|
Kilka dni temu sąd rejonowy w Płocku orzekł, że w sporze miasta z Klubem Jachtowym PTTK Morka, wygrywają żeglarze. Po 3-tygodniowym okresie uprawomocnienia się wyroku, klub może wystąpić o przedłużenie dzierżawy o kolejne 50 lat. – Jesteśmy usatysfakcjonowani, ale cieszyć będziemy się za kilka dni, gdy wyrok się uprawomocni – mówił Marian Plewako, wiceprezes oddziału PTTK Morka.
Z niewiadomych dla żeglarzy przyczyn Morka dostała w dzierżawę tereny nad Wisłą na 49 lat. Ten okres zakończył się w ubiegłym roku. Członkowie klubu, od początku tego roku występowali do miasta o przedłużenie dzierżawy i wtedy dowiedzieli się, że władze mają inne plany, chcą tam budować port jachtowy.
Oczywiście nikt nie mówił, że Morka zostanie wyrzucona z brzegu Wisły, ale płoccy żeglarze obawiali się, że po remoncie i powstaniu nowych inwestycji, dla nich już nie będzie tam miejsca. Ponieważ nie mogli dogadać się z władzami miasta, poszli po sprawiedliwość do sądu i wygrali.
Zdaniem żeglarzy, jedynym argumentem władz Płocka był projekt wychodzenia miasta w kierunku Wisły. Członkowie Morki też służą mieszkańcom, tymczasem miasto chciało zwracać się do Wisły, ale bez płockich żeglarzy. – Co prawda przedstawiciele miasta twierdzili, że nie chcą nas krzywdzić, że będą inwestować w ten teren, że będzie tam dla nas miejsce, ale miesiące mijają i nic się tam nie dzieje – mówi Marian Plewako. – Dla nas – żeglarzy najważniejszy jest port, a dodatkowo sąd w wyroku uznał, że nie ma żadnych przesłanek, by nas jako gospodarzy tego terenu dyskwalifikować i dostaliśmy przedłużenie dzierżawy.
Przedmiotem sporu były dwie działki przy nabrzeżu wiślanym, na których znajduje się budynek administracyjny i hangar. W projekcie portu jachtowego, część tego terenu przewidziano na molo, jako część spacerową, ale także miejsce do obsługi żeglarzy. Na tym terenie zlokalizowana została także infrastruktura związana z mediami.
– Nie mogę stwierdzić, że miasto przegrało sprawę – wyjaśnia wiceprezydent Tomasz Kolczyński. – Sąd uznał, że należy przedłużyć Morce dzierżawę na kolejne lata. Wystąpiliśmy o uzasadnienie wyroku, żeby dokładnie ustalić, czy werdykt dotyczy tylko działki, na której miałoby powstać molo, czy także tej pod kanalizację, wodociągi itp. Inwestycyjnie jesteśmy przygotowani na każdy wariant.
Dla projektu taki wynik rozprawy sądowej nie niesie zbyt dużych konsekwencji. – Mam nadzieję, że zgodnie z deklaracjami pełnomocników Morki w sądzie, będzie możliwość ulokowania na ich terenie części infrastruktury mediowej – dodaje Tomasz Kolczyński. – Licząc wcześniej na podpisanie porozumienia, planowaliśmy, że budynek Morki zostanie przebudowany na kapitanat, także część hangaru miała być przekazana w użytkowanie klubowi. Obecnie mamy już złożony wniosek o środki unijne, które wspomogą inwestycję. Jestem pełen nadziei, że wszyscy będziemy współpracować, aby stworzyć jak najlepsze warunki i bazę dla miłośników żeglarstwa. Nie tylko pod potrzeby turystyczne, ale także środowiska płockich wodniaków.
Jol.
|
|
|
|
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Tygodnik Płocki nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Ten artykuł nie był jeszcze komentowany
|
Dodaj komentarz
|
|
NBP Portal |
|
|
|
|
Wiadomości |
|
|
|
|
Polecamy |
|
|
|
|
Zajrzyj i skorzystaj |
|
|
|
|
Sport w obiektywie |
|
|
|
|
Miasta, Powiaty i Gminy |
|
|
|
|
REKLAMA |
|
REKLAMA 
|
|
|
Telefon dyżurny TP |
|
|
|
|
Ciekawe Linki |
|
Szkoły uczelnie:
Polecamy
Internet
Informacje
Nieruchomości
|
|
|
Informator Mazowiecki |
|
Szpitale, Apteki , Urzędy,
Tel. alarmowe, Kluby, puby, restauracje,
Taksówki, Baseny, Ośrodki Kultury
w Płocku, Sierpcu, Gostyninie oraz Kutnie
|
|
|
Konkurs dla szkół |
|
|
|
|
Kontakt |
|
|
|
|
|