Najnowsze informacje
anal pump

Przyczyny nadal nie znane

Nie żyje jeden z dwóch kierowców poparzonych w pożarze, który wybuchł 15 listopada w PKN ORLEN S.A. Mężczyzna zmarł w warszawskim szpitalu przy ulicy Szaserów. Nadal nie znane są przyczyny wybuchu i pożaru trzech zbiorników z węglowodorami ciężkimi.
Bezpośrednio po wypadku obaj poszkodowani trafili do płockiego szpitala na Winiarach. Tam okazało się, że obrażenia jednego z nich są na tyle ciężkie, że powinien zostać przewieziony do specjalistycznych szpitali w Siemianowicach Śląskich lub w Warszawie. Początkowo uniemożliwiała to wisząca nad Płockiem mgła. Także lekarze nie chcieli pozwolić na transport w trosce o życie pacjenta. Kiedy stan poszkodowanego ustabilizował się i była lepsza pogoda, zawiódł pierwszy z helikopterów, który miał przewieźć mężczyznę do Warszawy. Dopiero druga z maszyn okazała się sprawna. Niestety w Warszawie ranny zmarł.
Nadal nie są znane przyczyny wypadku. Prokuratura czeka na wyniki pracy ekspertów, a ci wszystko dokładnie sprawdzają. Miejsce wypadku dokładnie obejrzeli także inspektorzy z Państwowej Inspekcji Pracy.
– Komisja sporządziła wprawdzie raport wstępny, ale wszelkie dokumenty dotyczące zdarzeń nadzwyczajnych mają w koncernie swoją drogę proceduralną. Nadal pracują dwa zespoły ekspertów, których zadaniem jest szczegółowe badanie i określenie przyczyn zdarzenia z największym prawdopodobieństwem – poinformował nas Arkadiusz Ciesielski z Biura Prasowego PKN ORLEN S.A.
Raport końcowy będzie gotowy dopiero po zakończeniu pracy ekspertów. Nie będzie to jednak definitywne zakończenie sprawy. Swój raport sporządzi na pewno PIP. Także po zakończeniu wszelkich prac eksperckich do działania będzie mogła się zabrać prokuratura.
(jac)

Zobacz kolejny artykuł

Dachowanie samochodu w Bończy

W sobotę, 4 listopada około godziny 8.30 doszło do niebezpiecznego zdarzenia w miejscowości Bończa na …