Z ostatniej chwili:
reklama

Cmentarz z duchem… czasu

Cmentarz Komunalny w Płocku jako jeden z niewielu w kraju znalazł swoje stałe miejsce w Internecie. Wszystko za sprawą bazy danych, w której można znaleźć informacje o osobach pochowanych na tej nekropolii. Wiele zainteresowanych osób ten pomysł popiera. Dzięki spisowi każdy bez problemu może odnaleźć miejsce pochówku dawnych znajomych lub kogoś z rodziny. Do końca października baza będzie w 100% kompletna i wzbogacona o zdjęcia wszystkich płyt nagrobnych wraz z wyrytymi nazwiskami. – Nie zdecydowaliśmy się pokazać całych grobów. Są one w różnym stanie. Nie wszystkie są zadbane – mówi Ireneusz Drozdowski, dyrektor Muniserwisu, spółki miejskiej zarządzającej Cmentarzem Komunalnym.

No właśnie, zdjęcia to już nieco inna kwestia. Do Muniserwisu zgłosił się pierwszy płocczanin, który absolutnie nie życzy sobie takiej prezentacji grobu, którym się opiekuje. Spółka wzięła ten sprzeciw pod uwagę. Fotografia zniknęła. Jeśli pojawią się kolejne protesty, także będą uwzględniane.
– Ogólnie nie ma jednak przeciwwskazań do zamieszczania takich danych i zdjęć w Internecie. Nie naruszamy ustawy. Cmentarz jest przecież miejscem publicznym – dowiadujemy się w Muniserwisie.
Zanim udało się stworzyć bazę pod nieco mroczną nazwą Grobonet, spółka musiała podjąć się dość żmudnego zajęcia skatalogowania wszystkich miejsc pochówku. Nie było to proste zadanie. Jest ich bowiem na Cmentarzu Komunalnym 12 tysięcy.
Udało się je umieścić w Internecie. Dodatkowo każdy zaglądający do bazy teoretycznie może zamówić sprzątanie grobu, zapalenie świeczki w danym terminie, czy opłacić miejsce na cmentarzu. Te opcje wzbudzają spore zainteresowanie, zwłaszcza w perspektywie zbliżającego się Święta Wszystkich Zmarłych, gdy na potęgę przypominamy sobie o naszych bliskich, którzy odeszli z tego świata.
Klikanie nic jednak nie pomoże. – Usługi są na razie niedostępne, ale pokazują kierunek, w którym zmierzamy – mówi Ireneusz Drozdowski, zaznaczając, że opcje będą uruchomione najwcześniej za rok.
W zamian, w związku ze zbliżającymi się zaduszkami, oferuje jednak coś innego. Obiekt jest całodobowo monitorowany, a od 31 października do 3 listopada na Cmentarzu Komunalnym pojawi się dodatkowo 4 ochroniarzy, którzy będą pilnowali przez 24 godziny porządku. Choć na tej płockiej nekropolii nie dochodzi do aktów wandalizmu czy też kradzieży płyt nagrobnych, to zdarzają się za to kradzieże kwiatów, i to zwłaszcza przed Wszystkimi Świętymi.
– Na cmentarz może wejść każdy. Pewne zjawiska trudno wykluczyć. Skoro są osoby, które kupują przed cmentarzem kwiaty od podejrzanie wyglądających osób, proceder będzie kwitł – mówi dyrektor Muniserwisu.
dokończenie na str. 4
dokończenie ze str. 1

To przecież prosta zasada ekonomii. Jest popyt, jest podaż. Miejmy nadzieję, że dodatkowe patrole pomogą w tej drażliwej kwestii. A do obejścia mają one w sumie 17 hektarów. To dosyć sporo.
390 pogrzebów w roku
Przy okazji dodajmy, że na Cmentarzu Komunalnym robi się coraz ciaśniej. Wolnego miejsca zostało już zaledwie nie więcej niż 4 hektary. W najbardziej optymistycznej wizji ta powierzchnia powinna starczyć na chowanie zmarłych jeszcze przez 6 lat. Rocznie średnio spółka odnotowuje 370-390 pochówków.
Co bardziej zapobiegliwi płocczanie wykupują sobie miejsce na zapas. Są to gównie osoby starsze. Za wykupem miejsca pochówku przemawia też niska cena, której Muniserwis nie zmienił od 2001 roku, czyli od chwili, gdy spółka stała się zarządcą obiektu.
Najtańsze groby
w mieście
Grób ziemny na Cmentarzu Komunalnym kosztuje niezmiennie 300 zł, z kolei miejsce pod grób murowany 600 zł z dopłatą 700 zł za wymurowanie, co daje w sumie 1300 zł. Na innych cmentarzach ceny są zdecydowanie wyższe.
Efekt? Rocznie na tym cmentarzu wykupywanych jest 250 miejsc, ale trzeba dodać, że w tę sumę wchodzą również pochówki.
Czy trzeba się spieszyć? Dyrektor Muniserwisu uspokaja, że żadnych podwyżek w najbliższym czasie nie będzie. Na pewno dla wszystkich starczy też miejsca na „wieczny odpoczynek”, gdyż w razie wykorzystania obecnych 17 ha, miasto ma zabezpieczone dodatkowe tereny.
Obecnie na cmentarzu systematycznie powstają kolejne kwatery. Otoczone są asfaltowymi alejkami, wzdłuż których stoją lampy z oświetleniem. Obowiązkowo instalowane są też punkty poboru wody. To wszystko dla wygody i dla porządku.
Cmentarz nabiera też charakteru parkowego, choćby dzięki nasadzeniom zieleni wzdłuż głównej alejki prowadzącej do obecnie odnowionej kaplicy.
Marmurowa awangarda
Jedynym minusem tego cmentarza jest dość spora odległość od miasta. Nie znajdziemy tu również zabytkowych nagrobków, nastrojowych rzeźb i stylowych grobowców jak na Starym Cmentarzu przy Al. Kobylińskiego. Nie jest to wina odgórnie narzuconych ograniczeń. To po prostu dość nowa nekropolia, rządząca się współczesną modą pochówkową. A jeśli mowa o awangardzie, to objawia się ona przede wszystkim rodzajem użytego marmuru czy innego kamienia, z którego grób został zbudowany.
Jest oczywiście regulamin, do którego muszą się stosować osoby chowające zmarłych na Cmentarzu Komunalnym. Mówi on m.in. o tym, że grób musi mieścić się w swoim obrysie. Trzeba mieć także zgodę na postawienie przy grobie ławeczki czy posadzenie krzewu i to nie tylko zarządcy, ale też osób opiekujących się sąsiednimi grobami. Zazwyczaj można się porozumieć, ale bywa i tak, że akty samowolki kończą się usunięciem przez Muniserwis niechcianej lub niezatwierdzonej ławeczki.
Zainteresowanym bazą osób pochowanych na płockim Cmentarzu Komunalnym podajemy link: www.polskie-cmentarze.com/plock/grobonet/start.php.     <

Blanka Stanuszkiewicz
-Cegłowska

Komentarze zamknięte

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Tygodnik Płocki nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii - Regulamin komentarzy.

reklama
Przejdź do góry