Najnowsze informacje
anal pump

Cała secesja w nowej siedzibie

Wystarczył rok, by osiemdziesiąt tysięcy eksponatów znalazło się w ocalonej od zniszczenia secesyjnej kamienicy przy Tumskiej 8. Gigantyczna przeprowadzka Muzeum Mazowieckiego do nowej siedziby zakończyła się sukcesem. W piątek, 25 listopada uroczyście otwarto ostatnie, trzecie piętro Muzeum. Gratulacje przyjmowali pracownicy, autorzy ekspozycji oraz współfinansujący to wyjątkowe nie tylko dla płockiej kultury przedsięwzięcie: marszałek samorządu województwa mazowieckiego Adam Struzik i Mirosław Milewski, prezydent Płocka. Przybyli muzealnicy z całej Polski, przedstawiciele Towarzystwa Historyczno-Literackiego z Paryża, od którego Płock otrzymał część spuścizny Bolesława Biegasa i dyrektor Roman Chmełyk ze Lwowa. To właśnie eksponowany na wystawie czasowej plakat art deco, a wcześniej plakaty Alfonsa Muchy zostały udostępnione z lwowskiego Muzeum Etnografii i Przemysłu Artystycznego.
Trzecie piętro jest wyjątkowe. Prezentowana tu kolekcja rzemiosła artystycznego zawiera najcenniejsze obiekty sztuki europejskiej. W jej skład wchodzą kolekcje: ceramiki ze znakomitych wytwórni Europy zachodniej i szkła, w szczególności francuskiego. Dodać trzeba, że znakomicie prezentującego się na ekspozycji. Jej autorzy, Iwona Wyszatycka i Marian Kołodziej (także projektant oryginalnych gablot) zadbali, by kolekcja była dobrze wyeksponowana, niezależnie od kąta patrzenia i padającego światła.
Galeria malarstwa polskiego z przełomu wieków to tacy twórcy, jak: Teodor Axentowicz, Jacek Malczewski, Kazimierz Sichulski, Władysław Podkowiński, Vlastimil Hoffman, Kazimierz Stabrowski, Józef Mehoffer, Fryderyk Pautsch. Podziwiamy młodopolskie portrety i autoportrety. Jest sporo typowych dla epoki scen rodzajowych (Wesele huculskie Sichulskiego) oraz pejzaże impresjonistyczne. W gromadzonej od lat 70 tych kolekcji Muzeum Mazowieckiego są też rzeźby Konstantego Laszczki, w których widać wpływy Augusta Rodina (Wodnik). Laszczka projektował też ceramikę, medale, medaliony i plakiety. Przyciąga wzrok rzeźba Wacława Szymanowskiego zatytułowana „Król olch”.
Duże wrażenie robi sala Bolesława Biegasa. Urodzony w Koziczynie koło Ciechanowa (1877) malarz i rzeźbiarz, zmarł w Paryżu w 1954 roku. Student Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, uczeń Alfreda Dauna i Konstantego Laszczki, wyjechał na stypendium do Francji. Pod wpływem Przybyszewskiego, tworzył symboliczne rzeźby dwustronne, powstałe z połączenia plecami dwóch sylwetek. Później jego prace miały bardziej geometryzującą formę.
Otwarciu ekspozycji towarzyszył tak jak uprzednio występ aktorów Teatru Płockiego. Tym razem adekwatnie do prezentowanej wystawy czasowej – bardziej w stylu art deco. Pojawiły się też tancerki w strojach z okresu międzywojnia.
Na tę historyczną chwilę dyrektor Leonard Sobieraj zaprosił także dawnych pracowników Muzeum Mazowieckiego i przyjaciół płockiej placówki. W drugiej części, odbywającej się już w sali kina Przedwiośnie, właśnie dla nich zagrał pięknie kwartet smyczkowy Prima Vista. Pięćdziesięciu pracowników otrzymało nagrody finansowe od sejmiku mazowieckiego. Szczególne podziękowania przyjęli autorzy ekspozycji: Iwona Wyszatycka (kierownik działu sztuki) i kurator wystaw, Marian Kołodziej (autor scenariusza i aranżacji plastycznej ekspozycji) oraz konsultant Krzysztof Kornacki z Muzeum Zamojskich w Kozłówce. Nagrodzony został szef działu technicznego Sławomir Konczewski – z wielką pieczołowitością zrealizował przeprowadzkę i Małgorzta Jabłońska (kierownik administracyjny), czuwająca nad procedurami przetargowymi. Dyrektor Sobieraj podkreślił szczególną rolę policyjnych patroli, które czuwały nad bezpieczeństwem zbiorów – gratulacje odebrał komendant Ryszard Kijanowski.
Marian Sołtysiak, który rozpoczął temat secesji w Płocku, a jego wystawa zatytułowana „Młoda Polska” jeszcze w pierwszej siedzibie muzeum „Domu pod opatrznością” (dziś TNP), wzbudziła zainteresowanie środowiska, nie krył uznania dla nowej siedziby zbiorów: – Tak miało być. Od dość dawna były plany, żeby przenieść secesję do tej zabytkowej kamienicy i tak się stało. To najważniejsze. Tu jest przede wszystkim dobre otoczenie dla tych obiektów i wszystko jest w największym porządku. Kształt ekspozycji jest oczywiście inny. Muszę ją jeszcze dokładnie przestudiować, ale myślę, że ta ekspozycja będzie się bardzo podobać.
Optymizmu nie krył dyrektor Chmełyk: – Intensywność kontaktów kulturalnych między Polską a Ukrainą dobrze rokuje na rozwój współpracy w innych dziedzinach życia społecznego, a przede wszystkim w gospodarce. Mam nadzieję, że rurociąg do Gdańska przez Płock powstanie również szybko.
Marszałek Struzik obiecał natomiast, że za rok o tej porze płocczanie spotkają się na widowni wyremontowanego, nowoczesnego teatru. Trzymamy za słowo.
Płoccy filateliści uczcili to wielkie wydarzenie kulturalne okolicznościową pieczęcią, na której widnieje rysunek Stanisława Wyspiańskiego.

Lena Szatkowska

Zobacz kolejny artykuł

Dachowanie samochodu w Bończy

W sobotę, 4 listopada około godziny 8.30 doszło do niebezpiecznego zdarzenia w miejscowości Bończa na …