Najnowsze informacje
anal pump

Odeszli od nas w 2009

1 i 2 listopada odwiedzimy groby bliskich, przyjaciół i znajomych. W tych szczególnych dla naszej pamięci dniach, przypomnijmy tych, którzy przez wiele lat wpisywali się w pejzaż Płocka, obdarowując miasto i ludzi swoimi talentami, pracą i pasją.

W październiku pożegnaliśmy znanego, płockiego dziennikarza. Zbigniew Buraczyński reporter radiowy i publicysta był przez wiele lat związany z Tygodnikiem Płockim. Przez jeden rok (1994) pełnił też funkcję redaktora naczelnego gazety. Miał 55 lat, spoczął na cmentarzu w rodzinnym Sierpcu.
Nieoczekiwanie, zaskakująco wcześnie przyszło się też płockiemu środowisku kultury rozstać z szefem, mieszczącej się przy Starym Rynku kawiarni literacko-artystycznej „Czarny Kot”. Krzysztof Świerad, plastyk i animator kultury chciał łączyć rozproszonych, często samotnych twórców z różnych dziedzin – muzyki, fotografii, literatury czy teatru. Spacerujący w centrum Płocka widywali go codziennie na tarasie swojej kawiarni. Dla każdego miał uśmiech i nowe wiadomości o ulubionych zespołach i wokalistach. Na koronkowym obrusie, w stylizowanym wnętrzu zawsze czekała herbata i trochę jazzu.
Genowefa Jałtuszewska była sąsiadką z „Akapitu”. Przez wiele lat prowadząc niewielki lokal, skupiła wokół niego wierne, stałe grono bywalców. Przychodzili tu, by czytać wiersze, czasami poznać kogoś bliskiego duchem, podzielić się wigilijną kolacją. Wraz z nią odeszła niepowtarzalna atmosfera „Akapitu” i nie łatwo będzie przywrócić tamten klimat.
Na Cmentarzu Komunalnym spoczął Janusz Konopka. Żołnierz 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej i mjr Wojska Polskiego, po odejściu z czynnej służby został nauczycielem przysposobienia obronnego w Liceum im. Władysława Jagiełły. Kiedy zakończył pracę w szkole włączył się w działalność Związku Inwalidów Wojennych jako wiceprezes płockiego oddziału. Nauczyciele, przyjaciele i rodzina żegnali go tego samego dnia, w którym na innym cmentarzu, przy Al. Kobylińskiego na wieczną wartę odchodził prezes Związku Inwalidów w Płocku Kazimierz Pieńkos.
Z grona płockiej oświaty odszedł Wojciech Stępniewski. Absolwent historii Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, przez wiele lat wykładał ojczyste dzieje uczniom Liceum Ogólnokształcącego im. Władysława Jagiełły. Otwarty, życzliwy interesował się życiem miasta i losami swoich wychowanków. Kiedy przy ul. Tumskiej funkcjonowała jeszcze kawiarnia „Teatralna”, lubił tam bywać i przy swoim stoliku skupiał ludzi o podobnych poglądach i bliskim mu systemie wartości. Środowisko nauczycielskie straciło w minionym roku polonistę, nauczyciela i wychowawcę wielu pokoleń Bronisława Niedzielskiego.
Z grona inżynierów odszedł Zbigniew Hołbowicz, specjalista w zakresie transportu drogowego, wykładowca na wielu kursach zawodowych, mistrz i uczeń, w opinii przyjaciół człowiek niezwykle szlachetny. Zabrakło inżyniera Bogumiła Trębali, nie tylko świetnego znawcy zagadnień dróg i mostów, także żeglarza, niestrudzenie udzielającego się w Płockim Towarzystwie Turystyczno-Krajoznawczym. Odszedł projektant Krzysztof Hoffman.
Na cmentarzu zabytkowym żegnaliśmy Alinę Lewandowską. Inteligentna, wrażliwa, mądra. Gdziekolwiek pracowała, zostawiała swój dobry ślad. Absolwentka Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego znała się na książkach i edytorstwie. Z wielką przyjemnością współpracowałam z nią przy redagowaniu mojej reporterskiej książki Gdzie nasz złoty sierpień. Mogła osiągnąć sukces, ale nagła choroba zniweczyła wszystkie plany. W ostatnich latach skromna, cicha, lecz kompetentna, zajmowała się Fundacją Płocką wyszukując w mieście talenty, które trzeba było wesprzeć. Lubiła Michela Jacksona i alpejskie fiołki…
Do nikogo już na ulicy nie uśmiechnie się i nie zagadnie dr Danuta Pawińska. Stomatolog i protetyk. Znała i przyjaźniła się z wieloma pacjentami. Życzliwie pytała o ich życie, a kiedy trzeba, pomagała. Nie zapomnijmy o Stanisławie Sulińskim – nauczycielu i trenerze zawodników piłki ręcznej. Środowisko teatralne żegnało Janusza Hammerszmita, który kilka lat występował na płockiej scenie, później odszedł do Warszawy, wracał do płockiego teatru jako reżyser przedstawień dla dzieci. Palestra płocka pożegnała sędzię Danutę Sandomierską.
Przypomnijmy też przyjaciół Muzeum Mazowieckiego, wielkiego artystę Franciszka Starowiejskiego, autora logo płockiej secesji i kultowego plakatu z ważką. Pamiętajmy o Janie Tarasinie, który tak niedawno otwierał w Płocku swoją ostatnią wystawę i już na siedząco, zmęczony ale szczęśliwy kreślił w katalogu autografy. Kto miał szczęście, otrzymał fragment niedokończonego rysunku.
Zapalmy znicze na zapomnianych mogiłach. Zatrzymajmy się na chwilę w miejscach pamięci. Poświęćmy zmarłym nasze milczenie i modlitwę.    
(lesz)

Zobacz kolejny artykuł

Dachowanie samochodu w Bończy

W sobotę, 4 listopada około godziny 8.30 doszło do niebezpiecznego zdarzenia w miejscowości Bończa na …