Najnowsze informacje
anal pump

Kto skautem klubu?

Po zakończeniu rundy jesiennej, dodajmy wyjątkowo fatalnej, najgorszej w historii Wisły Płock, konieczne były wzmocnienia drużyny piłki nożnej. Prezes Krzysztof Dmoszyński zapowiedział, że będą wzmocnienia.
Po kilku dniach dowiedzieliśmy się, że do klubu dojdą zawodnicy z niższych, polskich lig. Czyżby więc w klubie ktoś na poważnie zajął się skautingiem, czyli wyszukiwaniem zdolnych piłkarzy w niższych klasach rozgrywkowych? Na tak zadane pytanie otrzymaliśmy odpowiedź, że owszem, a tą osobą jest Mieczysław Broniszewski, były trener drużyny Wisły Płock.
Oczywiście skontaktowaliśmy się z M. Broniszewskim, który potwierdził nam tę wiadomość. – Tak, zaproponowałem swoje usługi klubowi – powiedział przez telefon. – Wiem, jak trudna jest teraz sytuacja Wisły, chciałem pomóc. W końcu to ja sprowadziłem do Płocka Ireneusza Jelenia, wprowadziłem do drużyny młodziutkich: Sławomira Peszkę i Klaudiusza Ząbeckiego. Mam nadzieję pomóc klubowi. Umówiliśmy się na dłuższą rozmowę za kilka dni, kiedy trener będzie w Płocku.
Ale trener się nie odezwał, a nagle przestał także odbierać nasze telefony i nie reagował na prośbę o oddzwonienie. W Wiśle przestano całkowicie udzielać informacji na ten temat, ale my musimy wyciągnąć z tego jakieś wnioski.
Nie wiemy, dlaczego nagle o sprawie nikt nie chce z nami rozmawiać, choć skauting w klubie nie jest niczym złym, wprost przeciwnie, powinien funkcjonować na normalnych zasadach. Trener Broniszewski miał nie pracować dla klubu, ale współpracować na jego rzecz, więc wydaje się, że układ byłby znakomity, bo klub płaciłby tylko za efekty. Chyba że, i to wydaje się najbardziej prawdopodobne, chodzi o samą osobę trenera, który pewnie miał działać po cichu, by nikt o tym się nie dowiedział, a my wpadliśmy na ten trop.
Nie będziemy dziś rozstrzygać tej sytuacji, ale szkoda, że najprawdopodobniej w klubie nie będzie takiej osoby. Tymczasem nadal drużynie potrzeba wzmocnienia, a my wiemy tylko o trzech konkretnych osobach, które finalizują zmianę barw klubowych. O pomysłach, jakimi epatują niektóre gazety, nie warto wspominać.
Już jest zawodnikiem Wisły Płock 28-letni Tomasz Parzy, zawodnik Pogoni Szczecin i Arki Gdynia, który zostanie w Wiśle przynajmniej do czerwca 2007 roku. Parzy jest prawym pomocnikiem lub obrońcą, ma 182 cm wzrostu i waży 80 kg. Jest zdania, że Wisła utrzyma się w ekstraklasie i tylko dlatego zdecydował się na podpisanie umowy z klubem.
Dwaj pozostali zawodnicy: Jakub Kujawka z Victorii Koronowo (III liga) i Krzysztof Kretkowski z Unii Janikowo (II liga) są już blisko Wisły. – My złożyliśmy swoje oferty, kluby zawodników swoje, a ponieważ są niewielkie rozbieżności, trwają negocjacje – mówi Maciej Wiącek, rzecznik Wisły Płock. – Pozostałe warunki są już ustalone. O innych transferach na razie trudno mówić, bo są we wczesnej fazie załatwiania. 
Jol.

Zobacz kolejny artykuł

Dachowanie samochodu w Bończy

W sobotę, 4 listopada około godziny 8.30 doszło do niebezpiecznego zdarzenia w miejscowości Bończa na …