Najnowsze informacje
anal pump

Kto poniesie koszty?

Nie w tym roku, ale być może dopiero na wiosnę lub jeszcze później, zostanie oddany do użytku płocki amfiteatr. A wszystko dlatego, że teraz nie czas jest ważny, najważniejsze jest, by widzom, wykonawcom i osobom tam pracującym zapewnić maksymalne bezpieczeństwo.
Inwestycja została zakończona kilka miesięcy temu, ale komisja odbiorowa stwierdziła, że choć wykonawca postawił obiekt zgodnie z dokumentacją, to wady projektowe dyskwalifikują jego użytkowanie. Trzeba naprawić ring podstawowy zadaszenia i wymienić wadliwe głowice, bo przy obecnych, jest za mała nośność dla pylonów podtrzymujących dach amfiteatru.
Takie są rozstrzygnięcia i wykonawca (konsorcjum firm, w której „pierwsze skrzypce” gra płocka Vectra), musi je naprawić. Problemem są koszty robót, więc trwają negocjacje, kto ma za to zapłacić. Wykonawca zgadza się na poniesienie części kosztów, ale największa część spada na barki miasta, czyli nas wszystkich.
Ratusz uważa, że koszty przypadające na budżet miasta są zbyt wysokie, zawierają się między 1,5 a 2 mln zł brutto. Trwają negocjacje z wykonawcą, a decyzja powinna zapaść szybko, by obiekt wyremontować i oddać do użytku. Początkowo myślano o tym, by miasto wyłożyło całą sumę na naprawę i wystąpiło na drogę sądową, żądając zwrotu części kwoty. Na to jednak musiała być zgoda radnych, by środki, które wcześniej zostały zaplanowane na utrzymanie obiektu, przeznaczyć na jego remont.
Dariusz Zawidzki, wiceprezydent miasta odpowiedzialny za dokończenie tej inwestycji, przekonywał radnych, że koszty remontu wzrosną, jeśli nie rozpocznie się on w tym roku. Około 700 tys. zł ma kosztować samo zdjęcie membrany dachu. Radni te argumenty przyjęli i zdecydowali się przekazać środki.
Na razie nie wiadomo jeszcze, kto remont będzie wykonywał, czy BBR z Vectrą, czy firma z zewnątrz. Bez względu na to, kto to będzie robił, nie jest potrzebne ogłoszenie przetargu. Urząd będzie się starał szybko zakończyć inwestycję, ale czas nie jest najważniejszy, najważniejsze jest zapewnienia bezpieczeństwa widzów i wykonawców, podkreśla M. Grodecka.
Remont amfiteatru zostanie wykonany według planu naprawczego przygotowanego przez dr Krzysztofa Żółtowskiego z Gdańska, międzynarodowego specjalistę od pylonów, który zajmował się także konstrukcją płockiego mostu. Według fachowca, remont potrwa od 2,5 do 3,5 miesiąca, a jego wykonanie jest uzależnione od warunków pogodowych, a konkretnie od wiatru, który może przeszkadzać, a nawet uniemożliwić jego wykonanie.
Teoretycznie płocki amfiteatr rozpocznie działalność w przyszłym roku. Teraz ważne jest, by wymyślić choćby jedną sztandarową imprezę, która już na zawsze kojarzyć się będzie z Płockiem, by wspierała markę miasta. Najprawdopodobniej wkrótce zostanie ogłoszony konkurs na imprezę o ogromnym budżecie, bo prezydent miasta kładzie wielki nacisk na promocję, by przy tej okazji pokazać w pełni walory Płocka, nie tylko jako miasta kojarzonego z Orlenem, ale wartego odwiedzenia. M. Grodecka jest pewna, że można zainteresować taką imprezą wszystkie środowiska, bo przecież może ona przynieść efekty także dla mieszkańców, hotelarzy, restauratorów, taksówkarzy i wielu innych osób.
Pisaliśmy kilka tygodni temu o znakomitym pomyśle Andrzeja Sucheckiego, prezesa płockiego Centromostu i honorowego konsula Meksyku w Gdańsku, by amfiteatr stał się stolicą salsy w Polsce. Z naszych informacji wynika, że w kraju, w żadnym mieście nie ma festiwalu salsy. Może by więc pomyśleć o rozwinięciu tego pomysłu. Na pewno byłoby to barwne, wspaniałe widowisko, pasujące do takiego miejsca, jak płocki amfiteatr.
Jola Marciniak

Zobacz kolejny artykuł

Dachowanie samochodu w Bończy

W sobotę, 4 listopada około godziny 8.30 doszło do niebezpiecznego zdarzenia w miejscowości Bończa na …