Najnowsze informacje
anal pump

Miasto szuka inwestora

Urząd Miasta rozpoczął po raz drugi proces prywatyzacji Zakładu Utylizacji Odpadów Komunalnych w Kobiernikach. W pierwszym etapie mają zostać wybrane oferty, których autorzy wezmą udział w negocjacjach. Miasto chce zbyć do 100% udziałów w spółce. Na razie trudno powiedzieć, jakie wpływy prywatyzacja przyniesie do budżetu miasta.
– Potrzebna była aktualizacja dokumentów przygotowanych na potrzeby pierwszej próby prywatyzacji. Konieczna była analiza finansowa firmy, memorandum informacyjne, odświeżona też musiała zostać wycena spółki. Te dokumenty już mamy i na tej podstawie zapraszamy potencjalnych inwestorów do rokowań w sprawie zbycia do 100% udziałów. Być może w wyniku negocjacji okaże się, że zbycie mniejszej ilości udziałów będzie korzystne dla miasta – powiedział zastępca prezydenta Płocka Dariusz Zawidzki.
Autorzy najbardziej atrakcyjnych ofert zostaną zaproszeni do rokowań. Na razie trudno powiedzieć, jak długo będą trwały sesje negocjacyjne i ilu zostanie do nich zaproszonych potencjalnych inwestorów. Ważnym elementem negocjacji będzie na pewno wartość udziałów przeznaczonych do sprzedaży. W negocjacjach wezmą też udział przedstawiciele załogi, którzy z przyszłym inwestorem będą rozmawiali o pakiecie socjalnym dla pracowników. Negocjacje obejmą także zabezpieczenie interesu publicznego czyli m.in. stabilności opłat za śmieci w Płocku. Dariusz Zawidzki zapewnia, że proces prywatyzacji i ewentualna zmiana właściciela całości lub części udziałów, nie będzie miała wpływu na ceny wywożonych z Płocka śmieci.
Zagrożeniem dla wysokości opłat za śmieci jest natomiast tzw. opłata marszałkowska. Jest to kwota narzucona przez rząd za śmieci składowane w ziemi. Takich odpadów w skali kraju jest aż 96%, jedynie 4% udaje się odzyskać. Od 1 stycznia przyszłego roku ta opłata zostanie podniesiona o ok. 65 zł od tony. To rezultat wymogów nałożonych na nasz kraj przez Unię Europejską, która wymaga, aby do 2009 roku zmieniła się w Polsce gospodarka odpadami. W całym kraju ma pozostać jedynie ok. 250 składowisk odpadów, z istniejących obecnie ponad 1000. Na liście składowisk, które zostaną, jest ZUOK w Kobiernikach. Spółka musi jednak zostać zmodernizowana. W ZUOK-u potrzebna jest instalacja do termicznego przekształcania odpadów. Mówiąc prościej, chodzi o utylizację odpadów w wysokich temperaturach, opartą jednak na najnowocześniejszych technologiach.
– Taki obiekt stoi w centrum Wiednia. Jest to nie tylko ładny i nowoczesny budynek. Przede wszystkim nie jest on uciążliwy dla mieszkańców tej jednej z największych europejskich stolic. 65% kwoty potrzebnej na wybudowanie spalarni możemy pozyskać ze środków unijnych. Beneficjentem byłby oczywiście zakład. Resztę miałby dołożyć, być może, potencjalny inwestor – dodał Dariusz Zawidzki.
Jeśli negocjacje nie przyniosą rezultatów i miasto nie znajdzie inwestora chętnego do przejęcia części lub całości udziałów w Kobiernikach, miasto samo będzie musiało poszukać pieniędzy potrzebnych do zmodernizowania zakładu. Jednak wybudowanie spalarni w Kobiernikach wymaga konsultacji społecznych, a uzyskanie zgody może nie być łatwe. Dlatego miasto ma już alternatywne lokalizacje. Spalarnia mogłaby stanąć na terenie Płockiego Parku Przemysłowo – Technologicznego lub innym terenie bezpośrednio przylegającym do Orlenu.
– Należy też podkreślić, że instalacja do termicznego przetwarzania odpadów to także źródło energii dla znajdujących się w pobliżu obiektów – uzupełnia Dariusz Zawidzki.
Wybudowanie instalacji termicznej jest konieczne, żeby spełnić wymogi Unii Europejskiej. Dzięki niej nie trzeba będzie płacić za składowanie odpadów w ziemi. 
(jac)

Zobacz kolejny artykuł

Dachowanie samochodu w Bończy

W sobotę, 4 listopada około godziny 8.30 doszło do niebezpiecznego zdarzenia w miejscowości Bończa na …