Reklama

„Drukarz” w rękach policji

10/12/2007 09:45
Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego zatrzymali pod Płockiem 60-letniego Zdzisława N. To doskonale znany organom ścigania fałszerz pieniędzy i dokumentów. W domu, gdzie przebywał, funkcjonariusze znaleźli fałszywe stuzłotówki, sprzęt oraz odczynniki chemiczne i farby do produkcji banknotów. Gdyby wyprodukowane przez „drukarza” banknoty trafiły na rynek, oznaczałoby to wprowadzenie do obiegu 300 tysięcy złotych. Dodajmy tylko, że nielegalnych.


Zdzisława N. Centralne Biuro Śledcze szukało od kilku miesięcy. Mężczyzna mieszkał w Krakowie, ale tam policjanci zgubili trop. Jakiś czas temu okazało się, że fałszerz razem z żoną Magdaleną oraz szesnastoletnią uciekinierką z krakowskiego domu dziecka Natalią K., zamieszkał pod Płockiem. 23 listopada o godzinie 2.40 zamki w zajmowanym przez nich domu zostały odstrzelone przez antyterrorystów. Policjanci wpadli do mieszkania w chwili, gdy Zdzisław N. akurat produkował kolejne fałszywe banknoty. W ręce funkcjonariuszy wpadło półtora tysiąca kart z przygotowanymi już banknotami. Miały one naniesione imitacje zabezpieczeń. Do produkcji fałszerz używał skanera, drukarek, komputera. Miał także potrzebne farby i brokaty.

Teraz policja ustala, czy Zdzisław N. zdążył już wprowadzić do obiegu fałszywe stuzłotówki. Nie ma natomiast żadnych wątpliwości co do kryminalnej przeszłości podejrzanego. Zdzisław N. z wykształcenia jest plastykiem. Między innymi za fałszowanie pieniędzy i dokumentów spędził już w więzieniach 37 lat. Teraz grozi mu kara od 5 do 25 lat pozbawienia wolności.

Od początku tego roku funkcjonariusze CBŚ odnotowali już ponad 4,5 tysiąca przestępstw związanych z fałszowaniem pieniędzy. Co roku funkcjonariusze rozbijają od 40 do 50 wytwórni fałszywek.

Spostrzeżenia CBŚ potwierdzają policjanci z KMP w Płocku. Według nich nie ma w naszym mieście i powiecie tygodnia, żeby nie pojawiły się fałszywe banknoty, a zdarzają się nawet monety: – Warto poświęcić chwilę czasu przed odejściem od kasy czy bazarowego stoiska i sprawdzić, czy przypadkiem nie trafiła do nas fałszywka. Konsekwencje posiadania fałszywych środków płatniczych to strata pieniędzy i konieczność tłumaczenia się przed policją – mówi oficer prasowy płockiej policji sierż. sztab. Mariusz Gierula. Kilka dni temu w dwóch różnych płockich oddziałach PKO pracownicy banku ujawnili fałszywą stuzłotówkę i pięćdziesięciozłotówkę. Wszystko to jednego dnia.

Policja i bankowcy przestrzegają, że fałszerze i oszuści starają się wykorzystać szał przedświątecznych zakupów. Sprzedawcy chcą obsłużyć jak najwięcej klientów, a kupujący chcą jak najszybciej zrobić zakupy. Nikt nie zwraca uwagi, jakie banknoty czy monety otrzymuje. Najważniejsze, żeby zgadzała się kwota.

Według policji, większość fałszywek jest przygotowywana przez amatorów. Dzięki temu łatwo je wykryć. Nie mają z tym najmniejszego problemu pracownicy banków i doświadczeni kasjerzy w sklepach. Mają do pomocy specjalne urządzenia, ale czasami rzut oka pozwala stwierdzić, że banknot jest fałszywy.

– Posiadacz fałszywych pieniędzy traci je. Na nic się nie zdadzą tłumaczenia, że sam został kiedyś przez kogoś oszukany, bo fałszywkę otrzymał na przykład w reszcie wydanej w sklepie czy na targowisku. Dokładnie sprawdzamy, czy taka osoba dokonała przestępstwa świadomie – poinformował Mariusz Gierula.

Rady, jak wykryć podrobiony banknot można znaleźć na stronie Narodowego Banku Polskiego www.nbp.pl. W naszym kraju są banknoty o pięciu nominałach 10, 20, 50, 100 i 200 złotych. Mają różną wielkość. Na każdym z nich znajduje się wizerunek władcy (Mieszka I, Bolesława Chrobrego, Kazimierza Wielkiego, Władysława Jagiełły, Zygmunta Starego), polskie godło, wartość nominalna wyrażona słownie i cyfrowo, podpisy prezesa i głównego skarbnika NBP oraz nazwa emitenta, czyli Narodowego Banku Polskiego. Prawdziwe banknoty mają wyczuwalne palcami wypukłe elementy druku, warto też zwrócić uwagę na znak wodny, nitkę zabezpieczającą z mikrodrukiem oraz precyzyjne pasowanie elementów uzupełniających się, które są naniesione na przeciwnych stronach banknotu. Ponadto na banknotach 100 zł jest umieszczona złota folia, a na 200 zł hologram ze zmieniającymi się obrazami.

Jeśli ktoś ma podejrzenia, że przez nieuwagę wszedł w posiadanie fałszywego banknotu, powinien sam zgłosić się do najbliższego banku lub jednostki policji, żeby sprawdzić jego autentyczność. (jac)



Fałszywe pieniądze:

Od 40 do 50 wytwórni rozbija CBŚ co roku.

Tylko przez 9 miesięcy tego roku CBŚ odnotowało ponad 4,5 tysiąca przestępstw związanych z fałszowaniem pieniędzy.

Od 5 do 25 lat więzienia grozi za fałszowanie i wprowadzanie do obiegu fałszywek.

Od 1 roku do 10 lat można spędzić w więzieniu za ukrywanie lub przechowywanie podrobionych pieniędzy.


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości