Najnowsze informacje
anal pump

Kradną radia z samochodów

Niemal każdego dnia w Płocku kradzione jest przynajmniej jedno radio samochodowe. Kradzieży w 90 procentach dokonują nieletni. Najbardziej na ataki włamywaczy narażone są samochody zaparkowane na niestrzeżonych parkingach w centrum miasta, najmniej na osiedlach, choć jak mówią policjanci nie można sprecyzować, gdzie złodzieje najczęściej działają.
Metoda działania jest zawsze ta sama. Złodziej wybija szybę, wyjmuje radio, głośniki i ucieka. Najlepiej jeśli w pobliżu są łączące się podwórka, bo wtedy można szybko zniknąć, a przy okazji zgubić ewentualny pościg.
– Najczęściej kradzieży dokonują nieletni. Trudno jest ich złapać. Albo uda się to na gorąco, albo dzięki zapisowi z monitoringu, chociaż w rejonach, gdzie zainstalowano kamery, spadła liczba przestępstw, w tym włamań do samochodów – tłumaczy podkom. Karol Dmochowski, oficer prasowy płockiej policji.
Jednak pod czujnym okiem kamer złodzieje nadal się włamują. Tak jest na przykład na Kwiatka. Kamera obserwuje parking przy dawnej bożnicy, ale w kierunku Tumskiej jej pole widzenia ograniczają drzewa. Złodzieje zdążyli już to zauważyć i bez litości włamują się do samochodów zaparkowanych przy siedzibie Miejskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego. Podobnie jest na przykład na Sienkiewicza. Młodzi włamywacze wybierają w rejonie Starego Miasta miejsca, gdzie nie sięgają obiektywy kamer. Co kilka dni można zauważyć rozsypane w drobny mak szyby samochodowe na przykład między innymi na ulicach Synagogalnej i Staromiejskiej.
– Złodzieja kusi każdy pozostawiony w samochodzie przedmiot, może to być nawet pusta reklamówka, dlatego kierowcy muszą pamiętać, żeby nic nie pozostawiać w widocznych miejscach. Torby, teczki czy jakieś paczki najlepiej schować w bagażniku. Radia należy zabierać ze sobą, chociaż złodzieje kradną same panele lub radia bez nich. Potem taki sprzęt jest rozkodowywany i trafia na giełdy. Mam w tym miejscu uwagę do właścicieli samochodów w wersji kombi. Jeżeli już chowają coś do bagażnika, to muszą pamiętać, aby tylna półka była na swoim miejscu. Bo co z tego, że do bagażnika takiego auta schowamy na przykład torbę z laptopem, ale zapomnimy o położeniu półki. Złodziej i tak będzie widział zawartość bagażnika, a wtedy wystarczą mu ułamki sekund na wybicie szyby, złapanie łupu i ucieczkę – radzi K. Dmochowski.
Złodzieje nie lubią kraść radioodbiorników produkowanych przez producentów samochodów. Takie „firmówki” są dostosowane do konkretnych marek. Dlatego jeśli ktoś już zdecydował się na kupno samochodu w salonie, warto ze sprzedawcą ponegocjować zainstalowanie takiego radia. Kolejnym sposobem są maskownice, które na pierwszy rzut oka mogą zmylić złodzieja.
– Maskownica założona na przykład na radio, z którego zdjęliśmy panel, jest dość skutecznym środkiem zapobiegawczym. Złodziej nie ma czasu na dokładne przyglądanie się, bo ktoś może na niego zwrócić uwagę. O montowaniu w samochodach alarmów nikomu już chyba nie trzeba przypominać. Poza tym radia powinny być montowane fachowo. Wtedy potrzeba więcej czasu na ich demontaż, a w środku miasta ktoś przecież w końcu zwróci uwagę na osobnika, który rozmontował pół deski i coś wyciąga. Kolejnym sposobem jest korzystanie z parkingów strzeżonych, pomimo że są płatne. Jednak najskuteczniejszym sposobem jest po prostu niepozostawianie radioodtwarzaczy i innych przedmiotów w widocznych miejscach. Pamiętamy o tym na osiedlu, kiedy już idziemy do domu, ale kiedy wyjeżdżamy samochodem na miasto, w ferworze załatwiania spraw i zakupów gdzieś nam to ucieka – powiedział K. Dmochowski.
Policjanci co pewien czas łapią kolejnych samochodowych włamywaczy. Jednak najczęściej jest to efektem pościgu „na gorąco”, kiedy funkcjonariusze są świadkami zdarzenia. Po złapaniu delikwenta zaczynają się przesłuchania i przeszukania. Wtedy udaje się odzyskać sprzęt pochodzący z wcześniejszych kradzieży oraz rozgryźć sposoby jego późniejszej sprzedaży.
Od początku tego roku do połowy listopada płoccy policjanci odnotowali 350 włamań do samochodów. W ponad 230 przypadkach łupem padały radia i sprzęt nagłaśniający.

Jacek Danieluk

Zobacz kolejny artykuł

Dachowanie samochodu w Bończy

W sobotę, 4 listopada około godziny 8.30 doszło do niebezpiecznego zdarzenia w miejscowości Bończa na …