Najnowsze informacje
anal pump

Czas na Bal Niepodległościowy

Z Janem Brudnickim, prezesem zarządu oraz Bogusławem Strześniewskim, członkiem zarządu Izby Gospodarczej Regionu Płockiego rozmawia Blanka Stanuszkiewicz
10 listopada po raz drugi Izba Gospodarcza Regionu Płockiego organizuje w Domu Technika Bal Niepodległościowy. Skąd wziął się pomysł na taką imprezę?
Jan Brudnicki: – Pomysłodawcą tego działania jest Bogusław Strześniewski, prezes firmy Peklimar, który od wielu lat jest członkiem IGRP. Kilka lat temu uczestniczył w podobnym balu w Poznaniu. Ocenił go bardzo pozytywnie i zaproponował nam przeniesienie imprezy na nasz teren.
Z założenia bal odbywa się z okazji Dnia Odzyskania przez Polskę Niepodległości. To ważna data w historii naszego kraju.
J.B.: – Zwykle święta narodowe obchodzimy w sposób patetyczny. Członkowie IGRP ten dzień także świętują w sposób uroczysty. Chcemy jednak żeby ta data była okazją zarówno do refleksji jak i do zabawy. Świetnym połączeniem obydwu tych przesłanek jest Bal Niepodległościowy. Pierwszą edycję balu organizowaliśmy z obawą, czy się przyjmie i jak zostanie oceniona przez środowisko miasta i regionu. Ryzyko było bardzo duże, bo jest to pomysł nowatorski. Baliśmy się niewypału. Zespół, który pracował przy jego organizacji, wywiązał się znakomicie z powierzonych obowiązków. Bal okazał się ciekawą imprezą, którą warto kontynuować. Mamy nadzieję, że stanie się on tradycją w Płocku.
Jaką formułę przybrał ten bal?
J.B.:– Oprócz tego, że jest to kulturalne wydarzenie, głównym celem jest integracja środowiska i to nie tylko przedsiębiorców, ale też instytucji z nami związanych od samorządu lokalnego, terytorialnego, po organizacje i stowarzyszenia działające w strukturach naszego miasta. Są z nami m.in. koledzy ze Stowarzyszenia Przyjaciół Zespołu „Wisła”, czy Towarzystwa Przyjaciół Płocka. Chcemy jednak, żeby przyłączało się do nas przede wszystkim środowisko przedsiębiorców, żebyśmy mieli ze sobą pozamaterialny kontakt. Sprawy, które związane są z przedsiębiorczością skupiają się w Izbie Gospodarczej i dotyczą głównie materii, tego co budujemy, ale bal akurat dotyczy sfery ducha. Połączenie tych dwóch wartości, które odpowiedzialny przedsiębiorca powinien posiadać, jednoczy wokół tego działania grupę przedsiębiorców i sympatyków.
Czy chętni mogą się jeszcze zapisywać na Bal Niepodległościowy?
J.B.: – W Domu Technika bawić się będzie 200 osób. Są jeszcze wolne miejsca. Koszt od pary to 300 zł. Jest jeszcze oferta specjalna dla osób, które chcą bardziej zaakcentować swój udział w tej uroczystości. Czasu jest coraz mniej, więc zainteresowanych zapraszamy jak najszybciej do biura Izby Gospodarczej, mieszczącego się przy ulicy Stary Rynek 20.
Jakie atrakcje przewidziane są w czasie imprezy?
Bogusław Strześniewski: – Przede wszystkim będziemy cieszyć się pozytywnym wydarzeniem naszej historii, ale przy tej okazji chcemy się też poddać się pewnej nucie refleksji. To wszystko pozwoli oderwać przedsiębiorców od codziennej walki o byt firm. Stąd na balu zobaczymy program artystyczno–patriotyczny. W tej części pojawią się wspominki historii, proza i slajdy. Zaprosiliśmy też chór, który włączy nam repertuar dobrze znanych pieśni patriotycznych. W zeszłym roku taki program przygotował zespół „Wisła”. Wkrótce cała sala przyłączyła się do wspólnego śpiewania piosenek „My, Pierwsza Brygada” czy „Przybyli ułani pod okienko”. To świetnie wpisywało się w naszą ideę uczczenia rocznicy i integracji środowiska.
Czy oprócz balu z Poznania, chciałby Pan coś jeszcze przenieść do Płocka?
B.S: – W Wielkopolsce jest liczne grono przedsiębiorców i przyjaciół samorządu gospodarczego. Tam środowiska gospodarcze są rzeczywiście kreatorami ruchu. Jest to ruch oddolny przedsiębiorców, ludzi aktywnych i to się przekłada nie tylko na elementy integracyjne, ale też w pewnej perspektywie, na budowanie mocnej regionalnej gospodarki. Choćby dzięki Balowi Niepodległościowemu w Płocku przedsiębiorcy również mogą się lepiej poznać, a potem budować wspólne przedsięwzięcia. Łatwiej działać w biznesie, skorzystać z dobrych ofert znanej firmy, niż szukać u innych. W ten sposób budzi się pewien patriotyzm gospodarczy i o to wszystkim nam chodzi.
Dziękuję za rozmowę

Kilka słów o Izbie Gospodarczej Regionu Płockiego
Izba Gospodarcza Regionu Płockiego powstała jesienią 2003 r., z inicjatywy wspólnej Fundacji niemieckiej GTZ- Program Mazowsze, reprezentowanej przez pp. Pawła Tarnowskiego, Alicję Zielińską i Zenona Madeja oraz Urzędu Miasta w osobie Prezydenta Mirosława Milewskiego i grupy 14 przedsiębiorstw. W wyniku tej inicjatywy powstał zespół roboczy, składający się z 7 przedsiębiorstw, których przedstawiciele przygotowali i opracowali niezbędną dokumentację do rozpoczęcia formalnego funkcjonowania Izby. Obecnie Izba Gospodarcza na terenie płockim jest organizacją, która w największym zakresie reprezentuje środowisko przedsiębiorców. Zrzesza firmy handlowe, produkcyjne, usługowe, transportowe, instytucje. Prezesem IGRP jest Jan Brudnicki, prowadzący na co dzień firmę BEM. Obecnie w organizacji zrzeszonych jest 75 członków. Wśród nich największą aktywnością na rzecz swojego środowiska wykazują się grupa kilkunastu firm m.in. tacy liderzy jak: Peklimar, bank PKO S.A., Sita, Stalmech, Rytter Investments, SoftHard, BEM, Bastion. W skład Izby wchodzi także DWSP „Akapit“ – wydawca „Tygodnika Płockiego“, a szef „TP“ Tomasz Szatkowski jest członkiem zarządu Izby Gospodarczej.  
BeeS

Zobacz kolejny artykuł

Dachowanie samochodu w Bończy

W sobotę, 4 listopada około godziny 8.30 doszło do niebezpiecznego zdarzenia w miejscowości Bończa na …