Najnowsze informacje
anal pump

Ciepło nie zdrożeje

Spółka Fortum Heat Polska, wchodząca w skład fińskiej grupy Fortum Heat, podpisała umowę z władzami Płocka, w sprawie nabycia 85% udziałów Płockiej Energetyki Cieplnej. Tym samym zakończony został zapoczątkowany jeszcze w 2002 roku proces prywatyzacji PEC-u. Do kasy miejskiej powinno wpłynąć 48.000.115 złotych. Piętnaście procent udziałów pozostanie przez najbliższe dwa lata w rekach załogi, a po upływie tego okresu Fortum będzie mogło je odkupić, na co już przeznaczyło 3.150.000 złotych.Ogłoszenie o zamiarze sprzedaży przez miasto do 85% udziałów w PEC-u pojawiło się w lutym tego roku i do negocjacji stanęły cztery firmy: Dalkia, PKN Orlen, Elektrociepłownia Opolszczyzna oraz Fortum.
– Fortum zaproponował nie tylko najlepszą cenę, ale też najbardziej atrakcyjny pakiet socjalny dla pracowników – powiedział zastępca prezydenta Płocka Dariusz Zawidzki.
Pracownicy PEC-u mają 36-miesięczną gwarancję zatrudnienia. Przez pięć lat Fortum nie będzie mógł przenosić pracowników bez ich zgody do innych placówek spółki. Finowie przeznaczyli też po 19 tysięcy złotych brutto dla każdego ze 169 obecnych pracowników PEC-u, to specjalny bonus prywatyzacyjny.
Teraz umowie pomiędzy miastem i Fortum przyjrzy się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Władze miasta liczą na to, że do końca tego roku pieniądze od Finów wpłyną do budżetu Płocka.
Dariusz Zawidzki uspokaja, że sprzedaż udziałów w Płockiej Energetyce Cieplnej nie oznacza błyskawicznej podwyżki cen ciepła w mieście.
– Zastrzegliśmy w umowie, że cena ciepła nie może wzrosnąć przynajmniej do czasu ogłoszenia nowej taryfy, czyli jeszcze przez ponad rok – powiedział D. Zawidzki.
Nawet po wprowadzeniu nowej taryfy Fortum nie będzie mogła podnosić cen samowolnie. Najpierw z wnioskiem o taką podwyżkę spółka musi wystąpić do Urzędu Regulacji Energetyki i to prezes tej instytucji orzeknie, czy cena ciepła w Płocku może wzrosnąć czy nie. Dotychczas URE dość rygorystycznie sprawdzał wnioski o podwyżkę często je odrzucając lub pozwalając na podwyższenie opłat w mniejszym stopniu niż tego oczekiwali dostawcy.
Proces prywatyzacji PEC-u przebiegał z oporami. Najpierw eseldowski zarząd miasta przeznaczył do sprzedaży 49% udziałów w tej gminnej spółce. Kiedy w 2002 roku prezydentem miasta został Mirosław Milewski chciał najpierw sprzedać jedynie 34% udziałów, co okazało się niewypałem. Dopiero kolejna propozycja sprzedaży do 85% udziałów przyniosła efekt w postaci podpisania umowy z Fortum.

(jac)

Zobacz kolejny artykuł

Dachowanie samochodu w Bończy

W sobotę, 4 listopada około godziny 8.30 doszło do niebezpiecznego zdarzenia w miejscowości Bończa na …