Najnowsze informacje
anal pump

Ruszyła kampania informacyjna

Ankieta w wersji elektronicznej, sondaż na reprezentatywnej grupie płocczan oraz konsultacje społeczne – to elementy kampanii informacyjnej związanej z przygotowaniami do budowy w Płocku linii tramwajowej. Jak zapowiada prezydent miasta Mirosław Milewski, to płocczanie podejmą ostateczną decyzję czy tramwaje będą jeździły po ulicach miasta, czy też nie. Wątpliwości co do kosztów inwestycji i jej zasadności mają radni.
– Rozpoczęła się kampania informacyjna dotycząca budowy linii tramwajowej w Płocku. To novum, że głos w tej sprawie chciałem oddać płocczanom. Nie wyobrażam sobie, żeby rozpocząć realizację tej inwestycji bez akceptacji większości mieszkańców. Jeśli jednak jej nie uzyskamy, to odłożymy budowę linii tramwajowej na dalsze lata. Najpierw chcemy przeprowadzić konsultacje społeczne, żeby niepotrzebnie nie wydawać poważnych środków na kolejne etapy przygotowań – przekonywał radnych Mirosław Milewski.
Do godziny 8.40 w środę, 26 listopada w ankiecie na stronie internetowej Urzędu Miasta, wzięło udział ponad dwa tysiące osób. Blisko 80 % było za uruchomieniem w Płocku połączeń tramwajowych. Ponad 76% wybrało nowoczesny tramwaj poruszający się na kołach z oponami, bez tradycyjnego torowiska. Na 4 grudnia o godzinie 17.00 w auli Małachowianki zaplanowano spotkanie z mieszkańcami.
Jednak pomysł budowy tramwaju został poddany krytyce przez radnych. Wiceprzewodniczący Rady Miasta Artur Jaroszewski (z klubu radnych Platformy Obywatelskiej) chciał wiedzieć, dlaczego miasto nie ubiega się o pozyskanie środków unijnych na budowę linii tramwajowej. Okazało się, że inwestycji nie można sfinansować przy wykorzystaniu pieniędzy z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego. To najważniejsze źródło środków unijnych. Niewielkie są także szanse na pozyskanie funduszy z programu Infrastruktura i Środowisko. Byłoby to możliwe po wprowadzeniu zmian w ustawie metropolitalnej. Jak wyjaśniał Prezydent Płocka, jedynym sposobem na pozyskanie środków zewnętrznych na realizację inwestycji pozostaje partnerstwo publiczno – prywatne i są czynione starania, żeby do takiego rozwiązania się przygotować.
– Gdy euro i dolar miały najniższe ceny, na budowę potrzebowaliśmy 300 mln złotych. Nie jest to jednak inwestycja, którą zrealizujemy w ciągu dwóch lat. Jeśli tramwaje będą jeździły, to stanie się to po 2012 roku. Trzeba powiedzieć prawdę, że będziemy potrzebowali na realizację około 1 miliarda złotych – uważa wiceprzewodniczący Rady Miasta Stanisław Kwiatkowski (z klubu radnych Polskiego Stronnictwa Ludowego).
– Z przedstawionej nam prezentacji widać, że tramwaje są opłacalne w miastach liczących przynajmniej 300 tysięcy mieszkańców. Lepiej udrożnić Płock likwidując pas zieleni na Piłsudskiego, Jachowicza i Kobylińskiego i zrobić w jego miejsce dodatkowy pas ruchu – włączył się do dyskusji kolejny wiceprzewodniczący Rady Miasta Arkadiusz Iwaniak (z klubu radnych Sojuszu Lewicy Demokratycznej).
– Z jakich inwestycji będą musieli zrezygnować płocczanie, żeby powstała linia tramwajowa? Na świecie rezygnuje się z tramwajów. Lepiej sprawdzają się wydzielone pasy ruchu dla autobusów. Także w Polsce samorządy dochodzą do wniosku, że rezygnacja z tramwajów może przynieść mniejsze wydatki na komunikację miejską nawet o 1/4 – powiedziała szefowa klubu radnych PO Elżbieta Gapińska.
Radny Prawa i Sprawiedliwości Paweł Kolczyński chciał wiedzieć, dlaczego w sprawie budowy linii tramwajowej zdecydowano się na konsultacje społeczne, a nie referendum: – Czy konsultacje dadzą miarodajny wynik? – niepokoił się P. Kolczyński. Według prezydenta Milewskiego referendum pociąga za sobą zbyt wysokie koszty sięgające kilkuset tysięcy złotych. Prowadzona właśnie kampania informacyjna kosztuje 30 – 35 tysięcy złotych.
Tramwaj udrożni Płock?
Koncepcję budowy linii tramwajowej przygotowywało konsorcjum gdańskiej Fundacji Rozwoju Inżynierii Lądowej oraz firmy WYG International z Warszawy. Reprezentujący je Sławomir Grulkowski przekonywał w ubiegłym tygodniu płockich radnych do uruchomienia połączeń tramwajowych w naszym mieście.
– Płock jest jednym z najbardziej zmotoryzowanych miast w Europie. Na niespełna 130 tysięcy mieszkańców jest zarejestrowanych 80 tysięcy samochodów, z czego 60 tysięcy to auta osobowe. Na jedną płocką rodzinę przypada 1,5 samochodu. Dlatego budowa linii tramwajowej usprawni ruch w mieście – uważa Sławomir Grulkowski.
Zdaniem Grulkowskiego są obecnie dwa kierunki rozwoju systemu transportowego w miastach. Pierwszy to rozbudowa infrastruktury drogowej i parkingowej. Wiąże się to jednak z większym hałasem, ograniczeniem terenów zielonych i chorobami. Druga możliwość to oferta sprawnej i przyjaznej komunikacji publicznej. Pozwala przede wszystkim zachować tereny zielone. Jeśli będzie się ją realizowało przez budowę połączeń tramwajowych, pozwoli to zmniejszyć zanieczyszczenia. Jednak minusem tramwajów są sztywne trasy, które w przypadku komunikacji autobusowej można dowolnie zmieniać, a nawet tworzyć z dnia na dzień.
Ewentualna budowa linii tramwajowej w Płocku zostanie podzielona na trzy etapy. Pierwszy to budowa zajezdni na terenach byłego pegeeru w Gulczewie. Trasa przebiegałaby ulicami Wyszogrodzką, Piłsudskiego, Jachowicza, Kobylińskiego, Dobrzyńską, Medyczną do szpitala. Koszt tej części inwestycji to w przypadku tramwaju klasycznego, czyli poruszając się po torowisku to 275 mln złotych. W przypadku tramwaju nowoczesnego z jedną szyną prowadzącą i poruszającego się na kołach z oponami (wersja translohr) to 241 mln. Miałoby po niej jeździć w godzinach szczytu osiem zestawów wagoników. W drugim etapie zostałby wybudowany odcinek od Kobylińskiego w kierunku Orlenu. Ta część kosztowałaby 139 mln złotych w wersji klasycznej lub 130 w wersji tanslohr, konieczny byłby zakup kolejnych sześciu zestawów wagonów. Trzecim etapem byłaby budowa linii wokół Podolszyc Północ i Południe.
Tramwaj tradycyjny z torowiskiem potrzebuje wydzielonego pasa o szerokości 7,8 m. Zdecydowanie mniej miejsca potrzebuje tramwaj na oponach, a jego pas ruchu mogą dodatkowo wykorzystywać pojazdy służb ratowniczych To właśnie koncepcja budowy linii dla nowoczesnego tramwaju jest rozpatrywana w Płocku i to za nią w internetowej ankiecie opowiadają się mieszkańcy. Tramwaje translohr na kołach mają opony, a jedna szyna pełni rolę prowadnicy. Mają mniejszy promień skrętu niż tramwaje tradycyjne i mogą pokonywać większe pochyłości. Są doskonale przystosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych. Są zasilane z tradycyjnej trakcji elektrycznej, a w przypadku jej awarii na wbudowanym akumulatorze mogą przejechać samodzielnie kilkaset metrów. Tramwaje niekonwencjonalne nie hałasują tak jak ich tradycyjne odpowiedniki. Takie pojazdy jeżdżą już w miastach Włoch i Francji, w przyszłym roku zaczną też wozić Chińczyków.
– Od wielu inwestycji, które musimy wykonać przy okazji budowy linii tramwajowej, nie uciekniemy. Konieczne jest poszerzenie Wyszogrodzkiej od Podolszyc do Imielnicy. Nad Rosicą musimy wybudować most lub nowy przepust. Konieczne jest poszerzenie alei Kobylińskiego pomiędzy cmentarzami. Most nad Brzeźnicą nie nadaje się do remontu i konieczna jest budowa nowego – przekonywał radnych Mirosław Milewski.
Jednak według części radnych w mieście są potrzebne inne inwestycje. Do najważniejszych zaliczają budowę obwodnic północnej oraz północno – zachodniej.
Autobusy dowiozą
pasażerów
Koncepcja budowy linii tramwajowej w Płocku przewiduje likwidację autobusów kursujących obecnie wzdłuż planowanej trasy linii autobusowych. Całkowicie zlikwidowane powinny być po uruchomieniu połączeń tramwajowych linie autobusowe nr 19, 22, 28, 30, 33, 35, 36. 40 „uwolnionych” w ten sposób autobusów miałoby obsługiwać linie, które zostaną poprowadzone prostopadle do linii tramwajowej. Usprawni to nie tylko system komunikacji miejskiej ale też wpłynie na poprawę stanu środowiska. Do atmosfery trafi mniej o 500 ton tlenku węgla i 700 ton tlenków azotu. „Odzyskane” autobusy zaczęłyby jeździć na nowych trasach dowożąc płocczan i mieszkańców okolicznych gmin do linii tramwajowej.
Przygotowanie atrakcyjnej oferty komunikacji miejskiej mogłoby również skłonić płocczan do rezygnacji z własnych samochodów przy dojazdach do pracy, co również miałoby wpływ na poprawę powietrza wdychanego przez nas podczas spaceru ulicami miasta.
Wybudowanie linii tramwajowej wiąże się także z nowym modelem zarządzania systemem komunikacji publicznej w Płocku. Ustalaniem tras, cen biletów oraz dbaniem o infrastrukturę transportową zajmowałby się Zarząd Transportu Miejskiego.  
Jacek Danieluk
W Płocku jest zarejestrowanych około 85 tysięcy samochodów, z czego 60 tysięcy to auta osobowe. 625 km linii autobusowych obsługuje około 130 autobusów Komunikacji Miejskiej, które rocznie przewożą 23 mln pasażerów.

Zobacz kolejny artykuł

Dachowanie samochodu w Bończy

W sobotę, 4 listopada około godziny 8.30 doszło do niebezpiecznego zdarzenia w miejscowości Bończa na …