Najnowsze informacje
anal pump

Chciałbym więcej takich ról

W trakcie produkcji jest film o życiu i męczeńskiej śmierci księdza Jerzego Popiełuszki.
Wokół filmu roztacza się aura tajemniczości. Dowiedzieliśmy się jednak, że jedną z ról gra Szymon Cempura – aktor Teatru Dramatycznego w Płocku! – Film o ks. Popiełuszce jest potrzebny Polakom. Otwiera kolejną furtkę do historii znanej niewielkiej grupie ludzi – zdradza aktor.
W filmie jest też zawartych wiele faktów, o których młode pokolenie nic nie wie. – Nikt mi nie mówił o jednostkach, w których służbę wojskową odbywali alumni – zaznacza Szymon Cempura, który spędził w sumie siedem dni na planie m. in. na poligonie wojskowym i w jednostce w Bartoszycach, gdzie żołnierzem był ksiądz Jerzy Popiełuszko.
– Wtedy ksiądz Jerzy nazywany był Alkiem. W wojsku jego drużyna została „ochrzczona” Drużyną Alka. Na planie tworzyło ją 6 aktorów i ponad 20 autentycznych poborowych. Gram księdza Lewandowskiego, kolegę księdza Jerzego, w którego rolę wcielił się z kolei Adam Woronowicz. Księża poznali się właśnie w wojsku. Pojawiam się też w późniejszym okresie tuż przed śmiercią księdza Jerzego. Mój bohater żyje. Aby odtworzyć jego postać, starałem się o nim czegoś dowiedzieć, jednak jeszcze się nie spotkaliśmy – mówi płocki aktor, który dzięki filmowej produkcji po raz pierwszy w życiu poczuł atmosferę koszar.
Sceny kręcone w jednostce były często dramatyczne. Zobaczymy m.in. naukę pływania w lodowatej wodzie. Młodych żołnierzy wpychano do basenu i przeciągano na linie. Topili się i zachłystywali. – Na własnych łokciach i kolanach poczuliśmy, że sytuacja księży w jednostce była ciężka. Z całym osprzętem musieliśmy się czołgać w pyle, po kamieniach i piachu. Scenę powtarzaliśmy kilka razy, a wiem, że Drużyna Alka czołgała się tak parę kilometrów – mówi Szymon Cempura.
Scenariusz do filmu „Popiełuszko” podparty jest wspomnieniami świadków wydarzeń. Na planie wielokrotnie zjawiali się konsultanci. Nie będzie to jednak typowy paradokument. Stara się o to reżyser Rafał Wieczyński. Szymon Cempura podpowiada, że w tym filmie obok świeżych absolwentów szkół pojawią się też Zbigniew Zapasiewicz, Anna Nehrebecka i inni tytani polskiego teatru i kina.
Dla aktora płockiej sceny najtrudniejsze było przestawienie się z ekspresyjnego grania w teatrze na bardziej oszczędne w gestykulacji przed kamerą, zwłaszcza że na plan zdjęciowy jechał często prosto z przedstawienia. Szymon Cempura nie ukrywa, że chciałby, aby film stał się dla niego trampoliną do innych filmowych przedsięwzięć. – Na razie cieszę się, że udało mi się zagrać w „Popiełuszce”. Niczego nie oczekuję, choć chętnie się angażuję we wszystko, co wiąże się z aktorstwem. Nie traktuję Płocka jako docelowego miejsca. Zdążyłem poznać trochę innych miast i tę inność polubiłem – przekonuje i coraz częściej pojawia się poza płocką sceną. Wkrótce telewizja wyemituje kolejne odcinki „Instynktu tropiciela”, programu prowadzonego przez Szymona Cempurę. Zobaczymy go także w krótkich „migawkach” w serialach „Fala Zbrodni” czy „M jak miłość”. Na to by obejrzeć film o księdzu Jerzym przyjdzie poczekać nieco dłużej. Ostatnie zdjęcia miały być kręcone 10 listopada. Dziś jednak wiadomo, że planowane są jeszcze kolejne ujęcia wiosną przyszłego roku. Oznacza to, że film na ekranach kin zobaczymy w późniejszym terminie niż to zapowiadano. Czekaliśmy tyle czasu. Poczekamy jeszcze trochę.
Blanka Stanuszkiewicz

Zobacz kolejny artykuł

Dachowanie samochodu w Bończy

W sobotę, 4 listopada około godziny 8.30 doszło do niebezpiecznego zdarzenia w miejscowości Bończa na …