Trudno byłoby wymienić, czego nie doświadczyła w szeroko pojętej dziedzinie humanistyki Elżbieta Ciesielska-Zając. Studiowała literaturę, historię sztuki i religioznawstwo. Malowała obrazy olejne, eksperymentując jednocześnie przez długi okres z malarstwem na jedwabiu. Pisała scenariusze i eseje, przede wszystkim jednak uczyła i kształtowała młodych wrażliwych ludzi, którzy w swojej biografii podkreślają, że byli jej wychowankami.- Jestem wielką przeciwniczką szufladek i wąskich specjalności. Nie oddzielam literatury od malarstwa czy filozofii. Pokazuję uczniom z jak różnych fragmentów i kontekstów składa się jeden tekst, jaką wiedzę o kulturze musiał posiadać jego autor i jaką powinien mieć odbiorca. Elżbieta Ciesielska Zając pracuje w bibliotece LO im. Marszałka Stanisława Małachowskiego. Uczy historii sztuki i filozofii w autorskiej klasie humanistycznej Renaty Kutyło Utizg. Na koło filozoficzne, które prowadzi w sławnym wielowiekową tradycją liceum przychodzą także młodzi ludzie z Jagiellonki i LO im. Marii Dąbrowskiej. Z inicjatywy pani profesor funkcjonować zaczęła szkolna galeria sztuki. Najpierw w historycznych podziemiach, tam, gdzie mieściła się pierwsza szkoła, pokazano pracę wychowanka Małachowianki, artysty malarza Leona Śliwińskiego z Wiednia. Teraz, w najnowszym łączniku można oglądać wystawę grafiki komputerowej Elżbiety Ciesielskiej Zając. Niepokorna, ciekawa świata i wciąż spragniona wiedzy nauczycielka w sposób naturalny musiała odkryć możliwości tego nowoczesnego medium. W jej grafikach z komputera nie zabrakło nastroju i koloru, choć autorka twierdzi przekornie, że malować można byle czym, nawet szmatą, ale przede wszystkim mózgiem-odżegnując się od romantycznego natchnienia. W grudniu, grafikę komputerową Elżbiety Ciesielskiej Zając zastąpią wykonane pod jej kierunkiem prace uczniów. Będzie to malarstwo na korku, który jako materiał malarski zafascynował i nauczycielkę i jej podopiecznych. (szal) Fot. DarO
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze