Najnowsze informacje
anal pump

Rabuś i paser z zarzutami

Mieszkaniec jednej z podpłockich miejscowości od maja tego roku okradał pedagogów, którzy w pokojach nauczycielskich zostawiali swoje rzeczy. 35-latek ukradł laptopa, kilkanaście telefonów komórkowych, portfele z pieniędzmi i dokumentami. W ubiegłym tygodniu zatrzymali go kryminalni z płockiej komendy. Razem z paserem, któremu dostarczał fanty, ma już postawione zarzuty.

Rabuś ma 35 lat. Mieszka w jednej z podpłockich wsi. Rozstał się z żoną, dorywczo pracuje na budowach. To jednak nie starcza na utrzymanie. Na swoim koncie ma już odsiadkę w więzieniu. Jakieś dwa lata temu odbywał karę za notoryczne prowadzenie auta po pijanemu. Prawdopodobnie za kratkami usłyszał, że można znaleźć łatwiejszy sposób na życie.
– I zaczął go wcielać w życie od maja tego roku. Pewnego dnia w czasie zajęć szkolnych wszedł śmiałym krokiem do szkoły w Ciachcinie w gminie Bielsk.. Nie krył się po kątach, nie kulił, więc nie wzbudził żadnych podejrzeń. Wkroczył do pokoju nauczycielskiego, w którym akurat nikogo nie było. Zgarnął należący do jednej z nauczycielek laptop, przeszukał jej torebkę, zabrał pieniądze i równie pewnie, bezczelnie wyszedł – relacjonuje asp. Grzegorz Twardowski, kierownik posterunku policji w Bielsku, który nadzoruje obecnie czynności procesowe związane z kradzieżami.
Po raz kolejny złodziej pojawił się w szkole we wrześniu. Tym razem na cel wziął podstawówkę w Sikorzu w gminie Brudzeń. Tak samo jak poprzednio z podniesioną głową wkroczył do pokoju nauczycielskiego. Znalazł tam torebkę należącą do odbywającej praktykę kobiety. Zabrał jej telefon komórkowy oraz portfel z pieniędzmi i dokumentami samochodowymi. Pod koniec września doszło do kolejnej kradzieży. Tym razem nauczycielka ze szkoły w Bulkowie straciła portfel z pieniędzmi i dokumentami.
Nikt nie zwrócił również uwagi na pewnego siebie mężczyznę kroczącego korytarzami szkoły w Ciućkowie w gminie Mała Wieś. Z pokoju nauczycielskiego zespołu szkół zabrał pieniądze i komórkę.
– Początkowo każdy posterunek w Bielsku, Bodzanowie, Wyszogrodzie i Brudzeniu prowadził odrębne sprawy związane z kradzieżami w szkołach. Szybko dostrzeżono podobieństwa i wszystko zostało przekazane do nas, do Bielska, bo tu miało miejsce pierwsze zdarzenie. Od początku pomagali nam kryminalni z płockiej komendy i to oni wpadli na trop najpierw pasera, a w końcu złapali też złodzieja – dodaje Grzegorz Twardowski.
Paser jest mieszkańcem tej samej miejscowości co 35-letni miłośnik pokojów nauczycielskich. Kiedy przeszukano jego dom, policjanci znaleźli laptopa, trzynaście telefonów komórkowych i siedem kart startowych do tych urządzeń. Część fantów pochodzi na pewno z kradzieży, policja sprawdza pochodzenie pozostałych.
– W samo południe 18 listopada kryminalni weszli do domu złodzieja. Tu też było wiele „ciekawych” rzeczy. Między innymi trzy telefony komórkowe i cztery portfele. Mężczyzna był spokojny i przyznał się do kradzieży. Mówił, że to co rabował, sprzedawał na życie – dodał Grzegorz Twardowski.
Paser i rabuś mają już postawione zarzuty. To jednak nie koniec. Zarzutów może być więcej. Policjanci z Bielska skontaktowali się już z kolegami z komend w Gostyninie i Płońsku. Także na terenie tych powiatów odnotowano podobne kradzieże.
– Wszystko wskazuje na to, że to nasz „ptaszek” grasował tam na gościnnych występach – podsumował Grzegorz Twardowski.   
(jac)

Zobacz kolejny artykuł

Dachowanie samochodu w Bończy

W sobotę, 4 listopada około godziny 8.30 doszło do niebezpiecznego zdarzenia w miejscowości Bończa na …