Najnowsze informacje
anal pump

Za drogi krajowe odpowiada GDDKiA

Mieszkańcy Płocka z niecierpliwością oczekują na powstanie obwodnicy północnej miasta. Okazuje się jednak, że lokalizacja inwestycji budzi niezadowolenie właścicieli nieruchomości w Boryszewie Nowym. Jeden z nich zarzuca Urzędowi Gminy w Radzanowie, że nie poinformował go wcześniej, że przez jego działkę będzie biegła droga krajowa nr 60.

Nasz czytelnik kupił działkę w Boryszewie Nowym w czerwcu 2003 roku. Zanim jednak dokonał transakcji, sprawdził, jakie według planu zagospodarowania przestrzennego gminy jest przeznaczenie działki.
– W tym rejonie miała być zabudowa usługowa i mieszkalna. Dlatego zdecydowałem się na kupno działki. Dopiero w 2008 r. od geodetów dowiedziałem się, że moja własność zostanie w całości zajęta pod budowę obwodnicy północnej Płocka. Kiedy pytałem o to w Urzędzie Gminy w Radzanowie, wciąż słyszałem odpowiedź, że w gminie nikt nic o tym nie wie. Potwierdzenie tej informacji uzyskałem w Urzędzie Miasta w Płocku, starostwie powiatowym i w warszawskim oddziale Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Jednak wszyscy po dokładne informacje odsyłali mnie do Radzanowa – żali się czytelnik.
– Gmina nie odpowiada za wyznaczanie przebiegu dróg krajowych – informuje wójt gminy Radzanowo Tadeusz Pokorski.
– Plan zagospodarowania przestrzennego obowiązujący w gminie został uzgodniony ze wszystkimi instytucjami. Także z GDDKiA, która w piśmie z 21 października 2001 roku poinformowała nas, że na działkach nr 206 w Boryszewie Nowym nie przewiduje żadnych inwestycji. Wówczas obowiązywała stara koncepcja przebiegu obwodnicy północnej Płocka, która miała przecinać pod kątem 45 stopni obecne skrzyżowanie ulic Boryszewskiej i Żyznej. Ta koncepcja uległa jednak zmianie. Zarówno GDDKiA, jak też Urząd Miasta zaczęły forsować nowy przebieg obwodnicy, który jest bardziej ekonomiczny, ponieważ wymaga wybudowania mniejszej ilości mostów. Początkowo oprostestowaliśmy nową koncepcję. Przez blisko pół roku trwały uzgodnienia, które ostatecznie zakończyły się porozumieniem pomiędzy Urzędem Gminy i Urzędem Miasta Płocka. Nie chcieliśmy być ostatnim hamulcowym tak ważnej dla miasta inwestycji. Ostatecznie nowy przebieg obwodnicy został wyznaczony między innymi przez działki nr 206, które były najmniej zainwestowane – mówi o szczegółach Marek Justyński z Urzędu Gminy w Radzanowie.
Władze gminy nigdy z przebiegu obwodnicy północnej nie robiły tajemnicy przed mieszkańcami. Ponadto warto zaznaczyć, że przepisy, na podstawie których GDDKiA przygotowuje swoje inwestycje, są nadrzędne do miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Zanim inwestycja się rozpocznie, właścicieli gruntów na trasie jej przebiegu czeka wywłaszczenie.
– W GDDKiA uzyskałem informację, że po uzyskaniu pozwolenia na budowę, zostaną przysłani rzeczoznawcy, którzy oszacują wartość nieruchomości i na tej podstawie zostaną wypłacone pieniądze. W podobnej sytuacji jak ja są jeszcze 3 osoby, które stracą swoje działki. Jedna z nich już się pobudowała i obwodnica będzie przebiegała bardzo blisko domu – dodaje nasz czytelnik.
Jak informowaliśmy czytelników Tygodnika Płockiego, szanse na wybudowanie obwodnicy północnej Płocka przed 2013 rokiem są raczej niewielkie.
– Posiadamy decyzję środowiskową i rozpoczęliśmy prace nad materiałami, które zezwoliłyby na realizację inwestycji, ale biorąc pod uwagę aktualną sytuację budżetową, te prace zostały zawieszone. Będziemy starali się je kontynuować, jeśli otrzymamy informacje, że zostały środki na 2010 rok. To nie są duże pieniądze. Jednak patrząc na potrzeby ogólnopolskie, nastąpiła ocena tego, co jeszcze można zrobić w ramach budżetu 2007 – 2013 i podjęto decyzję, żeby obwodnicę północną Płocka przygotować do realizacji w ramach budżetu po 2013 roku – powiedział nam dyrektor warszawskiego oddziału GDDKiA Wojciech Dąbrowski.
Jest jednak światełko w tunelu. Wszystko zależy od tego, jak duże będą oszczędności z tegorocznych inwestycji drogowych.
– Jeśli potwierdzą się informacje o oszczędnościach, pod koniec tego roku lub na początku przyszłego podejmiemy decyzje, które zadania inwestycyjne będzie można kontynuować – tłumaczy Wojciech Dąbrowski.
Gdyby optymistyczna wersja prezentowana przez szefa warszawskiego oddziału GDDKiA potwierdziła się, to w przyszłym roku mógłby powstać projekt obwodnicy północnej, a w latach 2011 – 2012 nowa droga łącząca Płock z Goślicami zostałaby wybudowana. Według GDDKiA na realizację inwestycji potrzeba prawie pół miliarda złotych.
– Trzeba jednak zaczekać do końca tego roku. Problem nie dotyczy tylko obwodnicy północnej Płocka. Na Mazowszu są inne inwestycje drogowe w tej samej sytuacji. Dopiero po dokonaniu bilansu środków, które zostały po zrealizowanych inwestycjach., będziemy mogli podjąć decyzję, które przedsięwzięcia będziemy mogli kontynuować – dodaje Wojciech Dąbrowski.
Jacek Danieluk

Zobacz kolejny artykuł

Dachowanie samochodu w Bończy

W sobotę, 4 listopada około godziny 8.30 doszło do niebezpiecznego zdarzenia w miejscowości Bończa na …