Najnowsze informacje
anal pump

Petrobudowy nie stać na remont

Może trudno w to uwierzyć, zwłaszcza w czasach, kiedy ceny nieruchomości stale idą w górę i jest to najlepsza lokata kapitału, że istnieją takie działki, które są nikomu niepotrzebne lub nikt się nie chce do nich przyznać. Zwykle są to niewielkie odcinki, głównie dróg, o które trzeba dbać, ale brakuje na to pieniędzy.
Najczęściej efekt jest taki, że te odcinki dróg od lat niszczeją. Jeśli prowadzą donikąd, nie ma większego problemu. Pewnie przyjdzie czas, że sprawa zostanie uregulowana. Znacznie gorzej jest wtedy, gdy jest to droga stale używana, po której jeżdżą setki pojazdów, których kierowcy narzekają na stale powiększające się dziury w asfalcie.
To nie był pierwszy tego typu telefon do redakcji z dramatycznym pytaniem, kto jest w stanie wyremontować 500 m drogi do Bramy nr 3 przy wjeździe do PKN Orlen. Szybko okazało się, że ustalenie, kto powinien zająć się remontem tego odcinka, wcale nie jest takie proste.
A dlaczego? – Z moich ustaleń wynika, że droga ta należy do Skarbu Państwa, a jest dzierżawiona przez Petrobudowę – tłumaczy Beata Karpińska z Biura Rzecznika PKN Orlen i zamyka sprawę. Nie do firmy należy droga, nie firma więc ma ją remontować. Powinien zrobić to właściciel.
Skoro droga należy do Skarbu Państwa, to może należy zwrócić się o remont do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Okazuje się, że również nie leży ona w gestii tej instytucji, bo przed laty została oddana w dzierżawę Petrobudowie i stanowiła dojazd do wytwórni betonu. W GDDKiA przyznają, że sprawa nie jest uregulowana, od dawna jest to problem, z którym nikt nie potrafi sobie poradzić. – Wszystko wyglądałoby inaczej, gdyby zostały uregulowane sprawy własności, a tak tylko przekazano grunty Petrobudowie, nie zmieniając nic w księgach – słyszymy.
Rzeczywiście, droga należy do Skarbu Państwa, a jest dzierżawiona wieczyście przez Petrobudowę. – Kiedyś Petrobudowa była ogromną firmą, dziś zatrudnia tylko około 20 osób – tłumaczy Anna Zgorzelska, dyrektor firmy. – Dojazd do bramy nr 3 nie jest jedyną drogą, którą dzierżawimy. W tej chwili staram się kompleksowo rozeznać całą sprawę i ustalić, ile jest takich dróg. Niemal każda z nich ma inny status prawny, na niektórych jest ustanowiona służebność dojazdu, inne są sprzedawane, słowem trzeba najpierw ustalić ich stan prawny, a potem postarać się rozwiązać kompleksowo cały problem.
Pierwszym krokiem było zwrócenie się do wszystkich użytkowników dróg z prośbą o wyjaśnienie stanu prawnego i propozycja rozwiązania problemu. Już dziś wiadomo, że część właścicieli firm przylegających do tych dróg, jest zainteresowana zakupem. Może to zrobi jedna firma, która będzie potem dbać o ich stan. – Jest około 40 firm przylegających do dróg, większość z nich jest budowlana, dysponująca sprzętem do remontów – dodaje A. Zgorzelska. – My sami mamy zbyt mało środków, żeby je naprawiać. Ale nie możemy ich oddać za darmo, te działki należą do Skarbu państwa, co oznacza, że każda nasza decyzja wymaga zgody od odpowiednich instytucji. Dlatego trwa to dość długo.
Jest jeszcze inne rozwiązanie. W Urzędzie Miasta opracowywany jest teraz plan miejscowy dla tego terenu i być może gmina zechce przejąć wszystkie te działki, ale na efekty trzeba będzie poczekać. To musi potrwać, zanim miasto zechce je przejąć, a potem wziąć się za naprawę nawierzchni dróg.
Jeśli tak się stanie, a jest to najbardziej prawdopodobny scenariusz, miasto będzie musiało podjąć jakieś decyzje, remontować, czy zostawić w takim stanie, jak to jest dziś. Wtedy jednak będzie wiadomo, na kim spoczywa obowiązek doprowadzenia jej do stanu użyteczności i od kogo należy wymagać, by droga była przejezdna. – Wiem, że problem jest poważny, sama jeżdżę tymi drogami i widzę, w jakim są stanie – kończy rozmowę A. Zgorzelska. – Zrobimy wszystko, by jak najszybciej, najpewniej na początku 2009 roku, decyzje zostały podjęte i sprawa rozwiązana.
Oznacza to, że do sprawy wrócimy, zobaczymy jak długo jeszcze dojeżdżający do pracy drogami dzierżawionymi przez Petrobudowę, będą niszczyli swoje pojazdy.  
Jol.

Zobacz kolejny artykuł

Rektor PWSZ w Płocku stawia ultimatum

Rektor Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Płocku prof. Maciej Słodki poprosił prorektorów uczelni o rezygnację …