| Reportaż: Warego Rusowie budzą się ze snu |
22-08-2007 |
|
Stożkowe kamienie pochodzące prawdopodobnie z wczesnego średniowiecza kryją na Wzgórzu Krasino w Smorzewie pod Sierpcem groby wojowniczego plemienia Warego Rusów. Ta obca etnicznie grupa pochodzenia skandynawskiego przyszła do nas z Rusi. – Byli to wojownicy, którzy najmowali się do drużyn ruskich i bizantyjskich. Niewykluczone, iż w połowie XI wieku część z nich sprowadzono na Mazowsze, żeby zapewnić władzę Piastom w zbuntowanej do niedawna krainie – tłumaczy doktor Tomasz Kordala, archeolog z Muzeum Mazowieckiego
Wojowie osiedlili się w kilku punktach Mazowsza. Obok wzgórza Krasino, naukowcy wymieniają Gozdowo i Romatowo oraz miejsce niedawnych badań ratowniczych związanych z budową rurociągu jamalskiego – Kozice Smorzewo. To w sumie 4 cmentarzyska, ale może być też więcej zachowanych do dziś charakterystycznych nekropolii. – Nieboszczyka umieszczano w jamie grobowej, którą następnie obstawiano kamieniami. W grobach pośmiertnych znajdują się też przedmioty. U mężczyzn znajdziemy miecze, topory i włócznie, a u kobiet – biżuterię i ozdoby – opowiada Tomasz Kordala. Ludność miejscowa nie miała zwyczajów pochówków z obudową kamienną. Cmentarze pojawiły się dopiero w pobliżu dużych grodów, jak choćby w Płocku na terenie obecnych Podolszyc. Skrawek ukrytej w ziemi średniowiecznej historii od końca lipca odkrywają pod Sierpcem pracownicy Muzeum Mazowieckiego wraz z naukowcami Instytutu Archeologii i Etnografii Państwowej Akademii Nauk w Warszawie. To pierwsze badania w tym rejonie od ponad 100 lat! Wzgórze Krasino jest dla nich bardzo cenne. – Od momentu odkrycia wzgórza w XIX wieku przez Franciszka Tarczyńskiego, archeologa-amatora z Płocka i towarzyszącego mu lekarza Leona Rutkowskiego z Płońska do dzisiaj jest ono nieużytkiem. Daje możliwość przebadania w dużym stopniu dobrze zachowanego cmentarzyska przy użyciu nowoczesnych urządzeń metod archeologicznych – tłumaczy Tomasz Kordala. Przeszło 100 lat temu archeolodzy eksplorowali ze wzgórza jedynie 5 pochówków. Tym razem współcześni badacze chcą przekopać wzgórze, żeby znaleźć szkielety i wyposażenie pośmiertne grobów i aby określić, w jaki sposób zakładane były te charakterystyczne cmentarzyska. Naukowcy czasu mają dosyć dużo, bo program badawczy może trwać do 2010 roku. Ważne jest również to, że wyniki badań znajdą się w wydaniu monograficznym. Z przejęciem o swojej pracy na wzgórzu opowiada Marek Dulinicz z Instytutu Archeologii i Etnografii PAN, dla którego wielkim przeżyciem jest dosłowne podążanie śladami Tarczyńskiego. – Początkowo myśleliśmy, że odkrywane przez nas groby zniszczyła orka, tymczasem okazało się, że trafiliśmy na groby, które eksplorowali nasi poprzednicy – tłumaczy. Ani Tarczyński, ani Rutkowski nie mieli jednak zdobyczy dzisiejszej cywilizacji. Ich prace nie były tak szczegółowe jak dzisiaj. – Nie zauważyli fragmentów naczyń, szklanych paciorków, kabłączków skroniowych – wymienia Dulinicz, którego zafascynował także sposób obróbki ogromnych kamieni. Marzy mu się odkrycie grobu wojownika z grotem włóczni lub ostrogami, choć ma także świadomość, że przy takich pracach odkrywkowych rzadko występują militaria, uzbrojenie czy monety. Przede wszystkim chciałby jednak znaleźć niezniszczony grób i przebadać go współczesnymi metodami archeologicznymi typu analizy chemiczne, węglowe czy pyłkowe. To wszystko po to, by dowiedzieć się jak przebiegał obrzęd pochówkowy i dla uściślenia zbyt mało precyzyjnej chronologii grobów. Pohulanka pod ziemią Również i w innym zakątku ziemi sierpeckiej w Kurowie prowadzone były prace archeologiczne. Kawałek brzytwy, osełka i sfałszowana srebrna moneta są dowodem na to, że koło Sierpca, na ówczesnym szlaku handlowym w XVII wieku stała karczma. Była świetnym miejscem na postój. Stąd było już zaledwie 12 km do Sierpca, 6 km do Gozdowa i mniej więcej 12 km do Bielska. – Kiedy trzy lata temu po raz pierwszy tu przyjechaliśmy, nie wiedzieliśmy, co odkryjemy. W tym roku wiemy na pewno, że karczma istniała – tłumaczy Małgorzata Kwiatkowska, prezes Stowarzyszenia Jagiellończyków oraz współorganizator warsztatów archeologicznych dla młodzieży licealnej z Płocka i Sierpca. Tegoroczne warsztaty odbywały się także pod opieką Muzeum Mazowieckiego. Celem spotkania było poznawanie przeszłości ukrytej w ziemi oraz spotkanie z pracownikami naukowymi. Cel osiągnięto w stu procentach. – Mamy tu pozostałości karczmy z drewna na fundamentach kamienno-ceglanych, jest też jama zasobowa, w której zachowały się składowane tutaj pęknięte naczynia – tłumaczy Krzysztof Matusiak, archeolog z Muzeum Mazowieckiego. Istnienie obiektu potwierdziły też zapiski w Słowniku Geograficznym Królestwa Polskiego z XIX wieku. – W tym roku odkryliśmy większą część pozostałości po karczmie. Podobna jest do obecnej „Pohulanki” w Sierpcu – mówi archeolog. Do dziś zachowały się tutaj obok ceramicznych skorup także złamana brzytwa, sprzączka do pasa, kamienna osełka i boratynka – słabo zachowana drobna moneta, fałszowana przez urzędników Jana Kazimierza. Najstarsze zabytki pochodzą z XVII w. Młodzież poznała również etnografię regionu. Cenną lekcją okazały się sobotnie wycieczki do skansenu w Sierpcu, gdzie pojawiali się twórcy ludowi, przybliżający dawną pracę rękodzielniczą na wsiach. Uczestnicy warsztatów nie spodziewali się, że lekcja historii w wakacje może być tak ciekawa. BeeS
|
|
|
|
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Tygodnik Płocki nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Ten artykuł nie był jeszcze komentowany
|
Dodaj komentarz
|
|
NBP Portal |
|
|
|
|
Wiadomości |
|
|
|
|
Polecamy |
|
|
|
|
Zajrzyj i skorzystaj |
|
|
|
|
Sport w obiektywie |
|
|
|
|
Miasta, Powiaty i Gminy |
|
|
|
|
REKLAMA |
|
REKLAMA 
|
|
|
Telefon dyżurny TP |
|
|
|
|
Ciekawe Linki |
|
Szkoły uczelnie:
Polecamy
Internet
Informacje
Nieruchomości
|
|
|
Informator Mazowiecki |
|
Szpitale, Apteki , Urzędy,
Tel. alarmowe, Kluby, puby, restauracje,
Taksówki, Baseny, Ośrodki Kultury
w Płocku, Sierpcu, Gostyninie oraz Kutnie
|
|
|
Konkurs dla szkół |
|
|
|
|
Kontakt |
|
|
|
|
|