anal pump

Pierwsze ślizgi

Kiedy po raz pierwszy podano informacje, że będzie w Płocku sztuczne lodowisko, wiele osób z powątpiewaniem patrzyło na ten pomysł. Nikt nie mówił, że jest on niedobry, raczej nierealny.
Dziś można powiedzieć już z całą pewnością, że w połowie listopada powinno nastąpić pierwsze uruchomienie lodowiska, a do użytku mieszkańców zostanie oddane 20 albo 27 listopada.
Demontowane, odkryte lodowisko na terenie Miejskiego Centrum Sportu przy ul. Sportowej wykona firma Hefal, z Wodzisławia Śląskiego. Lodowisko stanie na miejscu obecnego boiska wielofunkcyjnego, które zimą raczej nie jest wykorzystane. Obiekt będzie miał 19 m szerokości i 44 m długości. Będzie otoczony bandami z tworzywa sztucznego o wysokości 120 cm. Zaplanowano dwie bramki wejściowe i osobny wjazd na rolby, czyli dla urządzenia do szlifowania lodu.
Lada dzień prace podejmie firma, której zadaniem ma być podłączenie linii energetycznej. To pierwszy etap, potem zostanie rozłożona tafla, zainstalowany agregat chłodniczy, kolektory i rurki, w których będzie płyn mrożący i wszystko może ruszać, choć nie tak od razu. Wszystko zależy od pogody. Żeby lodowisko mogło przyjąć pierwszych łyżwiarzy, musi zostać zalane wodą i zamarznąć. Nie wystarczą do tego zwykłe przymrozki, ale temperatura poniżej zera stopni. Za to potem lodowisko może funkcjonować nawet wtedy, gdy temperatura powietrza będzie w granicach 10 st. C. Z tego powodu termin rozpoczęcia działalności na razie nie jest dokładnie ustalony, ale już wiadomo, że może ono być wielką atrakcją aż do marca.
Zgodnie ze wstępnymi planami, lodowisko będzie czynne od godz. 8.00 do 22.00. Najprawdopodobniej do godz. 15.00 korzystaliby z niego przede wszystkim uczniowie szkół. Jednorazowo na tafli będzie mogło jeździć na łyżwach około 100 osób.
– Chciałbym zapewnić, że będzie to typowo rekreacyjne lodowisko, ślizgawka dla dzieci i młodzieży – mówi Krzysztof Ganc, dyrektor Miejskiego Zespołu Obiektów Sportowych w Płocku. – Nie ma mowy o tym, by wykorzystać je do gry w hokeja, bo jest za małe. Wspominałem wcześniej, że może zajmiemy się curlingiem, to byłoby doskonałe urozmaicenie jazdy na łyżwach.
Lodowisko będzie oświetlone, przez cały czas będzie grać muzyka, a na miejscu można wypożyczać łyżwy. Uruchomione zostanie też stanowisko do ich ostrzenia. Co prawda fachowcy twierdzą, że łyżwy ostrzy się tylko raz na rok, ale K. Ganc nie wyobraża sobie, żeby takiej usługi w pobliżu lodowiska nie było.
Nieco problemów jest z powstaniem punktu gastronomicznego. Przepisy unijne są bardzo rygorystyczne w tym względzie i wszystko wskazuje na to, że łyżwiarze będą mogli tylko skorzystać z ciepłych napojów oferowanych w automacie w budynku Miejskiego Centrum Sportu. Nie jest to jeszcze ostateczna decyzja. Teoretycznie na placu budowy na razie jeszcze nic się nie dzieje. Ale to tylko złudzenie. – Jesteśmy w trakcie kupowania gum, po których łyżwiarze będą mogli dojść z ławeczek na lód, opracowywany jest system biletowy – dodaje Krzysztof Ganc. – Na pewno będziemy gotowi na pierwszy spadek temperatury. Planujemy uruchomienie lodowiska około 15 listopada, a łyżwiarzy zaprosimy 20 lub 27 listopada. Oczywiście, jeśli dopisze pogoda.
Jol.

Zobacz kolejny artykuł

Rektor PWSZ w Płocku stawia ultimatum

Rektor Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Płocku prof. Maciej Słodki poprosił prorektorów uczelni o rezygnację …