Najnowsze informacje
anal pump

Marketing kontra klient

Każdy sklep, zwłaszcza w okresie świątecznym kocha klienta, ale tylko do chwili, gdy ten zrobi zakupy. Ale kiedy tylko klient odchodząc od kasy, dojdzie do wniosku, że kupno niektórych artykułów było błędem, zaczynają się schody. By pomóc naszym czytelnikom na zakupy wybraliśmy się z Elizą Błaszkiewicz, rzecznikiem konsumentów Urzędu Miasta Płocka. Radzi jak kupować, by nie wydać zbyt dużo pieniędzy na niepotrzebne rzeczy. Każdy kto wybiera się na zakupy, powinien przede wszystkim zachować rozsadek, nie ulegać emocjom.
– Warto wcześniej dokładnie przemyśleć zakupy, może nawet wybrać się na rekonesans, by uniknąć stresów – proponuje E. Błaszkiewicz. – Bywa przecież najczęściej tak, że kupujemy coś na jednym stoisku, a kilka metrów dalej widzimy rzecz, która podoba nam się jeszcze bardziej i jest tańsza. Wydajemy na takie prezenty sporo gotówki, bo lubimy obdarowywać, ale pozostaje nam pustka w kieszeni. Oddać takiego zakupionego towaru się nie da.
Jeśli towar nie ma wad, to nie mamy żadnego prawa żądać od sprzedawcy, by go przyjął z powrotem lub wymienił na inny. Taka możliwość istnieje tylko za uprzejmością sprzedawcy, ale bywa i tak, że sprzedawca obieca nam wymienić towar, a potem nie dotrzymuje słowa. Nie mamy jednak żadnego prawa domagać się respektowania ustnej umowy ze sprzedawcą, bo nie da się tego udowodnić..
Przy kupnie choćby ubrań dla dziecka, zwykle umawiamy się ze sprzedawcą, że w przypadku złego rozmiaru przyjdziemy je wymienić.
– W takiej sytuacji warto poprosić sprzedawcę o adnotację na paragonie, że umówiliśmy się na ewentualną wymianę towaru – proponuje rzecznik konsumentów. – Jeśli będzie taka adnotacja, mamy prawo do jego wymiany. Nie wierzmy zapewnieniom sprzedawcy, że robimy dobry wybór, a rozmiar na pewno będzie znakomity. On zrobi wszystko, by nas zachęcić do kupna, a potem my mamy problem.
Kupuj
w sklepie osiedlowym
Zanim wyjdziemy do sklepu, by kupić artykuły spożywcze, warto wcześniej przygotować sobie dokładną listę. To może nas uchronić przed wkładaniem do koszyka niepotrzebnych towarów. Przed wyjściem do dużego sklepu, należałoby przeanalizować ceny w naszym osiedlowym sklepiku. W bardzo wielu przypadkach może się okazać, że nie trzeba wybierać się do supermarketu, by kupić taniej.
W dużym sklepie wszystko jest świetnie wyeksponowane, kuszą promocje, ale na każdym kroku specjaliści od marketingu wykorzystują fakt, że wiedzą lepiej od nas, co powinniśmy kupić. Wykorzystują nasze słabości, by wygrać tę specyficzną wojnę: sprzedawcy z klientem. Zanim zrobimy w supermarkecie zakupy, musimy przejść między półkami, na których wystawiony został towar, jakiego wcale nie chcemy nabyć. Ale ponieważ wszystko jest kolorowe i oczywiście jest okazją, to przystajemy, oglądamy, a stąd już maleńki krok do włożenia towaru do wózka. To samo jest z ułożeniem towaru na półkach. Mało kto sobie zdaje sprawę, że na wysokości oczu, na półkach ułożone są zawsze towary najdroższe. Na tych niższych, mamy tańsze, ale po nie trzeba się schylić. Tak jest w przypadku choćby kawy, herbaty, artykułów chemii gospodarczej. Dlatego warto dobrze się rozejrzeć. Nie warto natomiast przyzwyczajać się do układu rozłożenia towaru w sklepie. Marketingowcy często zmieniają ich położenie. I tak w miejscu, gdzie jeszcze do niedawna można było kupić masło, dziś są artykuły gospodarstwa domowego. A skoro już przy nich jesteśmy, to można zobaczyć, co nowego pojawiło się na półkach i tak do wózka trafia coś, o kupnie czego wcześniej nawet nie myśleliśmy.
Przy zakupie artykułów spożywczych należy bardzo skrupulatnie sprawdzać datę ważności, dlatego, że handlowcy mogą okres świąteczny wykorzystać do wyprzedania zapasów. Kupujemy więc w pełni wartościowy produkt, któremu termin ważności kończy się choćby 20 grudnia. Takie zabiegi sprzedających dotyczą przede wszystkim majonezów, ketchupów, owoców suszonych i tego typu artykułów. I co wtedy zrobić?
Zachowujmy paragony
Najlepszym dowodem na zakup artykułu w sklepie jest paragon, który powinniśmy dostać w każdym sklepie. Jest on podstawą do złożenia reklamacji. Kupujemy jogurt, którego termin ważności upływa za trzy dni, ale okazuje się, że jest spleśniały. Paragon to podstawa do zwrotu pieniędzy. Zanim odejdziemy od kasy, warto także sprawdzić, czy to co jest na paragonie i co mamy w wózku jest identyczne. Bo może się okazać, że płacimy za 4 batony i 4 butelki wody, a wśród zakupów, mamy tylko 2 butelki i 2 batony.
Warto mieć paragon także wtedy, gdy chcemy dać kupiony artykuł w prezencie, a nie chcemy, by obdarowany wiedział, ile wydaliśmy pieniędzy. W razie jakiejś wady tylko w ten sposób możemy złożyć reklamację lub żądać zwrotu pieniędzy. Nie można też zapominać o gwarancjach i instrukcjach obsługi.
Zakupy bez dzieci
Nie jest dla nikogo tajemnicą, że dziecko w sklepie bardzo się męczy. Nie należy zabierać dzieci przede wszystkim wtedy, gdy mamy długą listę zakupów. Wspólna wyprawa sprawi, że w wózku będziemy mieć mnóstwo niepotrzebnych rzeczy. W okresie przedświątecznym wszystkie towary są pięknie zapakowane, a takim pokusom nie tylko dzieci nie potrafią się oprzeć. – Jaka to przyjemność zakupy bez dzieci. Doceniamy to gdy jesteśmy sami, a na każdym kroku nie słyszymy w sklepie – mamo kup mi… – śmieje się E. Błaszkiewicz.
Płocki rzecznik konsumentów jest fachowcem w tym co robi, ale czy potrafi zachować zimną krew w supermarkecie? – Myślę, że w dużej mierze tak, ale czasami pozwalam sobie na luz. Zdarza mi się ulegać pokusom, ale trudno jest na każdym kroku działać zgodnie z instrukcjami. Moje rady mogą pomóc kupującym zrobić mniej niepotrzebnych zakupów, uniknąć nieprawdziwych promocji, być może zostać na święta z większą ilością gotówki, a mniejszą ilością niepotrzebnych prezentów czy artykułów spożywczych, które nikomu się nie przydadzą.
Święta to żniwa dla handlowców. Niektóre sieci sklepów chwalą się, że większość zysków wypracowują właśnie wtedy. My uwielbiamy gratisy i nadzieję, że przechytrzyliśmy handlowców. Ale nie ma się co łudzić, nic za darmo nie dostaniemy, za okazję zapłacimy w innym miejscu. Warto pamiętać o tym w sklepie, w którym Mikołaj i Śnieżynki namawiają nas na zakupy proponując kolosalne obniżki.

Jola Marciniak

Zobacz kolejny artykuł

Dachowanie samochodu w Bończy

W sobotę, 4 listopada około godziny 8.30 doszło do niebezpiecznego zdarzenia w miejscowości Bończa na …