Najnowsze informacje
anal pump

Mundurki do kosza?

Dopiero co opadły emocje związane z wyborem wzorów szkolnych mundurków, sporo szkół domyka jeszcze kwestie związane z ich zakupem, a już pojawiają się głosy, że pomysł ten może przetrwać tylko do końca bieżącego roku szkolnego. Wielu dyrektorów szkół i rodziców przypuszcza, że bardzo prawdopodobna jest liberalizacja obowiązującego rozporządzenia. Tym bardziej, że już w trakcie wcześniejszej dyskusji przy okazji wprowadzania mundurków, pojawiały się takie zapowiedzi. Jeżeli dyskusja powróci, decydujący głos będą mieli rodzice i uczniowie. Może okazać się, że od września przyszłego roku jednolite stroje pozostaną tylko w tych w szkołach, w których tak zdecydują sami zainteresowani.

Zdaniem rodziców zdobyte w trakcie tego roku szkolnego doświadczenia pozwoliłyby dać najbardziej wiarygodną odpowiedź. – Okaże się, na ile domowe budżety rodziców mających przeciętne dochody, są w stanie sprostać temu od strony finansowej. Bo dla mnie w sytuacji, kiedy mam trójkę dzieci w wieku szkolnym to jest najważniejsze. Sam pomysł owszem jest fajny, tylko jeżeli okaże się, że po kilku praniach z mundurka zostanie mało efektowny worek, to zacznie się problem. Skąd znaleźć pieniądze na następny? Obawiam się czy tanie mundurki za 40 – 50 zł nie oznaczają słabej jakości i w związku z tym krótkotrwałej żywotności. Jeżeli ma to być tania jednorazówka, to mija się z celem – zastanawiasię płocczanka Grażyna Chęcińska.
Dyrektorów szkół na razie obowiązuje ministerialne rozporządzenie, w myśl którego uczniowie mają chodzić w mundurkach. – Tego się trzymamy. Nic nie wiemy, aby mundurków nie było. Wszyscy nasi uczniowie mają już jednolite stroje. Bardzo chętnie w nich chodzą dziewczęta, chłopców trzeba niekiedy przypilnować, aby pamiętali o założeniu granatowej kamizelki z logo szkoły – mówi dyrektor
Zespołu Szkół nr 1 w Płocku Jan Kaszuba.
Dodaje jednak, że rodzice niezbyt chętnie podeszli do tej kwestii, mimo przystępnej ceny – 42 zł za mundurek. Co prawda nie było sytuacji na ostrzu noża, ale pomysł wprowadzenia jednolitych strojów nie miał wśród rodziców zbyt wielu zwolenników. – Zawsze tak jest, że nowości trudno się przyjmują. W przypadku naszej szkoły, w której mamy i gimnazjalistów, i licealistów, jest to tym bardziej utrudnione, bo licealiści chodzą w strojach dowolnych, gimnazjaliści w mundurkach – dodaje Jan Kaszuba.
Osobiście uważa, że mundurki powinny na stałe pozostać w szkołach. Z jednym zastrzeżeniem. Należałoby udoskonalić parę kwestii, między innymi tych dotyczących wzorów, materiałów, bo tu sporo firm poszło na ilość czy np. finansowania zakupu mundurka galowego.
Od połowy października w mundurkach chodzą wszyscy uczniowie Gimnazjum nr 8 w Płocku. Dla dziewcząt wybrano czerwone, dla chłopców granatowe marynarki ze sztruksu, do kompletu białą koszulę i podkoszulkę z logo szkoły. Koszt kompletu wyniósł 99 zł. – Pomysł przyjęli bardzo dobrze i rodzice, i uczniowie. Od pierwszych rozmów była zgodność co do wzoru, maksymalnych kosztów. Uczniowie? Na ogół chętnie chodzą w mundurkach, w pojedynczych przypadkach zdarza się, że nie przychodzą w mundurkach – powiedział dyrektor Gimnazjum nr 8 Mariusz Michalski.

W „szóstce” pomysł się przyjął
Na mundurki z niecierpliwością czeka jeszcze część uczniów Szkoły Podstawowej nr 6 w Płocku. Jak mówi dyrektor Katarzyna Fabiszewska, ci uczniowie, którzy ich jeszcze  nie mają, nie mogą się doczekać. – Przychodzą do mnie, dopytują się, kiedy dostaną mundurki. Zarówno wśród uczniów, jak i rodziców pomysł przyjął się bardzo dobrze. 95% uczniów chce chodzić w mundurkach. Mogę powiedzieć, że nawet jeżeli obowiązujące rozporządzenie byłoby zniesione, to w naszej szkole mundurki pozostaną, bo uczniowie chcą w nich chodzić i są z nich bardzo zadowoleni – mówiła dyrektor Fabiszewska.
Oczywiście, jeśli zajdzie taka potrzeba sprawa będzie ponownie dyskutowana z rodzicami i oni podejmą decyzję. Bazując na dotychczasowych opiniach kierowanych od nich i od uczniów można prawie w stu procentach twierdzić, że mundurki pozostałyby. – Zakładając wprowadzenie jakichś zmian, mogę powiedzieć, że nawet jeżeli w całym mieście zrezygnowano by z tego pomysłu, my przy nim pozostaniemy. Dlaczego rezygnować z czegoś co jest ładne, estetyczne i najważniejsze podoba się uczniom – mówiła Katarzyna Fabiszewska.

W Sierpcu możliwa liberalizacja
Czy mundurki jako obowiązkowe przetrwają krótko? Według dyrektora Publicznego Gimnazjum im. M. Kopernika w Sierpcu Edmunda Sigiela, może się tak zdarzyć, że mundurki będą tylko w tych szkołach, które same o tym zdecydują. Tym bardziej, że były wcześniejsze zapowiedzi. – Liberalizacja jest bardzo możliwa. Jeśli tak się zdarzy, to bardzo ważna będzie opinia rodziców i ich stanowisko w kwestii mundurków. Ale sadzę, że ewentualnych zmian czy propozycji można spodziewać się od września przyszłego roku – wnioskuje Edmund Sigiel.
Osobiście nie był przekonany do słuszności wprowadzania mundurków w szkołach. Bo, jak mówi, realizowanie zawartych w rozporządzeniu wymogów oznacza nakaz i kontrolę, egzekwowanie od uczniów chodzenia w mundurku. – Rodzice kupują mundurki, uczniowie póki co je noszą. Staraliśmy się dobrać wzór i cenę satysfakcjonującą dla rodziców (52 zł z tarczą). Po kilku miesiącach będziemy mogli powiedzieć, na ile naprawdę pomysł został zaakceptowany przez uczniów, bo to jest w całej sprawie najważniejsze – powiedział Edmund Sigiel.
W powracającej na razie słabym głosem dyskusji o mundurkach warto także pamiętać o kosztach całego przedsięwzięcia. Tych, które rodzice ponieśli z własnej kieszeni, a także środkach przekazanych w ramach rządowej dotacji. Są to sumy liczone w setkach tysięcy zł. Według szacunkowych danych w płockich szkołach z 50 zł dopłat skorzystało 809 uczniów SP, 517 w gimnazjach, 41 w szkołach specjalnych. W szkołach sierpeckich dopłaty takie przewidziano dla 237 uczniów szkół podstawowych i 156 uczniów gimnazjum. W szkołach gostynińskich z dofinansowania mundurków skorzystało 650 uczniów szkół podstawowych i gimnazjalnych. W Gąbinie mundurkową dotację planowano dla 394 uczniów.
Teresa Radwańska-Justyńska

Zobacz kolejny artykuł

Dachowanie samochodu w Bończy

W sobotę, 4 listopada około godziny 8.30 doszło do niebezpiecznego zdarzenia w miejscowości Bończa na …