Najnowsze informacje
anal pump

Czy powstanie kolegium rektorów?

Na to pytanie nawet najbardziej zainteresowanym trudno jest udzielić konkretnej odpowiedzi. Bo chociaż zapoczątkowaną przed kilkoma laty ideę formalnej współpracy pomiędzy płockimi uczelniami rektorzy chwalą, to jednak brakuje impulsu, aby ją po latach ciszy reaktywować i starać się znaleźć płaszczyznę do współpracy mającej, jak pierwotnie zakładano, przede wszystkim integrować płockie środowisko akademickie.
Pomysł zapoczątkowania oficjalnej współpracy pomiędzy rektorami płockich uczelni w ramach tak zwanego kolegium rektorów przyjęto z dużym zainteresowaniem. Złożona w latach dziewięćdziesiątych propozycja, przyjęta została przychylnie. Przede wszystkim miała integrować płockie środowisko akademickie, przyczyniać się do budowania mocnego ośrodka akademickiego w mieście, znajdowania ciekawych propozycji współpracy pomiędzy uczelniami. W planach były również pomysły wspólnych przedsięwzięć na szczeblu naukowym, badawczym, studenckim. Pomysł, choć przyjęty ze sporym entuzjazmem, nie trwał długo. Po kilku latach zupełnie został zapomniany. A z planów o integracji, wspólnym klubie studenckim czy przedsięwzięciach naukowych – pozostała tylko akademicka przychodnia i organizowane wspólnie przez studentów wszystkich uczelni juwenalia. Rektorom udało się także wprowadzić kilka zasad, że uczelnie nie będą sobie szkodzić i powielać kierunków kształcenia.
Po kilku latach ciszy w temacie międzyuczelnianej współpracy w ramach kolegium rektorów, spytaliśmy szefów płockich uczelni, czy jeszcze raz podejmą próbę znalezienia wspólnych celów, płaszczyzn formalnej naukowej i studenckiej współpracy, tak jak to się dzieje w innych ośrodkach akademickich? Czy też przyjęty z aplauzem, choć mający bardzo krótką historię pomysł odejdzie w zapomnienie?
Prof. Aleksander Kozłowski, rektor Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Płocku. Jeżeli ktoś pokusiłby się, aby znów ta idea współpracy w ramach kolegium rektorów była wznowiona, nasza uczelnia z pewnością będzie uczestniczyła w spotkaniach, rozmowach. Tym bardziej, że obecnie mamy dobre kontakty z pozostałymi płockimi uczelniami. Minęły lata, kiedy postrzegano nas bez przychylności. Mamy podpisaną umowę o współpracy z Szkołą Wyższą P. Włodkowica. Także na linii z PW, z nowym rektorem współpraca układa się bardzo sympatycznie. Wszystko idzie w dobrym kierunku, aby ta współpraca mogła mieć nadany formalny, a nie okazjonalny charakter. Jest ona jak najbardziej możliwa, bo dla wszystkich uczelni w mieście jest miejsce. Trzeba tylko odsunąć prowincjonalną mentalność akademicką, która między innymi miała swój udział w zaniechaniu zapoczątkowanej przed kilkoma laty współpracy w ramach kolegium rektorów. Jeśli rektorzy pozostałych uczelni są zainteresowani reaktywowaniem pomysłu i spotkania, to bardzo chętnie będę gościł ich w murach naszej uczelni na spotkaniu dotyczącym tej kwestii.
Prof. Jacek Kubissa, rektor Szkoły Nauk Technicznych i Społecznych Politechniki Warszawskiej w Płocku. Jeśli pojawi się zaproszenie do rozmów, to chętnie wezmę w nich udział. Trzeba zaznaczyć, że sens powrotu do tej instytucji jest wtedy, jeśli będą w niej uczestniczyli wszyscy zainteresowani. Bo już raz mieliśmy taką instytucję i poszła ona w zapomnienie. Miała ona co prawda zacieśniać współpracę, prowadzić do znajdowania wspólnych tematów, przedsięwzięć, w których uczelnie mogłyby razem wnioskować, inwestować. Ale chyba nie znalazło się ich zbyt wiele, bowiem po kilku spotkaniach pomysł upadł. Czy dziś znajdą się płaszczyzny do wspólnego działania?
W kwestiach dotyczących spraw studenckich nie bardzo widzę potrzebę angażowania rektorów. Moim zdaniem należy to pozostawić prodziekanom i samorządom studenckim. W pozostałych zakresach obecnie nie bardzo widzę, w jakim obszarze płaszczyzny naukowej ta współpraca miałaby być realizowana. Bo trzeba zdać sobie sprawę, że uczelnie te są dla siebie konkurencyjne. Ale jest to temat do dyskusji. Nie wykluczam możliwości znalezienia celów, przedsięwzięć, w których razem możemy działać.
Prof. Zbigniew Kruszewski, rektor Szkoły Wyższej im. P. Włodkowica w Płocku. Nadanie formalnego kształtu międzyuczelnianej współpracy to sprawa, której znaczenie i potrzebę powinno najbardziej dostrzegać miasto. We wszystkich znaczących ośrodkach akademickich takie organy są, działają, są motywowane i wspierane przez samorządy. Taka sytuacja, z jaką mamy obecnie do czynienia, największą szkodę przynosi miastu i samemu środowisku akademickiemu. Mam wrażenie jakby uczelnie nie były miastu potrzebne. Brakuje ze strony samorządu zainteresowania i dbałości o uczelnie, które od wielu lat działają i od podstaw tworzone były w tym środowisku. Dużo winy jest po stronie samych uczelni. Może powinniśmy bardziej wymagać, stawiać warunki, przedstawiać propozycje i dążyć do tego, aby zaniechana przed kilku laty deklaracja integracji środowiska akademickiego była pielęgnowana i rozwijana. Chociaż uczelnie współpracują ze sobą, organizujemy wspólne konferencje, spotkania, jest współpraca na linii studenckiej, to oficjalny charakter współpracy w ramach kolegium rektorów z pewnością wzmocniłby pozycję miasta jako ośrodka akademickiego.  
rad

Zobacz kolejny artykuł

Dachowanie samochodu w Bończy

W sobotę, 4 listopada około godziny 8.30 doszło do niebezpiecznego zdarzenia w miejscowości Bończa na …