Na pytanie, co s?ycha? w wielkim ?wiecie, odpowiada si? pytaniem – a co nie czytasz gazet? Bo te? i gazety, zw?aszcza kolorowe czasopisma okre?lane mianem kobiece, s? ?r?d?em wiedzy wielu ludzi o gwiazdach, artystach i ludziach s?awnych.Najcz??ciej jednak s? to plotki, kt?re zwykle mijaj? si? z prawd?. Byle by?o sensacyjnie. U nas b?dzie i sensacyjnie, i prawdziwie, a wszystko dlatego, ?e ?r?d?em naszych informacji by?a Gra?yna Zieli?ska, bez w?tpienia najpopularniejsza p?ocka aktorka. Jak si? zostaje aktork?? – Nie, w moim przypadku wcale nie wydarzy?o si? nic szczeg?lnego – m?wi ze ?miechem Gra?yna Zieli?ska: -. Po prostu pewnego dnia we wczesnym dzieci?stwie, jeszcze w pocz?tkach szko?y podstawowej, tak si?, ?miesznie m?wi, poczu?am najprawdziwsze powo?anie. Wtedy zacz??am marzy?, by zosta? aktork? i cho? trudno m?wi?, ?e wtedy to tkwi?o we mnie, ?e nie chodzi?o mi tylko o to, by si? ?adnie ubiera? i by? na ok?adkach czasopism, to chcia?am by? aktork? tak na powa?nie. Nikt z rodziny nie pracowa? w tym zawodzie, cho? talenty artystyczne, plastyczne mia?a moja mama. A ja zacz??am recytowa? w szkole, na akademiach, lubi?am te wyst?py, oklaski, k??ka teatralne. Jest tak?e dow?d na to, ?e te marzenia o aktorstwie by?y bardzo mocne. Pani Gra?yna od 6 roku ?ycia, na swoj? ogromn? pro?b? zacz??a chodzi? na zaj?cia k??ka baletowego: – D?ugo si? uczy?am, a? do lat m?odzie?czych, prawie do matury. Potem jeszcze zapisa?am si? do zespo?u ta?ca ludowego. Od III klasy zawodniczo uprawia?am gimnastyk? sportow?. By?am bardzo aktywna. Dzi? pewnie nikt by nie pomy?la?, ?e by?am sportowcem, ?e potrafi? ta?czy? i nawet dzi? jeszcze zrobi?, cho?by grand bat mant, gwiazd?, pozycje klasyczn? r?k, n?g i znam takie rzeczy, kt?re w zawodzie bardzo mi si? przyda?y. Moralno?? pani Dulskiej Po latach nauki, ?wicze?, wreszcie przysz?a pierwsza rola w zawodowym teatrze, przed prawdziw? publiczno?ci? i rodzin?. By?a to rola Hesi w „Moralno?ci Pani Dulskiej” i to nie z byle kim, bo sztuk? re?yserowa?a Maria Kaniewska, znakomity pedagog, a pani? Dulsk? zagra?a Hanka Bielicka. – Dla pocz?tkuj?cej, nieopierzonej zupe?nie aktorki, kt?ra w szkole sporo si? nauczy?a, ale o teatrze wie jeszcze niewiele, by?o to wyzwanie, zaszczyt. Wyobra?a sobie pani przychodzi? codziennie do teatru na pr?b?, podczas kt?rej obcuje si? z pani? Hank? Bielick?, ju? wtedy legend? polskiej estrady, osob? bardzo s?awn?. A jeszcze jak z jej ust s?yszy si? pochwa?y, ?e b?d? ze mnie ludzie. Co wi?cej, mog?o mi by? bardziej potrzebne do szcz??cia. To by?o ogromne wzruszenie, na dodatek po raz pierwszy na scenie widzieli mnie rodzice, obok Hanki Bielickiej. To by?o co? wspania?ego. Zreszt? wtedy po raz pierwszy zrozumia?am, ?e prawdziwa gwiazda, a tak? by?a pani Bielicka, musi by? ?wietnie przygotowana do swojej pracy, do pr?by, wcale nie musi stroi? foch?w, ani nosi? futer, ?eby wszyscy wiedzieli, ?e jest artystk?. Bardzo mi wtedy imponowa?a. Przez wszystkie lata na p?ockiej i nie tylko scenie, Gra?yna Zieli?ska zagra?a mn?stwo r?l. I to nie tylko w przedstawieniach dla doros?ych, ale tak?e dla dzieci. Na pytanie o t? m?odziutk? publiczno??, bez namys?u odpowiada. – Jest to trudniejsza publiczno??. Je?li si? j? zdob?dzie, jest najwdzi?czniejsza. Dzieci s? spontaniczne, niczego nie kryj?, nie maskuj?, jak im si? nie podoba, to od razu pokazuj?, ze jeste? beznadziejnym ba?wanem. Zyska? sympati? i uwag? dzieci jest szalenie trudno. Starsi widzowie, jak im si? nie podoba przedstawienie, to i tak zachowuj? si? jak w teatrze. Ja mam t? zalet?, nieskromnie powiem, ?e ?atwo nawi?zuj? kontakt, ale jeszcze musz? zainteresowa?. Na szcz??cie to mi si? udaje. A mam tego dowody, bo potem dzieciaki poznaj? mnie na ulicy. Nieodmienn? cech?, kt?ra towarzyszy aktorowi jest popularno??. Gra?yna Zieli?ska mo?e powiedzie? z ca?? stanowczo?ci?, bo prze?y?a to na w?asnej sk?rze, ?e popularno??, kt?ra daje telewizja, nie da si? z niczym por?wna?. Wcze?niej, gdy gra?a w teatrze i w szko?ach w edukacyjnych programach, zna?y i rozpoznawa?y j? dzieci. Po roli w popularnym serialu, wszyscy. 13 posterunek A jak si? trafia do popularnego serialu? – W ?yciu nie przypuszcza?am, ?e jeszcze mo?e mnie spotka? co? takiego. Jestem dowodem na to, ?e trzeba czeka? na swoje pi?? minut, a ono si? pojawi. A wszystko zacz??o si? od zbiegu okoliczno?ci. Pozna?am Adama Hanuszkiewicza, kt?rego nasz dyrektor zaprosi? do teatru i zrobi? on przedstawienie, w kt?rym zagra?am. Okaza?o si?, ?e jest tak zadowolony z pracy ze mn?, co dla mnie by?o czym? fantastycznym, ?e zaprosi? mnie, bym go?cinnie zagra?a rol? piastunki w przedstawieniu „Romeo i Julia” w Teatrze Nowym w Warszawie. Oczywi?cie si? zgodzi?am. I prosz? sobie wyobrazi?, ?e po dw?ch dok?adnie latach mam telefon do domu. Dzwoni pani, m?wi ?e jest z filmu, a dzwoni dlatego, bo przed dwoma laty widzia?a mnie na premierze „Romea i Julii”, a chcia?a mnie zaprosi? do zagrania epizodu w filmie. To by? „13 Posterunek”. Co prawda, zagra?am epizodzik, ale to by? pierwszy krok. Pani Monika, ta kt?ra mnie wypatrzy?a, ma inn? kole?ank?, kt?ra szuka?a ludzi do nowego serialu. Okaza?o si?, ?e szukaj? kogo? do roli gospodyni ksi?dza. I tak trafi?am na plan „Miasteczka”. Teraz jestem kojarzona, jako gospodyni ksi?dza, rozpoznawana przez ludzi, co mnie szalenie zdumia?o. Jestem zaskoczona, bo ludzi, kt?rzy mnie znaj? z serialu, jest mn?stwo. Zaczepiaj?, prosz? o autograf, ma?o tego, pami?taj? moje nazwisko. Wida? z tego, ?e ludzie bardzo ogl?daj? seriale i zapami?tuj? graj?cych w nim aktor?w, uto?samiaj?c ich cz?sto z rol?. Miasteczko i inne seriale Serial „Miasteczko” si? zako?czy? i nic nie wskazuje na to, ?e b?dzie kontynuowany. Tak zadecydowali producenci. Kolejna rola, kt?r? zaproponowano Gra?ynie Zieli?skiej, to rola Mamy Mareczka w serialu „Na dobre i na z?e”. By? to jednak niewielki epizod, tylko w dw?ch odcinkach i na razie nic nie wskazuje na to, ?e b?dzie co? wi?cej. – Mimo tego, ?e kr?tko, to jednak jest to ogromna przyjemno?? i mo?liwo?? kontaktu z innymi popularnymi aktorami, a na dodatek daje mo?liwo?? podbudowania bud?etu rodzinnego. Gra?yna Zieli?ska zagra?a tak?e w serialu „Graczykowie”, a re?yser by? tak zadowolony, ?e obieca? napisa? jeszcze inn? role w tym serialu. Przygoda Gra?yny Zieli?skiej z Graczykami by?a wi?c podw?jna. Do tego doda? mo?na jeszcze rol? w „Decyzji nale?y do Ciebie” i potem przyszed? czas na film fabularny. Przede wszystkim trzeba by?o zapisa? si? do agencji, bo to jednak u?atwia poruszanie si? w ?wiecie filmowym. Efektem by?a rola, Gra?yna Zieli?ska m?wi skromnie, ?e to epizod, w filmie Juliusza Machulskiego „Pieni?dze to nie wszystko”. - By?am na zdj?ciach pr?bnych, ale poniewa? nie mia?am ?adnej konkurencji, od razu um?wiono si? ze mn? na terminy. To dopiero by?o do?wiadczenie. 16 dni zdj?ciowych, kt?re kr?cili?my w czerwcu 2000 roku w przerwie mi?dzy kr?ceniem „Miasteczka”, w opuszczonym, starych PGR-ze ko?o Warszawy. By?am matk? dw?ch syn?w: jeden chudy, niewysoki, szczerbaty i wygl?daj?cy jak zakapior, a jest to aktor zawodowy z ?odzi, ten drugi, Darek, jest amatorem, ale kr?ci si? przy agencjach, statystuje w filmach., reklamach. A ja mi?dzy nimi. Wbrew temu, czego mo?na si? spodziewa?, plan filmowy, czy to do seriali, czy filmu, czy te? w reklamie, zawsze wygl?da tak samo. Pracuj? na nim tacy sami ludzie, fachowcy od wszystkiego. Jak m?wi? sami aktorzy, r??ni si? tylko atmosfer?, cateringiem, garderobami. Tak samo niczym nie r??ni? si? plan filmu „Pieni?dze to nie wszystko”, cho? Gra?yna Zieli?ska przyznaje, ?e by?a bardzo przej?ta prac? z Machulskim i u boku wspania?ych aktor?w. Jacy s? aktorzy? W rozmowie z aktork?, kt?ra mia?a przyjemno?? pracowa? z najpopularniejszymi polskimi artystami, nie spos?b poplotkowa? na ich temat. – W filmie Machulskiego pracowa?am przede wszystkim z Markiem Kondratem i Stanis?aw? Celi?sk?. Ja si? staram sama nie nawi?zywa? kontaktu z bardziej znanymi kolegami, bo wol? kiedy oni si? zainteresuj? moj? osob?. Pani Stasia na pocz?tku nie wiedzia?a, sk?d ja si? wzi??am, dopytywa?a si? o mnie, chyba mnie polubi?a, by?y cudowne sceny w tym filmie, o kt?rych d?ugo b?d? pami?ta?. A Marek Kondrat jest tak przeuroczym m??czyzn?. Wida? jednak by?o, ?e czuje si? dobrze z lud?mi, kt?rych zna, innych trzyma troch? na dystans. Ale trudno si? dziwi?, bo wszyscy chc? si? z nim zaprzyja?nia?. Ale musz? przyzna?, ?e ma tak? klas?, jest dusz? towarzystwa i ?wietnym aktorem. Lubi ludzi, a to wspania?a cecha. Pani Ewa Wi?niewska, to dama, prawdziwa dama, ale z ogromnym temperamentem, bezpo?rednia, z klas?. Rozmawia ze wszystkimi zupe?nie normalnie, ale wida? w ka?dym cale, ?e jest gwiazd?. Przemi??, stonowan?, ma?om?wn? osob? jest Jadwiga Jankowska Cie?lak, a o tym jaki jest Jan Machulski, to nie spos?b nie wspomnie?. Bombowy facet, ca?y czas u?miechni?ty, wita si? ze wszystkimi, jest bardzo otwarty. Pozna?am go na planie „Miasteczka”, a potem spotkali?my si? na planie filmu u jego syna - Juliusza, od razu mnie pozna?. Mia?am tak?e okazj? pozna? Jerzego Zelnika, kt?ry nadal jest bardzo przystojnym m??czyzn?, przeuroczym cz?owiekiem. Jana Englerta widzia?am tylko z daleka, mijali?my si?. Mia?am przyjemno?? gra?, ze s?awnym polskim amantem, teraz ju? starszym panem – Wie?czys?awem Gli?skim. On gra? rol? ksi?dza, polubili?my si?, a zdobycie sympatii kogo? takiego, to du?a rzecz, szalona sprawa. Jak si? dowiedzia?am, ?e b?d? gra? razem z nim, to ogromnie si? cieszy?am. Chodzi?am i powtarza?am sobie, poznam go. To by?a rado??. Po filmie zapyta?am, czy przyjdzie na bankiet, czy mnie nie zawiedzie. Oczywi?cie, ?e przyjd? powiedzia? i wypij? z pani? pierwsz? w?dk?. I rzeczywi?cie s?owa dotrzyma?. Temat bankiet?w po kr?ceniu ka?dego filmu jest bez w?tpienia ciekawy, ale i z anegdot, kt?re mia?am okazj? us?ysze?, przytoczy? mo?na t?, jak pani Ewa Wi?niewska odta?czy?a ognistego rocka z rekwizytorem. Bo na takich bankietach s? wszyscy, kt?rzy pracowali przy filmie, s? sami i r?wni, bawi? si? wsp?lnie i dlatego to d?ugo potem si? pami?ta. Teatr, serial, film fabularny, to jeszcze nie wszystko, co ostatnio mia?a okazj? spr?bowa? Gra?yna Zieli?ska. Nie spos?b nie wspomnie? o reklamie. O tej dziedzinie r??ni ludzie r??nie m?wi?. Wielu jest zdania, ?e granie w reklamach obni?a presti? zawodu: – Owszem, niekt?rzy tak m?wi? i maj? do tego prawo. Ja tak nie uwa?am, bo na planie w reklamie, czy w filmie, zachowuj? si? tak samo, robi? wszystko to samo, co w filmie. R??nica mo?e polega? na tym, czy zosta?o dobrze wymy?lone, czy jest m?dre. Ale przed zrobieniem nic wi?cej na temat filmiku nie wiadomo. Aktorzy mog? nie chcie? gra? w reklamie, ale niech si? potem nie dziwi?, ?e bior? amator?w. Dla mnie by?oby nienaturalne, gdybym chcia?a zosta? dyrektorem fabryki komputer?w, czy lekarzem, ale gra, wyst?py przed kamer?, to m?j ?ywio?, zaw?d. A poza tym praca w reklamie jest zaj?ciem intratnym. Pracuje si? dzie? lub dwa, a honorarium jest du?o wy?sze ni? za dzie? filmowy, a w teatrze trzeba pracowa? na to co najmniej osiem miesi?cy. A ja wk?adam tyle samo serca do pracy w reklamie, co w filmie, serialu, czy teatrze. Nie uwa?am absolutnie pracy w reklamie za co? poni?aj?cego. Wigilijna kucharka Zbli?aj? si? ?wi?ta, kt?re Gra?yna Zieli?ska sp?dzi z najbli?sz? rodzin? w domu, z m??em, synem, psem i kotami. W Wigili? na pewno zatelefonuj? z ?yczeniami do rodzic?w do Wroc?awia i do bliskich ludzi. – Ja jestem wigilijn? kuchark?, wi?c na mnie spoczywa? b?dzie obowi?zek przygotowania potraw. Jestem specjalistk? od uszek z grzybami i barszczu i robi? karpia w galarecie. To s? moje popisowe dania. Robimy jeszcze makowiec, ale do niego jest potrzebna ca?a rodzina. Ja zarabiam ciasto dro?d?owe, syn wyrabia, bo ja ju? nie mam si?y, a m?? przygotowuje farsz makowy, szczeg?lny, pracoch?onny, ja potem zawijam mak w ciasto, ?eby nic si? nie rozpad?o. Syn ko?czy dzie?o, lukruj?c. B?d? rodzinne ?wi?ta w ma?ym gronie. Na razie Gra?yna Zieli?ska nic nie chce m?wi? o swojej przysz?o?ci, o nowych rolach, filmach i serialach. Ale w tym zawodzie ju? tak jest, ?e jak si? zacz??o pokazywa?, to przy dobrych recenzjach nie powinno si? narzeka? na brak pracy. Czego Gra?ynie Zieli?skiej ?yczymy, czekaj?c na nast?pne role. Jola Marciniak Fot. D. Ossowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze