Najnowsze informacje
anal pump

Teatr i wiersze

Mały, przygarbiony, z krzywymi nogami. Do dwóch metrykalnych imion dodał sobie trzecie – Amadeus, jak Mozart. Admirował kobiety, szczególnie młode i piękne, a one rewanżowały mu się uwielbieniem dla jego talentu. Odbrązowiony portret pisarza E.T.A. Hoffmana, obejrzeliśmy dzięki wizycie w Płocku teatru z Bambergu. Teatr nosi dziś imię niemieckiego romantyka, nic więc dziwnego, że jego dyrektor napisał sztukę o swoim patronie.
Spektakl jest monodramem, a główną bohaterką autor uczynił pozostającą przez całe życie w cieniu męża, Teklę Mariannę Michalinę Rorer-Trzcińską, zwaną Misią. Hoffmann widziany jej oczami, jawi się jako nadwrażliwy egocentryk, który nie potrafi utrzymać rodziny. Misia czyni go też odpowiedzialnym za śmierć ich jedynej córki, za kłopoty małżeńskie, pijaństwo. Wielokrotnie wyrzuca mu też fakt, że był syfilitykiem. Ale cała opowieść o Hoffmannie rozgrywa się już po jego śmierci. Wdowa przeżyła go o trzydzieści siedem lat, mieszkała we Wrocławiu, później w Cieplicach i właśnie moment porządkowania rzeczy przed przeprowadzką uczynił autor punktem wyjścia swojej sztuki. Misia czyta listy, ogląda fotografie, przypominając sceny z ich wspólnego życia. Motywem przewodnim monodramu jest kwestia „poncz, Misia, poncz” i miedziany kociołek, w którym ów napój był przygotowywany przez lata, każdego dnia. Składał się z koniaku, araku i rumu.
Misię znakomicie zagrała Johanna Bronkalla. Ona też przetłumaczyła monodram Rainera Lewandowskiego na język polski. W dodatku świetnie zaśpiewała arie do oryginalnej muzyki Hoffmanna.
Johanna Bronkala urodziła się bowiem w Zabrzu, później przeniosła do Frankfurtu nad Menem. Szkołę aktorską ukończyła w Moguncji. W jej interpretacji, żona Hoffmanna za jego życia musiała się godzić na warunki, jakie dyktowało małżeństwo z artystą. Kiedy pozostała sama, bierze odwet za wieloletnią biedę i poniewierkę. Mimo tego, wspomina go momentami cieplej, jest dumna, że była jego żoną, a kiedy opowiadała znajomym mówiła zawsze: „mój mąż E.T.A. Hoffmann”.
Rainer Lewandowski, dyrektor teatru im. E.T.A. Hoffmanna w Bambergu, jest autorem słuchowisk radiowych i sztuk teatralnych. Za twórczość dramatyczną otrzymał nagrodę Akademii Sztuk Pięknych w Bawarii. Zajmując się Hoffmannem, trafił do Poznania. Atmosfera Starego Miasta, wizyta w kościele, w którym Hoffmann poślubił Michalinę, stały się inspiracją do sztuki o żonie pisarza. Przypomnijmy, że przez prawie dwa lata mieszkali w Płocku. Hoffmann został tu przeniesiony karnie, za złośliwe karykatury, które rysował nudząc się jako prawnik.
Spektakl został pokazany najpierw podczas festiwalu hoffmannowskiego w Poznaniu. Polscy widzowie mogli zobaczyć również balet „Dziadek do orzechów” i „Mysi Król”. Po wizycie w Płocku, dyrektor nie wyklucza współpracy z teatrem im. Jerzego Szaniawskiego.
Na trzy głosy i muzykę
Poeci rzadko czytają swoje wiersze. Ta sztuka nie wszystkim się udaje. Za sprawą Małgorzaty Płoszewskiej, płocczanki mieszkającej w Reutlingen – poetki i tłumaczki, która była też znakomitą recytatorką i monodramistką – wieczór literacki darmsztadzkich poetek stał się kameralnym spektaklem teatralnym. Małgorzata Płoszewska wyreżyserowała go, rozpisała na wiersze w języku niemieckim i polskim, w duecie z muzyką i mgłą, która tego wieczoru osnuwała Płock.
Ursula Teicher-Maier studiowała germanistykę i nauki polityczne. Debiutowała w prasie. Pierwszy zwarty tomik „UTM, nic tylko wiersze”, opublikowała w 1999 roku. Współpracuje z gazetą „Darmstadter Echo”. Jest członkiem niemieckiego Związku Literatów. Jej pasją, oprócz tworzenia poezji, są podróże.
Marie Luise Trobitius, zaczęła pisać wiersze późno, ale szybko zyskała rozgłos. Jej dwa utwory ukazały się w polsko-niemieckiej antologii „Most poezji”. Pierwszy zbiór „Kamienie i cisza”, opublikowała w 2003 roku, w wydawnictwie Alkyon.
Obie poetki spotkały się ze środowiskiem literackim Płocka. Nieoficjalny turniej poetycki pomiędzy miastami, odbył się już przy kolacji. Płockie wiersze prezentowali: Ewa Wawrzyńśka, Ewa Drzewiecka, i Lech Franczak. 
(lesz)

Zobacz kolejny artykuł

Dachowanie samochodu w Bończy

W sobotę, 4 listopada około godziny 8.30 doszło do niebezpiecznego zdarzenia w miejscowości Bończa na …