Najnowsze informacje
anal pump

Nowa szyba co tydzień?

O dewastacji przystanków Komunikacji Miejskiej w Płocku pisaliśmy wielokrotnie i wielokrotnie szukaliśmy sposobów zapobieżenia działaniom wandali. Proceder powtarza się nagminnie, więc niemal w każdym tygodniu do redakcji „TP” zgłaszają się czytelnicy, którzy sugerują pewne rozwiązania.
Trudno wskazać, gdzie w Płocku znajduje się najbardziej zdewastowany przystanek. Jeden z mieszkańców Podolszyc wskazuje na przykład na przystanek stojący vis a vis nowo budowanego kościoła św. Wojciecha: nie dosyć, że notorycznie są na nim wybijane szyby, to jeszcze od dawna nikt nie naprawia pokrywającego go dachu. W konsekwencji więc przystanek nie chroni ani przed wiatrem, ani przed deszczem.
Nasz czytelnik z osiedla Podolszyce Południe ma jednak pewien pomysł na to, żeby zminimalizować działania wandali: – Na wielu przystankach Komunikacja Miejska co miesiąc wstawia nowe szyby o dużej powierzchni. Wstawia się je bez zabezpieczenia. Wystarczy stuknąć i szyba wylatuje. Czy nie można by zaprojektować przystanków z małymi szybami? Jeśli jakiś chuligan wybije taką szybę, spowoduje znacznie mniejsze straty, a nie od razu za kilkaset złotych. Przecież za te dewastacje płacą podatnicy. Rozumiem, że KM nie będzie mogła od razu zmienić wszystkich przystanków w mieście, ale chyba warto zaprojektować mniej kosztowne w eksploatacji, a potem stopniowo zastępować nimi bardzo problematyczne przystanki z wielkimi, szklanymi powierzchniami – sugeruje płocczanin, który przez dwie kadencje pełnił funkcję radnego miejskiego, więc widzi, na jakim polu co można poprawić, żeby z miejskiej kasy niepotrzebnie strumieniem nie musiały wypływać pieniądze.
Prezes KM Płock Piotr Kamiński zgadza się z tym, że przystanki trzeba wymienić: – Szklane przystanki zastępujemy takimi, w których tylne ściany są z blachy. Wymieniliśmy już około 50 % wszystkich przystanków m.in. na ul. Jachowicza i Kolejowej w Radziwiu. Szyby uzupełniamy na bieżąco, ale trudno z tym nadążyć, gdy w piątek wstawiane są nowe, a w poniedziałek już ich nie ma – mówi P. Kamiński.
Problem przystanków będzie wracał. Proponowane rozwiązania będą wcielane w życie, ale dopóki z ulic miasta nie znikną ci, którzy je z premedytacją niszczą, dopóty szyby trzeba będzie wymieniać. Bez względu na to, czy szyba będzie mieć metr kwadratowy czy 20 cm kwadratowych. A jak wyglądają ściany z blachy, wiedzą najlepiej użytkownicy przystanku Dobrzyńska – Skarpa. Każdej nocy ginie jedna blacha. Pozostał jeszcze dach.  
(eg)

Zobacz kolejny artykuł

Dachowanie samochodu w Bończy

W sobotę, 4 listopada około godziny 8.30 doszło do niebezpiecznego zdarzenia w miejscowości Bończa na …