Najnowsze informacje
anal pump

Na truskawki, maliny i pomidory

W nowym roku producenci mogą liczyć na nowe dopłaty – do upraw owoców miękkich: truskawek i malin oraz pomidorów. Jest to efekt kilkuletniej pracy nad reformą rynku owoców i warzyw w UE. W dużym stopniu uwzględnia on propozycje Polski. Nie będzie niestety dopłat do czarnej porzeczki, agrestu, wiśni, czereśni i jabłek do przetwórstwa.
Dopłaty do owoców miękkich będą przyznawane rolnikom, którzy dostarczają je do przetwórstwa. Dodatkowa płatność do pomidorów będzie przyznawana rolnikom, którzy prowadzili uprawę pomidorów do przetwórstwa w okresie referencyjnym, który obecnie jest ustalany. Poza tym reforma wprowadza podwojenie stawek wsparcia na założenie i koszty administracyjne dla wstępnie uznanych grup producentów, do wysokości 10, 8, 6 i 4 % wartości produkcji sprzedanej, w pięciu kolejnych latach realizacji planu dochodzenia do uznania. Grupy te nadal będą mogły też otrzymywać refundację części kosztów kwalifikowanych inwestycji.
Dopłaty do jednego hektara truskawek i malin mają wynieść w ciągu kolejnych 5 lat do 400 euro na ha na rok. Z budżetu Unii będzie wypłacona kwota 230 euro za ha (czyli około 885 zł na rok, co stanowi 4-5 % wartości produkcji truskawek i malin) i tylko ona jest pewna. Budżet krajowy może, choć nie musi, dodać 170 euro do ha. Nowe dopłaty będą wypłacane w latach 2008-2012, a dotyczyć tych producentów, którzy mają plantacje o minimum 0,10 ha.
Na więcej mogą liczyć organizacje grup poducenckich – nawet 700-900 euro do ha. To dlatego, że oprócz 230 euro z Unii i 170 euro z kraju dojdzie 392 euro dla truskawek i 345 euro dla malin. W Polsce obecnie istnieje zaledwie 5 grup producentów owoców.
Podpłoccy producenci owoców miękkich przyjmują z zadowoleniem informację o dopłatach, ale uważają, że przychodzą zbyt późno: – Opłacalność owoców miękkich jest bardzo chwiejna, więc być może dopłaty pozwolą na jakiś zysk – uważa Anna Kiełbasa z Czyżewa koło Sannik, właścicielka kilku ha truskawki. – Być może dopłaty te wprowadzane są w tym celu, aby zahamować panujący trend rezygnacji z produkcji do przetwórstwa na rzecz truskawki deserowej. Dodatkowe środki miałyby pomóc utrzymać produkcję także truskawki przemysłowej, która jest dużo tańsza od deserowej. Producenci mają też obawy, czy firmy zajmujące się kontraktacją truskawek (a warunkiem otrzymania dopłaty jest kontraktacja) nie będą chciały obniżyć cen owoców.
Zdaniem analityków rynku, nowe dopłaty trzeba potraktować jako narzędzie organizacji rynku, a nie uzupełnienie bardzo niskich cen owoców. Mogą się one przyczynić do modernizacji całego sektora przetwórstwa owoców jagodowych.  
(eg)

Zobacz kolejny artykuł

Dachowanie samochodu w Bończy

W sobotę, 4 listopada około godziny 8.30 doszło do niebezpiecznego zdarzenia w miejscowości Bończa na …