Najnowsze informacje
anal pump

Opiekun szczęśliwych wojowników

Co czuli kibice oglądając występy piłkarzy ręcznych w Lidze Mistrzów? Przede wszystkim wstyd, bo w każdym spotkaniu widać było wyraźnie, jak bardzo zespoły europejskie uciekły Wiśle Płock. Dlaczego tak się stało? – Bo my cały czas gramy tę samą piłkę ręczną od lat, a na stanowisku trenera są ci sami ludzie – podsumował Łukasz Szczucki, nowy dyrektor sportowy klubu.
Przed tygodniem z posadą pierwszego szkoleniowca aktualnych Mistrzów Polski pożegnał się Bogdan Kowalczyk. W miniony piątek na pół roku, z możliwością przedłużenia, podpisał kontrakt z Wisłą 58-letni duński trener, Fleming Oliver Jensen.
Nowy szkoleniowiec w 2006 roku otrzymał najwyższy stopień trenerski w europejskiej piłce ręcznej EHF Mastercoach Degee, zdobywał mistrzostwo i wicemistrzostwo z zespołem Virum Sorgenfri, z tą drużyną doszedł też do finału Pucharu Europy. Może się poszczycić wychowaniem kilku reprezentantów Danii, w swojej karierze był topinstruktorem w Duńskiej Federacji Piłki Ręcznej, ekspertem telewizji Danish TV 2, autorem wielu książek i opracowań o piłce ręcznej.
Chce być, jak sam mówi, trenerem szczęśliwych wojowników. – Szczęśliwy wojownik walczy dużo lepiej niż nieszczęśliwy – twierdził przedstawiając swoją filozofię życiową. – Chcę też, by drużyna grała dużo szybciej, żeby było więcej przechwytów, więcej ofensywnej i agresywnej obrony i przede wszystkim atak z różnymi wariantami. Wiem, że piłkarze Wisły grają albo w ataku, albo w obronie. W nowoczesnej piłce ręcznej nie ma czasu na zmiany, wszyscy muszą być kompletni, bo tak szybka jest teraz gra. Poza tym chciałbym, żeby zawodnicy treningi traktowali jak mecze, by byli po nich równie zmęczeni jak po pojedynku. Chciałbym też, by z uśmiechem podchodzili do swoich obowiązków, bo wtedy i kibice będą zadowoleni, a nie będą siedzieli na trybunach z ponurymi minami.
Trener określił siebie jako trenera biegającego, bo nie potrafi tylko przyglądać się drużynie, żywo reaguje na grę. – Trochę się obawiam, jak zostanę przyjęty w Płocku, ale skoro się już zdecydowałem, to mam nadzieję, że to będzie wspaniałe przeżycie. Jest dla mnie zaszczytem, że jestem pierwszym skandynawskim trenerem w Polsce.
Zarząd klubu przedstawił podczas konferencji także nowego dyrektora sportowego Wisły Płock, Łukasza Szczuckiego, byłego zawodnika, który wyjaśnił skąd pomysł ściągnięcia do klubu trenera z Danii. – Po długim namyśle doszliśmy do wniosku, że w Polsce nie ma szkoleniowca, który mógłby poprowadzić Wisłę, musi to być trener z zagranicy. Powstała grupa interesujących nas kandydatów, ale nie ukrywam, że większość z nich, po poznaniu miejsca pracy, czyli Polski, mówiła nie. W Wiśle gra Morten Seier, który przed laty współpracował z trenerem Jensenem.
Przyjście trenera Jensena do Wisły prawdopodobnie spowoduje kolejne transfery z krajów skandynawskich, tym razem zawodników. W płockim klubie zatrudnionych jest teraz 25 piłkarzy, większości kończą się kontrakty, wszyscy będą musieli mocno pracować, by znaleźć uznanie w oczach trenera.
Płocczanie w polskiej piłce ręcznej osiągnęli już wszystko, teraz nie pozostaje nic innego, jak postawić sobie nowy cel, podbicie Europy, co będzie łatwiej zrobić z trenerem z Danii. Dania to kraj, który nadaje ton europejskiej piłce. – Musieliśmy zrobić coś spektakularnego – powiedział Łukasz Szczucki. – Gdyby nie przyszedł do nas trener z zagranicy, to za rok, dwa pewnie przestalibyśmy się liczyć nawet w kraju. To nasza reakcja na zmiany w Kielcach. Mam nadzieję, że uda nam się zrealizować cel, czyli odnosić sukcesy w Europie. Aby to było możliwe, musimy grać piłkę szybką, twardą, opartą na skutecznej obronie i kontratakach. Tak się dziś gra i tak grającą drużynę obiecuje zbudować trener Jensen.
Po konferencji prasowej trener został przedstawiony drużynie. Zapowiedział, że najpierw powie piłkarzom, że dla nich powinny od teraz być trzy wartości nadrzędne: Wisła Płock, zespół, a dopiero na trzecim miejscu oni sami. Zawodnicy nie tylko mają pracować w klubie, mają być jego częścią i pokazywać, że są z tego zadowoleni.
Jola Marciniak

Zobacz kolejny artykuł

Dachowanie samochodu w Bończy

W sobotę, 4 listopada około godziny 8.30 doszło do niebezpiecznego zdarzenia w miejscowości Bończa na …