Najnowsze informacje
anal pump

Poranek na gazie

Troje nietrzeźwych kierowców, kobietę i dwóch mężczyzn, zatrzymali płoccy policjanci podczas akcji „Trzeźwy poranek”. Podejrzani tłumaczyli, że pili dzień wcześniej na grzybobraniu albo przy niedzielnym obiedzie. Teraz staną przed sądem, grozi im do dwóch lat więzienia.
W poniedziałek, 13 października 11 funkcjonariuszy Sekcji Ruchu Drogowego ustawiło się wzdłuż ulicy Kutnowskiej. Policyjne radiowozy i odblaskowe kamizelki policjantów było widać z daleka. Skontrolowali 475 kierujących. Troje z nich straciło prawa jazdy za jazdę „na podwójnym gazie”. Rekordzista miał 1,5 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna jechał cysterną mleczarską spod Kutna aż za Płock.
– Tłumaczył, że owszem wypił, ale dzień wcześniej, jak był na grzybobraniu. Około promila mieli kobieta i mężczyzna, którzy jechali autami osobowymi. Oni również zapewniali, że pili dzień wcześniej, usłyszeliśmy nawet, że było tylko jedno piwko przy niedzielnym obiedzie – powiedział asp. sztab. Jacek Peas z płockiej drogówki.
Chociaż policyjna akcja była wymierzona w pijanych użytkowników dróg, policjanci zwracali także uwagę na stan techniczny pojazdów. Dwóch kierowców straciło dowody rejestracyjne.
Płoccy policjanci praktycznie każdego dnia zatrzymują pijanych uczestników ruchu. Podobnie było w weekend od 10 do 12 października. Już w piątek, 10 października około godziny 15.00 w Ciachcinie, na policyjną kontrolę natknął się 22-letni rowerzysta. W jego organizmie było 2,5 promila alkoholu. W nocy z piątku na sobotę, w Łącku na ulicy Kolejowej, policjanci zatrzymali 40-letniego kierowcę nissana sunny. U niego alkotest pokazał blisko promil alkoholu. W sobotę o 14.40 na Bielskiej w Płocku wpadł 30-letni kierowca forda mondeo, u którego alkotest pokazał prawie 0,7 promila alkoholu. Tego samego dnia o 21.25 na Dobrzyńskiej policjanci zatrzymali do kontroli 42-letniego kierowcę ze Słupna. Mężczyzna jechał bmw wspomagany dwoma promilami alkoholu. O godzinie 0.35 w nocy z soboty na niedzielę patrol drogówki zatrzymał na Norbertańskiej do rutynowej kontroli kierowcę opla kadeta. 22-latek miał ponad 0,7 promila alkoholu w organizmie. Niecałe pół godziny później na skrzyżowaniu Bielskiej z Sienkiewicza, uwagę policjantów zwrócił kierowca nissana primery, który nie mógł odpalić auta. W jego organizmie było 1,9 promila alkoholu. Policjanci oddali auto żonie mężczyzny, która szczerze wyznała, że mąż nie ma prawa jazdy. W tej sytuacji mężczyzna resztę nocy spędził w areszcie.
– To prawda, że pijanych kierowców jest sporo, to postrach wszystkich użytkowników dróg. Ale każdy z nich w końcu wpadnie na któryś z naszych patroli, bo nie zamierzamy odpuścić. Jedno jest optymistyczne, że mamy coraz pewniejszego sprzymierzeńca w społeczeństwie. Liczba osób, które bez wahania sięgają po telefon, żeby nas powiadomić o pijanym kierowcy wyraźnie rośnie. To świetnie, bo społeczna niezgoda na prowadzenie pod wpływem alkoholu to wspaniałe wsparcie naszych działań i może sprawić pożądane przewartościowanie u wielu ludzi – powiedział naczelnik Sekcji Ruchu Drogowego płockiej policji podinsp. Paweł Bednarek.
Na stronie internetowej www.policjaplock.pl prowadzona jest właśnie ankieta „Czy poinformowałbyś policję o tym, że samochodem kieruje nietrzeźwy”. Ponad 78 % ankietowanych przekazałoby taką informację, około 14% nie ma swojego zdania, a 7,62 nie zadzwoniłoby na policję uważając, że to nie ich sprawa.   
(jac)

Zobacz kolejny artykuł

Dachowanie samochodu w Bończy

W sobotę, 4 listopada około godziny 8.30 doszło do niebezpiecznego zdarzenia w miejscowości Bończa na …