Najnowsze informacje
anal pump

Zaświaty Dantego i Dalego

Arcydzieło światowej poezji, pochodząca z 1321 r. Boska Komedia Dantego wciąż niepokoi, zachwyca i inspiruje nasz nowoczesny wiek XXI. Mieniące się znaczeniami, wielowarstwowe dzieło włoskiego poety i myśliciela, najwybitniejszego twórcy okresu średniowiecza, od chwili powstania przyciągało komentatorów i artystów. Od 13 listopada fascynujące, oryginalne ilustracje Salvadora Dali do Boskiej Komedii podziwiać można w Płockiej Galerii Sztuki. Dantejski typ wyobraźni widoczny jest u Goi i Boscha, inspirował Chopina i Czajkowskiego. Nawiązywali doń Juliusz Słowacki i Zygmunt Krasiński. Motywy dantejskie podejmowali kompozytorzy, malarze i poeci.
Co sprawia, że dzieło Dantego jest wciąż nośne? Przede wszystkim sam poeta dostarczył klucza do interpretacji Boskiej komedii. Można ją odczytywać dosłownie, przenośnie, w sferze etycznej i w sferze przeżyć duchowych. Jedni zachwycają się wysokim napięciem i żarem tego wyjątkowego poematu religijno-moralnego. Inni – miłością do Beatrycze, która uwielbiana przez narratora nabiera cech anielskich. Wszystkich porusza zespolenie dobra i piękna, które według Dantego, w najdoskonalszej postaci znajduje się w Bogu.
Boska Komedia jest poruszającym snem o świecie umarłych i nieśmiertelnych. Razem z Dantem wędrujemy po zaświatach, dotykając winy i kary, dobra i zła, potępienia ale i zbawienia. Zanurzamy się w tajemniczą liczbę 3. Całość składa się bowiem z 33 pieśni pisanych tercyną, bohater wędruje przez dziewięć kręgów piekieł (3×3), dziewięć tarasów czyśćca, dziewięć sfer niebieskich. Jeśli dodać do tego trzy furie, trzy prorocze sny, wszystkie cytaty i aluzje, a także fragmenty improwizacyjne, nie dziwimy się opinii, że Dante wyprzedził o wiele stuleci orkiestrę symfoniczną.
Boska Komedia była też wielokrotnie ilustrowana, a Dantego i Beatrycze rysował sam Botticelli. W 1950 r. rząd włoski zwrócił się do Salvadora Dali, by zilustrował jubileuszowe, ekskluzywne wydanie Boskiej Komedii. Wybór artysty nie był przypadkowy. Kontrowersyjny Salvador Dali konsekwentnie wyznaczał swój świat w dziejach sztuki. Związany z surrealizmem nawiązywał do snów, halucynacji, ale jednocześnie posługiwał się perfekcyjnym rzemiosłem artystycznym wziętym od klasyków. Jego widzeniu sztuki i świata najbliższe jest chyba konwulsyjnie skłębione Inferno (Piekło). W drzeworytach do fragmentów Raju zachwycają rozświetlone kolory.
Wydawcy wielkiego dzieła Dantego dołączyli do ilustracji Salvadora Dali tzw. dekompozycje, czyli egzemplarze jednego drzeworytu, rozłożone na poszczególne warstwy koloru. Każdy kolor położony na osobnej płycie bukszpanowej pozwala prześledzić proces twórczy i ukazuje ogromny nakład pracy, do wykonania użyto ponad 3.500 płyt.
Wyjątkową kolekcję ilustracji Salvadora Dali zyskała dyrektor Bożena Śliwińska od jej właściciela Jakuba Lepa. Nie jest wykluczone, że toruński marszand użyczy galerii jeszcze innych, równie fascynujących zbiorów np. grafikę Chagalla.
Sobotni wernisaż (13 listopada) był wydarzeniem artystycznym i towarzyskim. Pierwszy kontakt organizatorzy umożliwili tylko 100 osobom zaproszonym, w kolejne dni galeria zaprasza na zwiedzanie (do końca grudnia), najlepiej z katalogiem w ręku, gdzie są odpowiednie cytaty w tłumaczeniu Edwarda Porębowicza i komentarze. Płocka Galeria Sztuki przygotowała też cykl spotkań z ludźmi sztuki, które przybliżą wielkie dzieło Dantego i zafascynowanego nim Salvadora Dali.
Ekspozycję otworzył prezydent Płocka Mirosław Milewski. Fragmenty Boskiej Komedii czytał aktor Teatru Płockiego Henryk Jóźwiak, a Dorota Lachowicz z Warszawskiej Opery Kameralnej dała koncert pieśni hiszpańskich.

Lena Szatkowska

Zobacz kolejny artykuł

Dachowanie samochodu w Bończy

W sobotę, 4 listopada około godziny 8.30 doszło do niebezpiecznego zdarzenia w miejscowości Bończa na …