojnie czekała na adresatkę. Gdy zmienniczka pojawiła się w pracy, stwierdziła, że żadnej paczki nie zamawiała. Gdy zaaferowane kobiety otworzyły paczkę, znalazły w środku kopertę, w której było pudełko po papierosach, a w nim zwyczajny kamień.
Obie sprawy starają się wyjaśnić policjanci z płockiej dochodzeniówki. Jednak wielkich nadziei na znalezienie sprawców nie ma. Często oszuści przyjeżdżają do Płocka z innych miast i zanim pokrzywdzeni zorientują się, że zostali oszukani, wszelki ślad po przestępcach ginie.
Jak zwykle oszuści na swoje ofiary wybierają z reguły starsze, dobroduszne osoby, które potem nie potrafią określić rysopisów tych, którzy je skrzywdzili.
Dlatego po raz kolejny płocka policja apeluje do mieszkańców miasta o ostrożność w kontaktach z obcymi ludźmi, a w razie jakichkolwiek wątpliwości o informowanie funkcjonariuszy o podejrzeniach pod alarmowym numerem 997.
(jac)
|
|
|
|
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Tygodnik Płocki nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Ten artykuł nie był jeszcze komentowany
|
Dodaj komentarz
|
|
NBP Portal |
|
|
|
|
Wiadomości |
|
|
|
|
Polecamy |
|
|
|
|
Zajrzyj i skorzystaj |
|
|
|
|
Sport w obiektywie |
|
|
|
|
Miasta, Powiaty i Gminy |
|
|
|
|
REKLAMA |
|
REKLAMA 
|
|
|
Telefon dyżurny TP |
|
|
|
|
Ciekawe Linki |
|
Szkoły uczelnie:
Polecamy
Internet
Informacje
Nieruchomości
|
|
|
Informator Mazowiecki |
|
Szpitale, Apteki , Urzędy,
Tel. alarmowe, Kluby, puby, restauracje,
Taksówki, Baseny, Ośrodki Kultury
w Płocku, Sierpcu, Gostyninie oraz Kutnie
|
|
|
Konkurs dla szkół |
|
|
|
|
Kontakt |
|
|
|
|
|