Najnowsze informacje
anal pump

Szpiedzy są wśród nas

Zazwyczaj samochody stojące przed budynkami firm nie wzbudzają podejrzeń. Ale to, że mężczyzna siedzący w busie z zagranicznymi tablicami rejestracyjnymi, przez kilkanaście minut obserwował siedzibę Przedsiębiorstwa Eksploatacji Rurociągów Naftowych przy ulicy Kazimierza Wielkiego, wydawało się dziwne. Obserwował i fotografował budynek. W jakim celu? Sprawę pobytu mężczyzny w Płocku, po wylegitymowaniu przez strażników miejskich, wyjaśnia Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Czy Płock jest zagrożony? Paczka znaleziona na ulicy Grodzkiej była na szczęście tylko dziennikarską prowokacją. Kilka tygodni później na ulicy Tumskiej, na ławce znaleziono neseser w bardzo dobrym stanie. Po sprawdzeniu przez odpowiednie służby okazało się, że był to kolejny fałszywy alarm. Podobnie jak i zgłoszenie o tym, że w Katedrze jest mężczyzna z dziwną paczką. Kilka dni temu mieszkańcy Starówki zgłosili w Straży Miejskiej, że pojedyncze osoby fotografują budynki Urzędu Miasta, kamienic. Po sprawdzeniu okazało się, że są to turyści z Irlandii Północnej. – Są to szczegóły i sytuacje, w których musimy zareagować. Bo w grę wchodzi bezpieczeństwo mieszkańców Płocka. Wynika to z determinacji wszystkich służb, łącznie ze Strażą Miejską, aby jak najmniejszy element niepewności wyjaśniać. A mieszkańcy są tą grupą, która wielokrotnie najszybciej może zauważyć nieprawidłowe, dziwne, podejrzane sytuacje. Jeżeli zauważymy torby, walizki pozostawione gdzieś na ławkach, w hipermarketach, to należy informować o tym właściwe służby. Trudniej jest mówić o tym, co można uznać za dziwne zachowania. Tu apelujemy oczywiście o rozsądek, aby nie kierowała nami nadgorliwość – powiedział Zbigniew Tarka, komendant Straży Miejskiej w Płocku.
O tym, że Płock jest jednym z polskich miast będących w orbicie zainteresowań grup związanych z terroryzmem, mówiło się od początku konfliktu irackiego. Niestety, jest wymieniany w pierwszej piątce miast zagrożonych działaniami terrorystycznymi. Siedziba PKN Orlen, PERN, jedna przeprawa mostowa, będąca ważnym węzłem komunikacyjnym, kilka hipermarketów. To tylko kilka z punktów, którymi mogłyby być zainteresowane osoby chcące unieruchomić życie miasta. Pod szczególną uwagą są ujęcia wody pitnej. Funkcjonuje kilka siedzib firm zagranicznych, które zwracają uwagę terrorystów. Przez środek miasta przebiega linia komunikacyjna kolei, gdzie jest transportowany amoniak i chlor. W kręgu służb specjalnych wymieniane są nazwiska kilku osób mieszkających w Płocku, które mogłyby się znaleźć w kręgu zainteresowań porywaczy. – Mówimy o tym nie dlatego, aby wywoływać panikę wśród mieszkańców, tylko wzmóc czujność. Ale niestety jesteśmy narażeni na takie zagrożenia. Głównym zadaniem Straży Miejskiej jest zapewnienie bezpieczeństwa i porządku lokalnego. Także w zakresie działań wynikających z zagrożeń terroryzmem. Nasi funkcjonariusze, podobnie jak i funkcjonariusze innych służb, odbyli już szkolenia, które przygotowały ich do zapobiegania takim przypadkom praktycznie u źródła – powiedział Zbigniew Tarka.
Lokalizacja oraz obecność siedzib ważnych firm wskazują na to, że w Płocku można mieć do czynienia z terrorem i politycznym i kryminalnym. Mogą one być podjęte z uwagi na uzyskanie rozgłosu w mediach. Ale jak mówi Wojciech Wasileski, kierownik Strażników Rejonowych Straży Miejskiej w Płocku, w grę może wchodzić również aspekt „kary” ze strony terrorystów. – Społeczny odbiór jest taki, że najbardziej zagrożone są potężne aglomeracje miejskie. Ale musimy pamiętać o tym, że u nas też są szkoły, kościoły, odbywają się imprezy masowe, które mogą być wykorzystane przez terrorystów do przeprowadzenia ataków. Praktycznie raz w miesiącu jest zgłoszenie z jakiejś szkoły informacja o podłożeniu ładunku wybuchowego. Dopóki nie sprawdzi się, czy jest to chuligański wybryk lub specyficzny „żart”, to jest to realne zagrożenie. Na szczęście akurat w Płocku zgłoszenia te nie potwierdziły się. Ale w obecnej sytuacji politycznej są to zagrożenia bardzo realne – powiedział Wojciech Wasileski.
W bieżącym roku blisko osiemdziesiąt procent pracowników Straży Miejskiej ukończyło kurs specjalistyczny z antyterroryzmu, prowadzony przez ekspertów z Komendy Głównej Policji oraz Wojskowej Akademii Technicznej. W tym samym czasie odbyło się szkolenie w zakresie zadań związanych z bezpieczeństwem na imprezach masowych. – Szczególnie w takich sytuacjach i miejscach są największe zagrożenia. Ochrona imprez masowych ściśle łączy się z działaniami w zakresie antyterroryzmu. Ważna jest również wiedza, w jaki sposób docierać do mieszkańców, aby sami nie stwarzali dodatkowego zagrożenia, gdy jakieś grupy podjęłyby działania wobec obiektów na terenie Płocka lub ich mieszkańców – powiedział komendant Tarka.

Jedną z najbliższych, która wymaga szczególnego przygotowania i zabezpieczenia miejsca jest zabawa sylwestrowa na Starym Rynku. Już podjęto działania przygotowujące, aby mogła ona przebiegać spokojnie.

Teresa Radwańska
Fot. D. Ossowski

Zobacz kolejny artykuł

Dachowanie samochodu w Bończy

W sobotę, 4 listopada około godziny 8.30 doszło do niebezpiecznego zdarzenia w miejscowości Bończa na …