Najnowsze informacje
anal pump

Przetarg na Wisłę

Na ten dzień czekali wszyscy zainteresowani losem Wisły w okolicach Płocka. 17 listopada we Włocławku komisja przetargowa powołana przy włocławskim inspektoracie Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie otworzyła oferty od zainteresowanych losem królowej polskich rzek na następne 10 lat. Okazało się, że tylko dwie jednostki przystąpiły do przetargu. I jedna i druga, czyli Przedsiębiorstwo Połowowo – Handlowe „SUM” z Płocka, jak też Polski Związek Wędkarski – Okręg Płocko – Włocławski liczą na ostateczne zwycięstwo. Ich szanse oceniane są mniej więcej po równo. Już teraz jednak mówi się, że potencjalny przegrany w konkursie tak łatwo pola nie odda, oprotestowując wynik przetargu. A to może spowodować, że bezkrólewie na Wiśle wcale nie skończy się 1 stycznia 2005 roku. „Tygodnik Płocki” jako pierwszy rok temu zajął się tym interesującym całą rzeszę mieszkańców Mazowsza Płockiego problemem w tekście zatytułowanym „Wisła na sprzedaż”. Tak się bowiem nieszczęśliwie dla tej naszej wody składa, że od dłuższego czasu pozostaje ona bez gospodarza. A to powoduje niczym nie kontrolowaną rabunkową gospodarkę jej zasobów rybnych. Wcześniej woda ta była w zagospodarowaniu PPH „SUM”. Jednym się to podobało, innym – szczególnie wędkarzom zgrupowanym w Polskim Związku Wędkarskim – trochę mniej. Stąd kiedy skończył się poprzedni okres użytkowania Wisły, PZW postanowił także przystąpić do przetargu.
Rzecz idzie o odcinek Wisły od Kępy Polskiej do punktu położonego około 14 km poniżej tamy we Włocławku w kierunku Gdańska, to jest do granicy z Rejonowym Zarządem Gospodarki Wodnej w Gdańsku. W rozporządzeniu przetargowym ogłoszonym przez RZGW w Warszawie na oddanie w użytkowanie obwodu rybackiego nr 5 (bo pod takim numerem zarejestrowany jest omawiany odcinek Wisły), wyszczególnione jest, że obwód ten dostanie nowego gospodarza na okres 10 lat, licząc od 1 stycznia 2005 roku.
Ciężko się pokusić o ocenienie szans obu oferentów. PPH „SUM” posiada spory handicap chociażby z tego powodu, że ma wieloletnie doświadczenie w gospodarce rybackiej prowadzonej na Wiśle oraz odpowiedni do tego sprzęt i ludzi. PZW ma za to lepsze zaplecze ichtiologiczno – organizacyjne; po połączeniu organizacji płockiej i włocławskiej zdecydowanie wzrosły też zdolności finansowe. Faworyta rywalizacji nie chce też wskazywać, co zrozumiałe, Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Warszawie.
– Oceniając oferty, zwracamy przede wszystkim uwagę na przygotowanie podmiotu do pełnienia właściwej roli w gospodarce rybackiej – na temat przetargu rozmawiamy z Jerzym Zielińskim, zastępcą dyrektora RZGW w Warszawie ds. zasobów wodnych. – Bo przecież samo tylko wykształcenie ichtiologiczne o niczym jeszcze nie świadczy. Myśmy w naszej ofercie przetargowej pytali między innymi o sprzęt i wyposażenie do celów rybackich. Niebagatelne znaczenie ma też dla nas fakt, jaką sumę środków finansowych dany podmiot zaoferował na zarybianie Wisły. Tej kwestii trzeba się zresztą bardzo uważnie przyglądać. Nie możemy bowiem za dobrą monetę przyjąć, że ktoś zadeklaruje zarybienie taką ilością narybku, jakiej w całym kraju nie da się wyprodukować. To bowiem byłoby niezgodne z prawdą.
Kiedy zatem poznamy nowego gospodarza Wisły? Rozporządzenie o przetargu mówi, że termin zakończenia konkursu przewidziany jest na 31 grudnia 2004 roku. – Jeszcze tego samego dnia, natychmiast po otwarciu ofert przetargowych, przystąpiliśmy do ich oceny – odpowiada na nasze pytanie dotyczące terminów Stanisław Krzyżelewski, zastępca kierownika włocławskiego Inspektoratu RZGW Warszawa. – Pierwsze wyniki naszej pracy przekażemy do Warszawy jeszcze w tym tygodniu, kiedy w druku ukaże się ten numer „Tygodnika Płockiego”. Nic więcej na temat przetargu nie mogę powiedzieć. Jestem członkiem komisji przetargowej i obowiązuje mnie tajemnica.
– 3 dni po podjęciu uchwały przez komisję przetargową decyzję może podjąć dyrektor RZGW – precyzuje Urszula Bieżuńska, kierownik Wydziału Zarządzania Majątkiem Skarbu Państwa w RZGW Warszawa. – 1 stycznia powinna być zatem podpisana umowa na użytkowanie tego obwodu. Jeśli oczywiście nie będzie żadnego protestu, a z tym zawsze trzeba się liczyć.
Może się zatem zdarzyć, że mimo rozstrzygnięcia przetargu przez RZGW Warszawa w terminie ustawowym, Wisła dalej pozostanie rzeką bez gospodarza. Przegrana strona będzie bowiem miała prawo do odwołania i zapewne z tego odwołania skorzysta. Czy skorzysta na tym Wisła – to już zupełnie inna historia…
Tomasz Szatkowski
Fot. Dariusz Ossowski

Zobacz kolejny artykuł

Dachowanie samochodu w Bończy

W sobotę, 4 listopada około godziny 8.30 doszło do niebezpiecznego zdarzenia w miejscowości Bończa na …