Najnowsze informacje
anal pump

A gdzie inne rozwiązania?

Płocczanie powinni przesiąść się do autobusów miejskich. To jeden z głównych wniosków wynikających ze „Studium transportowego i bezpieczeństwa transportu w mieście Płocku”, które przygotowało poznańskie Biuro Inżynierii Transportu. Dokument zawiera również prognozy dotyczące ruchu pojazdów w Płocku w ciągu najbliższych 20 lat. Zakładają one istnienie dwóch obwodnic miasta i ich połączenie z drogami szybkiego ruchu. Lekiem na zakorkowane ulice mają być też strefy płatnego parkowania. W ubiegłym tygodniu dokument został przyjęty przez płockich radnych.

Biuro Inżynierii Transportu badało natężenie ruchu na płockich ulicach w ubiegłym roku. Przeprowadzono również ankiety wśród mieszkańców miasta. Przeanalizowano także bezpieczeństwo na ulicach miasta. Na tej postawie opracowano prognozy rozwoju ruchu pojazdów do 2033 roku.
Według ekspertów z BIT, Płock ma dobrze rozwiniętą sieć komunikacji miejskiej, główne ulice miasta są w dobrym stanie, a udział ruchu tranzytowego to jedynie 8%. Nie brakuje jednak problemów. Przede wszystkim chodzi o punkty krytyczne, którymi są dojazdy do mostów oraz przejazdy kolejowe. To one przyczyniają się do trudności komunikacyjnych Płocka. Tylko przejazd kolejowy na ulicy Słonecznej jest zamknięty przez 1 godzinę i 36 minut w ciągu doby. Najdłużej, bo aż 9 minut w ciągu godziny jest zamknięty w godzinach popołudniowego szczytu, czyli pomiędzy 14.00 a 15.00 i pomiędzy 16.00 a 17.00. Nietrudno się domyślić, że podobna sytuacja występuje na pozostałych przejazdach, które blokują główne ulice miasta: Wyszogrodzką, Piłsudskiego, Otolińską i Bielską.
– Prognozy dla ruchu drogowego w Płocku są złe i dlatego powstało studium. Dokument pokazuje, w jaki sposób poprawić sytuację. Wzrost motoryzacji w mieście oraz ruchu zewnętrznego spowoduje w przyszłości problemy. Naszym zadaniem jest zapobieżenie pogorszeniu się warunków, a nawet ich polepszenie – mówi Jacek Thiem z BIT.
W studium transportowym Płock został podzielony na trzy strefy. Pierwsza z nich (A) to ścisłe centrum miasta, czyli Starówka. Powinna ona być wyłączona z ruchu samochodów. W tej strefie uprzywilejowani powinni być piesi, rowerzyści oraz transport zbiorowy.
W strefie B obejmującej osiedla mieszkaniowe wciąż na uprzywilejowanej pozycji są piesi, rowerzyści i komunikacja miejska. Dopiero w strefie C ruch pojazdów nie powinien być poddany żadnym ograniczeniom.
– Płock ma dobrze rozwiniętą sieć komunikacji miejskiej. Korzystanie z tej formy transportu jest sposobem na rozwiązanie bolączek komunikacyjnych. Jednak w obecnej formie komunikacja miejska na pewno nie jest atrakcyjna dla mieszkańców. Potrzebna jest poprawa jakości. Dzięki temu płocczanie będą mieli alternatywę dla korzystania z własnych samochodów. Sprawy nie rozwiąże też linia tramwajowa w proponowanej obecnie w Płocku wersji. Musi to być albo rozbudowana sieć tramwajowa, albo jedna linia z rozbudowanym systemem szybkiej komunikacji autobusowej – dodaje Jacek Thiem.
Obecnie transport publiczny w Płocku nie cieszy się popularnością wśród mieszkańców. Powodów jest kilka. Główny to zły stan techniczny. W trasy wyjeżdżają nawet ponad dwudziestoletnie autobusy. Jest zbyt mało kursów. W godzinach szczytu autobusy są przeładowane. W takiej sytuacji do korzystania z transportu zbiorowego nie przekona płocczan ponad 30 linii autobusowych o łącznej długości ponad 600 kilometrów. Zdaniem ekspertów z Poznania, sytuacja może ulec poprawie, jeżeli miasto zdecyduje się na zakup nowoczesnych, niskopodłogowych autobusów, mogących pomieścić nawet 200 pasażerów. Jednak taka inwestycja w komunikację miejską jest porównywalna z budową linii tramwajowej i zakupem taboru do jej obsługi.

Parkingowe bolączki
Sposobem na ograniczanie ruchu pojazdów w centrum miasta ma być wprowadzenie płatnych stref parkowania.
– Płatne parkingi porządkują system parkowania w centrach miast. Tam gdzie parkingi są bezpłatne, nie można tego w żaden sposób kontrolować. Żeby po ścisłym centrum móc poruszać się sprawnie, trzeba limitować ilość pojazdów, jaka może do niego wjechać – wyjaśnia Jacek Thiem.
– Nie sądzę, żeby płatne miejsca parkingowe przyczyniły się do zwiększenia ich dostępności – uważa prezydent Płocka Mirosław Milewski.
Obecnie miasto planuje wybudowanie dwóch parkingów wielopoziomowych. Pierwszy z nich stanie przy ulicy Kościuszki, drugi przy Sienkiewicza. Będą z nich mogły korzystać wszystkie osoby załatwiające sprawy w centrum miasta.
– Jednak parking przy Kościuszki będzie mniejszy niż pierwotnie zakładano, ponieważ nie można wyciąć rosnącego tam dębu. Jednocześnie planując budowę parkingów, planuje się likwidację kilkudziesięciu miejsc parkingowych na ulicach w ich sąsiedztwie – twierdzi radny PO Artur Jaroszewski.
O tym, że w Płocku nie ma gdzie parkować, nikogo nie trzeba przekonywać. Trudności ze znalezieniem miejsca dla samochodu są już nawet na najmłodszych osiedlach, gdzie jeszcze niedawno nie było takich problemów. Nic dziwnego skoro w Płocku jest zarejestrowanych około 111 tysięcy pojazdów, na niespełna 128 tysięcy mieszkańców. Władze miasta uważają, że przy wszelkich przedsięwzięciach komercyjnych takich jak sklepy, centra handlowe czy restauracje o zapewnienie miejsc parkingowych powinni zadbać ich właściciele.
– Tam parkingi powinny powstawać za pieniądze biznesu. Miasto przygotuje jednak propozycje dla spółdzielni mieszkaniowych. Będziemy im pomagali w tworzeniu nowych parkingów, dając wkład finansowy lub pomagając w inny sposób. Administracje mają tereny, które można przeznaczyć pod miejsce dla samochodów, brakuje im jednak środków. Są też sytuacje, że kiedy tymi środkami dysponują, brakuje im terenów, którymi dysponuje gmina – mówi zastępca prezydenta Płocka Dariusz Zawidzki.
Mają powstać też parkingi przeznaczone dla ruchu turystycznego. Zostaną zlokalizowane na ulicach Rybaki oraz Kawieckiego za siedzibą PTW.

Demografia stabilna, samochodów więcej
Autorzy studium przedstawili wizje układu komunikacyjnego w Płocku za kilka lat. Jego kluczowym elementem będą obwodnice północna i północno-zachodnia, które pozwolą wyprowadzić ruch tranzytowy poza miasto. Już teraz wiadomo, że problemem będzie ruch zewnętrzny, czyli pojazdy przyjeżdżające do Płocka. To wynik coraz większej zabudowy mieszkalnej w okolicznych gminach.
– Ruch lokalny będzie się utrzymywał na poziomie zbliżonym do obecnego. Wynika to z prognoz demograficznych, które przewidują, że liczba mieszkańców miasta nie ulegnie poważniejszym zmianom – wyjaśnia Jacek Thiem.
Ruch w samym mieście powinna przejąć już istniejąca obwodnica wewnątrzmiejska, czyli ulice: Gwardii Ludowej, Chopina, Spółdzielcza. To one powinny być utrzymywane w najlepszym stanie technicznym. Pozostałe ulice, zawarte pomiędzy wymienionymi ulicami a Wisłą będą miały charakter dróg zbiorczych, czyli zbierających ruch z osiedli. Miasto powinno lobbować też za wybudowaniem w pobliżu Płocka trasy kolejowej, dzięki której udałoby się wyprowadzić ruch pociągów poza granice Płocka.
Eksperci z Poznania przyjrzeli się też możliwości transportu wodnego w naszym mieście, ale jak twierdzą utrudniają to istniejące nad brzegiem Wisły skarpy. Według autorów studium transportowego dokument, który przygotowali pozwoli złagodzić skutki rozwoju motoryzacji i usprawnić ruch w mieście.
Jacek Danieluk

Zobacz kolejny artykuł

Dachowanie samochodu w Bończy

W sobotę, 4 listopada około godziny 8.30 doszło do niebezpiecznego zdarzenia w miejscowości Bończa na …