Najnowsze informacje
anal pump

To był udany rok

Takiego roku drużynie z Borowiczek może pozazdrościć wiele klubów piłki nożnej. Dojście do 1/4 Pucharu Polski wiosną, awans do Mazowieckiej Ligi Seniorów, wreszcie III miejsce po rundzie jesiennej w MLS, lidze, gdzie grają drużyny z Mazowsza, to bardzo duże osiągnięcie. Na dodatek zespół z Borowiczek ma tylko 2 punkty straty do lidera, a to oznacza, że nie zamierza przestać walczyć o IV ligę.
Te sukcesy to między innymi zasługa trenera Cezarego Raczkowskiego i zawodników, którzy już w lipcu zaczęli przygotowywać się do debiutu w Mazowieckiej Lidze Seniorów.
– Wszyscy pamiętają, jakie było lato tego roku. Upały a zespół trenował dwa razy dziennie z nowymi zawodnikami na stadionie w Borowiczkach – tłumaczy prezes klubu Jerzy Jarzyna.
– Specjalnie podkreślam, że to było na stadionie w Borowiczkach, bo każdy wie, że warunki są tam fatalne. Nie ma żadnych urządzeń sanitarnych. Ale to chyba pomogło, zespół się zgrał i potem radził sobie z powodzeniem na innych stadionach.
– Być może w ośiągnięciu takiego dobrego wyniku pomogło nam także to, że przeciwnicy nie mieli należnego respektu przed beniaminkiem – żartobliwie dodał wiceprezes klubu Dariusz Kluge. – Uważali, że starym wyjadaczom łatwo będzie się rozprawić z chłopakami z Borowiczek, jednym słowem trochę nas zlekceważyli.
Runda jesienna dla Mazowsza była bardzo ciężka. Zespół został wzmocniony kilkoma doświadczonymi piłkarzami, którzy uczą się lub pracują. Z tego powodu ciężko było zorganizować treningi w takim czasie, by wszystkim pasowało. A trzeba wziąć pod uwagę, że stadion w Borowiczkach nie doczekał się jeszcze sztucznego oświetlenia i chyba raczej się nie doczeka. Co tu zresztą mówić o oświetleniu, jeśli nie ma szatni i wody w kranach.
Ostatnie mecze rundy jesiennej Mazowsze rozegrało na Stadionie Miejskim. – To było wspaniale rozwiązanie, że dzięki wsparciu prezydentów Mirosława Milewskiego i Piotra Kubery, mogliśmy cztery ostatnie mecze zagrać na stadionie przy ul. Sportowej – wyjaśnia wiceprezes klubu Wojciech Kępczyński.
– Niestety, nie czuliśmy się tam jak gospodarze, bo nie znaliśmy murawy, wielkości boiska. W Borowiczkach nie przegraliśmy meczu od trzech lat, a tu przegraliśmy jeden, grając jako gospodarze. Ale musieliśmy podjąć taką decyzję. Bywało i tak, że dogadaliśmy się z dobrym zawodnikiem, a on rezygnował z gry w Mazowszu po tym, jak zobaczył nasz stadion. Jednak dzięki temu możemy śmiało powiedzieć, że zostali tylko najodważniejsi, dla których warunki socjalne nie są sprawą najważniejszą na świecie.
Podobnie jak to ma miejsce w innych klubach, tak i w Mazowszu stale brakuje pieniędzy. – Właściwie to liczymy tylko na budżet miasta – mówi J. Jarzyna. – Złożyliśmy wniosek na 2004 rok do Urzędu Miasta i liczymy na przychylność prezydenta i Rady Miasta. Niestety, innych sponsorów brak. Nie mamy wystarczającej ilości butów dla piłkarzy, piłek, a o warunkach socjalnych nawet nie wspominamy. Ale chciałbym przy tej okazji pochwalić trenera Jerzego Niedbałę, który prowadzi dwie drużyny żaków i trampkarzy. Obie co roku zajmują I miejsce w tabeli. Potem, po rozpoczęciu wieku juniora, zawodnicy reprezentują barwy PKS Imielnica. Niestety, nie jesteśmy w stanie utrzymać drużyn w kategorii juniorów.
Teraz piłkarze Mazowsza mają urlopy. Po przerwie rozpoczynają zajęcia 5 stycznia. W planach są treningi 5 razy w tygodniu i rozegranie ośmiu spotkań towarzyskich. Niestety, pod znakiem zapytania stoi możliwość trenowania w hali. Powód – brak pieniędzy. – My nie boimy się trenować na powietrzu, nawet zimą, ale musimy mieć zapewnione elementarne warunki sanitarne, szatnie, prysznice – dodaje J. Jarzyna.
Klub rzecz jasna ma zamiar awansować do IV ligi. By plan był realny do wykonania potrzebne jest wzmocnienie trzema dobrymi, doświadczonymi zawodnikami. – A przy okazji chcielibyśmy życzyć zdrowych i wesołych świąt sponsorom, także tym przyszłym oraz sympatykom naszego klubu – kończy rozmowę D. Kluge.
Jol.

Zobacz kolejny artykuł

Dachowanie samochodu w Bończy

W sobotę, 4 listopada około godziny 8.30 doszło do niebezpiecznego zdarzenia w miejscowości Bończa na …