Najnowsze informacje
anal pump

Znajdź przodka w sieci!

Wszystko na to wskazuje, że już za kilka lat, a być może nawet wcześniej, jeśli  rodzice i rodzeństwo dzieci uczęszczających do szkół podstawowych odetchną z ulgą. W wielu szkołach, jednym z obowiązkowych zadań jest wykonanie drzewa genealogicznego rodziny. W pracę domową angażują się wszyscy członkowie rodziny, bo trzeba znaleźć portretowe zdjęcia przodków, dalszą rodzinę odpytać na okoliczność powiązań, przypomnieć sobie dokładne daty urodzin i śmierci protoplastów rodu. Na koniec potrzebny był jeszcze ktoś ze zdolnościami plastycznymi i powstawała pamiątka na całe życie. Najprawdopodobniej już wkrótce za dorosłych to zadanie wykonywać będzie komputer. Wystarczy wpisać imię i nazwisko osoby poszukiwanej, a na ekranie komputera wyskoczy więcej informacji na temat naszych przodków.

Archiwum Państwowe w Płocku i Stowarzyszenie Przyjaciół Archiwum realizują nowatorski w skali kraju projekt, składający się z 2 części: budowanie internetowej bazy danych akt stanu cywilnego parafii rzymskokatolickiej w Płocku za lata 1867 – 1907 oraz skanowanie tychże akt. Projekt w drugiej jego części jest realizowany dzięki współfinansowaniu Fundacji Fundusz Grantowy dla Płocka.
Nigdzie w Polsce taki projekt nie jest realizowany, nikt nie wpadł wcześniej na pomysł, by dane o mieszkańcach miasta wpisać do komputera tak, by dostęp do nich był ułatwiony. Czy jest to rzeczywiście potrzebne? – Oczywiście, że tak. mamy mnóstwo sygnałów, nie tylko z kraju, także z zagranicy od ludzi, którzy właśnie w ten sposób znaleźli swoich przodków – tłumaczy Magdalena Tyska, koordynator projektu.
– Uznaliśmy, że łatwiej jest dotrzeć do sieci, niż szukać w księgach parafialnych, które, co tu mówić, z roku na rok są w coraz gorszym stanie.
Projekt obejmuje zeskanowanie akt stanu cywilnego Parafii rzymskokatolickiej w Płocku, z okresu rosyjskojęzycznych wpisów, w ilości 42 647 aktów urodzeń, małżeństw, zgonów, budowę bazy danych i umieszczenie jej na stronie internetowej archiwum. Wpisy w bazie danych będą w języku polskim, natomiast skany aktów w języku oryginalnym, czyli rosyjskim.
Dodatkowo z bazy, wraz z zeskanowanymi aktami, będzie można skorzystać w sieci wewnętrznej, na sześciu stanowiskach komputerowych w Pracowni Naukowej w siedzibie archiwum. Dzięki temu oryginały akt zachowane zostaną przed zniszczeniem. Osoby szukające informacji, między innymi o swoich przodkach, korzystać będą z cyfrowej postaci aktów.
Na pytanie, czy taka baza jest potrzebna, natychmiast pada odpowiedź, że tak. Tylko w 2008 roku kilkaset osób przejrzało w siedzibie Archiwum Państwowego w Płocku ponad 20 tys. jednostek archiwalnych w celu odszukania wiadomości o swoich przodkach. Kiedy informacje znajdą się w sieci, znacznie więcej osób zechce wyjaśnić, jak toczyły się losy ich rodzin.
Kolejna grupa osób zlecała takie poszukiwania na odległość, a pracownicy archiwum za odpłatnością wertowali księgi w poszukiwaniu przodków zleceniodawców. Teraz każdy użytkownik będzie mógł prowadzić takie poszukiwania samodzielnie, nie ponosząc żadnych opłat. Dla osób niedysponujących klawiaturą z polską czcionką, będzie specjalny interfejs oraz informacja w języku angielskim, podpowiadająca jak korzystać z bazy.
Na dziś, jak ocenia Renata Kowalska, skarbnik Stowarzyszenia, postęp prac przekroczył 70%. – Chociaż strona jest jeszcze w budowie, można na nią wejść i skorzystać z informacji tu zawartych – mówi.
Jak to zrobić? Przede wszystkim trzeba odnaleźć właściwą stronę w internecie www.archiwum.plock.com/ acts.php. Potem w wyszukiwarkę należy wpisać imię i nazwisko osoby poszukiwanej. – Jeśli wpiszemy na przykład nazwisko Jan Kowalski, to powinny nam wyskoczyć wszystkie osoby o tym nazwisku – wyjaśnia M. Tyska. – Jeśli podamy więcej informacji, tych nazwisk będzie mniej. Przy nazwisku powinny się też pojawić, albo sami możemy te dane wpisać: imiona rodziców, nazwisko panieńskie matki, rok urodzenia, parafia. W przypadku aktów małżeństw wyświetlane są obie strony, które stawały do aktu.

Nasze dane trafią do archiwów po stu latach
Na razie do bazy wprowadzane są dane zawarte w księgach stanu cywilnego do roku 1907. Wkrótce do archiwum powinny być przekazane księgi z 1909 roku. Księgi przekazywane są do archiwum z Urzędów Stanu Cywilnego dopiero po upływie 100 lat.
W archiwum znaleźć można też metrykalia sprzed 1867 roku. akta te napisane są w języku polskim i dostęp do nich jest dużo łatwiejszy.
Bywa, że księgi są w bardzo złym stanie, zniszczone przez lata i zawieruchy wojenne. Zeskanowanie wszystkich dostępnych aktów pozwoli na ich zabezpieczenie na przyszłość. Realizacja tego zamierzenia planowana jest na kolejny, 2010 rok.
W sieci znajdziemy więc dane starsze niż 100 lat. Po wszystkie inne, te młodsze, musimy udać się do Urzędu Stanu Cywilnego.
Najprawdopodobniej wszystkie dostępne dane znajdą się w sieci do końca tego roku. I choć na razie strona jest w budowie, to już słychać mnóstwo pozytywnych głosów od osób, zwłaszcza tych, które mieszkają za granicą, że bez problemu znajdują swoich przodków.
Członkowie Stowarzyszenia chcieliby szybciej zakończyć prace i umieścić w bazie danych jak najwięcej informacji. Niestety, nie jest to możliwe, a na przeszkodzie stoi brak pieniędzy. Pieniądze z Funduszu Grantowego (12 034,16 zł) wystarczą zaledwie na opłacenie honorarium osoby skanującej. A przecież największe koszty to sama aparatura skanująca, która odmawia posłuszeństwa, a na nową nie ma pieniędzy. Gdyby znalazły się dodatkowe środki, na stronie internetowej dane pojawiałyby się znacznie szybciej.
Płockie Archiwum Państwowe realizując projekt ze Stowarzyszeniem Przyjaciół stawiają w Polsce pierwsze kroki w tej dziedzinie. – Rzeczywiście jesteśmy pionierami, ale już wiadomo, że inne placówki zamierzają iść w nasze ślady – mówi M. Tyska. – Trudno się dziwić, bo przecież coraz więcej informacji czerpiemy z internetu i jest to znacznie łatwiejsze niż przyjście do nas i szukanie w księgach lub przeglądanie mikrofilmów. Warto ponadto podkreślić, iż korzystanie z bazy online jest i będzie bezpłatne. Zamawianie kopii, zarówno skanów, jak i wydruków z nich, a część klientów składa takie zamówienia, objęte będzie natomiast 50% zniżką.
Jola Marciniak
jola.marciniak@tp.com.pl

Zobacz kolejny artykuł

Dachowanie samochodu w Bończy

W sobotę, 4 listopada około godziny 8.30 doszło do niebezpiecznego zdarzenia w miejscowości Bończa na …