Najnowsze informacje
anal pump

Gdy woda zalewa pole

Stanisław Dobiesz z Mijakowa w gminie Słupno od lat ma ten sam problem: nie może uprawiać 2 hektarów swojej ziemi, gdyż każdej wiosny zalewa je woda z niezmeliorowanych terenów.Pole ma kształt niecki. Sąsiaduje z rzeką Biskupką, która jest dopływem większej rzeki Słupianki. Słupianka ma źródło w gminie Radzanowo, płynie przez gminę Słupno, wpada do Wisły w Borowiczkach. Jest nieuregulowana, ostaniej wiosny podtopiła kilka gospodarstw i wiele hektarów uprawnej ziemi.
Pole S. Dobiesza jest niezmeliorowane, podobnie jak tereny wokół, bowiem gmina Słupno należy do jednej z najmniej zmeliorowanych w powiecie płockim: – Na moje pole spływa woda z wyżej położonych pól wokół. Pogorszyło się, gdy obok pola powstała droga. Małą, wkopaną w ziemię rurę, którą spływała woda, zastąpiono dużą. Żeby zahamować spływ wody, musiałem nawrzucać do niej kamieni, które robią za zaporę – mówi rolnik. – Mam pole, płacę za nie podatek, a użytkować normalnie nie mogę.
Z jego pola woda spływa do rzeczki. To trochę trwa, więc zazwyczaj jest już za późno na wiosenne siewy. Spływ wody wyrył w polu koryta, które uniemożliwiają normalną pracę w polu. Kiedyś rolnik o mało co nie przewrócił tu ciągnika. W konsekwencji pole wygląda jak łąka, choć i krowy się tu za bardzo nie posilą, bo nic nie chce rosnąć. Kiedyś był na polu rów, który umożliwiał spływ wody, ale uległ zniszczeniu. Gmina zadeklarowała wykopanie nowego rowu, co ułatwiłoby przepływ wody, ale postanowiła zrobić to przez środek pola, z czym rolnik zgodzić się nie chce. Chciałby rurę, która będzie ukryta w ziemi tak, żeby można było całe pole w jednym kawałku uprawiać. S. Dobiesz nie rozumie również, dlaczego pola w Mijakowie są niezmeliorowane.
Wójt Słupna Stefan Jakubowski mówi, że gmina chciała rolnikowi wykopać rów za darmo, ale on nie zgodził się z jego umiejscowieniem: – Chcieliśmy wykopać go tam, gdzie był stary rów, w linii prostej, żeby był na mniejszej głębokości. Rolnik jednak skierował naszego wykonawcę gdzie indziej i natrafiono na wodociąg, prace trzeba było przerwać. Zaproponowaliśmy płytsze miejsce na rów, ale rolnik się nie zgodził. Radni się zdenerwowali i gmina musiała zrezygnować z tych robót.
Sytuacja jest więc patowa. W tym roku melioracji Mijakowa w planach nie ma. Jest za to projekt regulacji rzeki Słupianki, wykonany przez płocką delegaturę Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych. W planach jest m.in. budowa stopni wodnych i przepustów, tzw. suchego zbiornika na wodę powodziową, przebudowa jazu. Być może wtedy choć w niewielkim stopniu poprawiłoby to sytuację pola w Mijakowie.
Tekst i fot. (eg)

Zobacz kolejny artykuł

Rektor PWSZ w Płocku stawia ultimatum

Rektor Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Płocku prof. Maciej Słodki poprosił prorektorów uczelni o rezygnację …